Tablica Ouija
Dodał: mastermind | Dnia: 02/01/2009 | Wyświetleń: 50659
- Tablica ouija to nie zabawka. Większość ludzi chciałaby choć raz sprawdzić jej działanie. Kiedy już to zrobią, często woleliby nigdy nie mieć jej w ręku.
W dużym skrócie, tabliczka ouija to drewniana plansza, na której wypisane są litery alfabetu, cyfry od 0 do 9, słowa TAK i NIE oraz ŻEGNAJ. Poza tym potrzebny jest specjalny wskaźnik, na którym kładą palce wszyscy uczestnicy spotkania. Jedna z osób głośno woła o odpowiedź ze świata duchów. Kontaktująca się zjawa może w jakiś sposób zamanifestować swoją obecność.
Następnie uczestnicy zadają pytania, a duch odpowiada na nie poprzez wskazywanie kolejnych liter, cyfr lub słów. Sceptycy twierdzą, że to ktoś z obecnych popycha wskaźnik. Jest to oczywiście możliwe i na pewno się zdarza. Zwolennicy magicznych seansów tymczasem uważają, że to przywołany duch kieruje palcami osób. Czasami tablica ujawnia fakty, których nikt z obecnych nie mógł znać...
Tablica ouija jest najpopularniejszym sposobem kontaktu z inną sferą lub przynajmniej jest uważana za umożliwiającą taki kontakt. Istnieje mnóstwo relacji z seansów z jej użyciem. Co ciekawe, osoby które brały w nich udział często przestrzegają innych przed podobnymi doświadczeniami. Pokusa jest jednak dla wielu zbyt silna...
Wierzyć czy nie wierzyć? Zawsze warto jednak zachować maksymalne środki bezpieczeństwa. Na pewno nie zaszkodzą. Przywołanego ducha należy zapytać trzy razy, czy jest dobrym duchem. Dopiero za trzecim razem powie prawdę. Nigdy nie należy prosić ducha o udowodnienie jego obecności i „mocy” poprzez przesuwanie przedmiotów w pomieszczeniu lub gaszenie świec. Może to otworzyć przejście między sferą duchów i naszym światem, do czego nie wolno dopuścić. Zawsze należy podziękować za kontakt i poprosić ducha o spokojne odejście tam, skąd przybył bez krzywdzenia nikogo. Porady te zostały sformułowane na podstawie wielu relacji z użycia ouija.
Oto niektóre z nich:
Dwóch braci postanowiło sprawdzić, czy ouija rzeczywiście działa. Początkowo nic się nie działo, ale w pewnym momencie wskaźnik zaczął się poruszać. Jeden z chłopców poprosił o dowód, że kontakt naprawdę jest prawdziwy poprzez zaprezentowanie czegoś nadnaturalnego. Rezultaty tej prośby były zaskakujące i przerażające. Tabliczka odpowiedziała, ze dziadek jednego z ich przyjaciół umrze w ciągu tygodnia. Żyrandol zaczął się kołysać. Temperatura w pokoju spadła i chłopcy zaczęli się trząść z zimna. Całe pomieszczenie wypełnił odrażający odór śmierci. Nagle wszystko ustało i w pokoju zrobiło się zupełnie cicho. Chłopcy otworzyli szeroko okna, aby pozbyć się smrodu rozkładających się zwłok i postanowili zapomnieć o całym wydarzeniu. Jednak kilka dni później dowiedzieli się o śmierci dziadka jednego z przyjaciół, dokładnie jak zapowiedziała tablica. Mimo że chłopcy wyrzucili tablicę ouija, spokój nie powrócił do ich domu. Nawet po kilku latach od czasu do czasu żyrandol zaczyna się kołysać, w pokoju robi się zimno i powraca obrzydliwy zapach.
Jeszcze straszniejsze doświadczenie spotkało pewną rodzinę z Toronto. Rodzice z dwójką dzieci postanowili spędzić wieczór na zabawie z tabliczką ouija. Początkowo wszystko szło dobrze, rodzice kierowali wskaźnikiem, było mnóstwo śmiechu. W pewnym momencie jednak wskaźnik zaczął poruszać się sam. Dorośli sądzili, że to któreś z dzieci zrozumiało zabawę i zadawali pytania dalej. Gdy więc „duch” zapytał, czy może złożyć im wizytę, zgodzili się. W ich salonie rozpętało się piekło. Pojawiło się coś, co zaczęło ich atakować. Cała rodzina została poparzona i pogryziona. Nie mogli wydostać się z pokoju. Ataki trwały przez ponad godzinę. Następnie wszystko ucichło tak nagle, jak się zaczęło. Wszyscy wymagali pomocy lekarskiej.

Zdjecie:
Zasugeruj link do strony związanej z tematem.
Wyszukaj
Logowanie
TOP 3 Masterminds
-
Punkty: 859
Wątków: 25 | Komentarzy: 1509
-
Punkty: 484
Wątków: 35 | Komentarzy: 706
-
Punkty: 467
Wątków: 67 | Komentarzy: 344
Mastermind Statystyki
- Wątki: 1071
- Komentarze: 7068
- Użytkownicy: 752
Pytania życia użytkowników.

co nas czeka

Master Cytat

Nadmiar wiedzy jest równie szkodliwy jak jej brak.

Emil Zola
Do MasterMind-ów
Bardzo, ale to bardzo prosimy o wpisy poprawne gramatycznie i ortograficznie!
masterminds.pl to serwis społecznościowy, który ma
kształcić a nie
uwsteczniać!
Pamiętajcie o tym.
© 2007 The Great Icon Company, All rights reserved. Sponsored by
Vinyl Banners
Czy można byłoby bezpośrednio się z Panią skontaktować? Najlepiej poprzez komunikator GG
Pozdrawiam serdecznie i czekam na odpowiedź
Agata
http://www.fraida.pl/tabliczka-ouija-p-36.html
Ja osobiście uważam, że sama obecność tabliczki nie jest zagrożeniem, dopóki jej nie użyjesz do seansu.
"Pod koniec XIX wieku, w 1892 roku, gdy spirytyzm stał się bardzo modny, Amerykanin Elijah J. Bond skonstruował tzw. tabliczkę ouija, za pomocą której odczytywano wiadomości od zmarłych. Nazwa urządzenia powstała z połączenia słowa "tak" w dwóch językach: francuskiego ("oui") i niemieckiego ("ja"). Pomysł ten nie jest nowy. Już 600 lat p. n. e. w Chinach w podobny sposób rozmawiano z duchami. Współczesna, "domowa" forma tabliczki to odręcznie namalowany krąg liter i odwrócona szklanka. Uczestnik seansu dotyka szklanki palcami i czeka, aż wezwany duch zacznie kierować szklanką za pośrednictwem jego ręki, i w ten sposób wskaże odpowiednie litery składające się na słowa.
Słynny jasnowidz, Edgar Cayce, przestrzegał jednak przed używaniem tabliczki. Wielokrotnie zdarzało się, że przyzywane przez niedoświadczonych ludzi duchy okazywały się nie ukochanymi zmarłymi, lecz istotami z astralu - złośliwymi lub wręcz złymi Bytami. Ale do wywołania nieszczęścia wcale nie jest potrzebny demon z piekła. Niektórzy psychiatrzy twierdzą, że używanie ouija może wydobyć z podświadomości człowieka jego ukryte lęki i skłonności, prowadzące do zaburzeń psychicznych. "
Pani Anno, uważam, że Pani potrafi po prostu zamknąć swój umysł albo ma Pani taką siłę woli, która przełamuje moc tabliczki. W końcu media to osoby o bardzo mocnej woli, jeśli nie rzec niezłomnej.
Przedstawiłaś mi stanowisko innych względem Ciebie,ja przedstawilem swoje zdanie, a jakie jest Twoje?
Ja, odkąd chodzę do szkoły, byłem wyśmiewany przez innych uczniów ze swojej klasy. W sumie nie wiem czemu. Po prostu byłem ich kozłem ofiarnym przez około 9 lat. Teraz jednak chodzę do nowej szkoły z nowymi ludźmi i zaczynam odkrywać swoje talenty. Dość łatwo się uczę, mam niezłe stopnie, piszę opowiadania i pracuję nad pierwszą powieścią. Zacząłem również szkicować.
W moim przypadku pomogła zmiana otoczenia, by się przekonać, co potrafię. Może Tobie także pomogłaby zmiana otoczenia? Spróbuj skontaktować się z innymi osobami, które mają takie zdolności, jak Twoje. Powinni Ci doradzić, jak z tym żyć.
Twoja mama ma ciekawy punkt widzenia, czy można jednak dowiedzieć się za dużo? Ja uważam, że im więcej się wie, tym lepiej dla nas.
Jeśli chodzi o demony, które zabijają ludzi to w praktyce demony cały czas polują na ludzi ... m.in opętania jedni się ratują inni niestety nie a mojej mamie chodziło o wiedze na temat konkretnego jednego demona, że jeśli zna się jego słabe punkty jego słabości i moce może taki stwór poczuć zagrożenie ze strony człowieka (chodzi o media)
I jeszcze mam do was obojga pewne pytanie Czy jesteście mediami? pytam z ciakowości bo w innych komentarzach Krzysztofa znalazłe coś o duchu jego wujku za plotem czy jakoś tam ty "ognisty demonie piszesz że jesteś z duchami 24h
"Życie medium nie różni się tak bardzo od życia inych ludzi. Z ta tylko różnicą, że wciąż słyszymy jakieś głosy i widzimy duchy. Przynajmniej jeśli chodzi o mnie. Ludzie często nie domyślają się nawet, że gdy ich spotykam, rozmawiam jednocześnie z duchem stojącym obok. Często zdarza mi się dopowiedzieć czyjes następne zdanie, bo duch mi podpowie, co ten ktoś chciał właśnie powiedzieć.
Kiedy poznaję nową osobę, staram się patrzeć jej w oczy i słucham bardzo uważnie każdego słowa. Nie chcę dać po sobie poznać, że rozmawiam z kimś jeszcze. Czasem duch potrafi być natretny. Wtedy pewnie wyglądam jakbym była wyjątkowo zainteresowana rozmową. Albo jakbym w ogóle nie rozumiała, co się do mnie mówi. Jakkolwiek by nie było - wyglądam po prostu inaczej, dopóki nie wyjaśnie, kim/czym jestem.
Ale prawdę mówiąc, nie chciałabym, by było inaczej. To, czym jestem, pozwala mi dostrzec drugie dno, zrozumieć więcej i ogarnąć całokształt sytuacji. Nawet gdy rozmawiam z ofiarą przemocy domowej, duch podpowiada, że powinna się bardziej zatroszczyc o siebie.
Pewnego razu występowałam w radiu. Następnym gościem na antenie miał być pewien pisarz. Redaktor spytał, czy potrafię podać tytuł jego nowej książki. Od razu powiedziałam, że to na pewno coś o "sekretach" i "mostach". O mało nie zemdlał, potem wyjął książkę z szuflady - i co się okazało? Oczywiscie tytuł się zgadzał. Tak, jak mi powiedział duch.
Słyszenie głosów też potrafi być fajne, zwłaszcza gdy wyjawiają czyjeś, pozornie głęboko ukryte, tajemnice. Czy to wszystko sprawia, że jestem jakimś potworem? Mam nadzieję, że nie. Czasem znam odpowiedzi, choć nie znam pytań. Ale tak właśnie wygląda życie medium."
Czy ta relacja pokrywa się jakoś z Twoim życiem?
krzysztof życie medium ma bardzo daleko do mojego.
yukio kieruje się tym co dowiedziałam się od moich rodziców zanim zginęli
bunto jestem ich paniom one nigdy się nie zbuntują .
Chyba za dużo pytam co :)
Oto artykuł o czarnych psach:
"Wielkie czarne psy pojawiają się na Wyspach Brytyjskich od bardzo dawna. Stworzenia te, które być może powinny stać się bardziej obiektem badań parapsychologów niż kryptozoologów, stały się już elementem miejscowego folkloru, podobnie jak słynna Nessie. Jedna z pierwszych wzmianek na temat zagadkowych stworzeń pochodzi z 1577 roku. 4 sierpnia w Bungay w hrabstwie Suffolk, wielki czarny pies wbiegł do kościoła podczas odprawiania mszy. Dwaj mężczyźni, w pobliżu których przebiegł, padli martwi, ze skręconymi karkami. Relacja zachowała się dzięki Abrahamowi Flemingowi, który opisał powyższe wydarzenie. Bardzo podobne wydarzenie rozegrało się w tym samym czasie w Blynthburgh, oddalonym kilkanaście kilometrów od Bungay. W tamtejszym kościele do dziś oglądać można rzekome ślady psich pazurów, mające formę dość głębokich nadpaleń. Na przestrzeni wieków relacje ze spotkań z ogromnymi czarnymi psami mnożyły się na terytorium Wielkiej Brytanii, a bardzo podobne stworzenia widywane były także w samej Europie i na innych kontynentach (w Iralndii, Francji, Kanadzie, USA). Jedna z najbardziej znanych obserwacji miała miejsce w grudniu 1996 roku w Wielkiej Brytanii. Steve Johnson jechał właśnie deszczową nocą na motorze przez wrzosowiska Dartmoore. Nagle dostrzegł, że w jego kierunku biegnie jakieś bardzo duże zwierzę. Kiedy stworzenie zbliżyło się, okazało się, że to całkiem czarny pies wielkości kuca. Pies przez jakiś czas przyglądał się Steve'owi, po czym opuścił drogę. Kiedy zwierzę wreszcie znikło, przerażony motocyklista pojechał najszybciej jak tylko mógł. Kilka tygodni później skontaktował się z Jonathanem Downesem, badaczem z Ośrodka Kryptozoologii. Najdziwniejsze wydaje się to, że tajemnicze psy wydają się nie być materialne. Często pojawiają się znienacka, w taki sposób, że istota z krwi i kości nie potrafiłaby skopiować podobnego wyczynu. Zanotowano również przypadki, kiedy to ludzie próbowali zastrzelić stworzenie lub zranić je w inny sposób, jednak bez wyraźnego efektu. Tak było w spotkaniu, które miało miejsce w Peniscot County w stanie Missouri, pewien mężczyzna próbował przebić widmowego psa drewnianym kołkiem, który jednak przeniknął przez ciało stworzenia i wbił się w pień pobliskiego drzewa. W tym samym rejonie inny człowiek próbował zastrzelić zwierzę, a później uderzyć ją pięścią, jednak bezskutecznie, zarówno kula, jak i pięść przeszły przez jego ciało, nie wyrządzając mu najmniejszej krzywdy. Czarne psy stały się elementem folkloru brytyjskiego, a jednemu z jego badaczy, Theo Brownowi, udało się nawet sfotografować zwierzę w miejscowości o nazwie... Black Dog (Czarny Pies). Nie zawsze jednak czarne psy były groźne dla ludzi, np. w zachodniej Anglii i w Kanadzie, pomogły one zagubionym w lesie odnaleźć drogę do domu. Zdarzenia te potwierdzają tezę niektórych badaczy, mówiącą o tym, że stworzenia te nie są nieznanymi jeszcze nauce zwierzętami, ale wytworami ludzkiej psychiki, lub innymi jeszcze niematerialnymi bytami."
Jak widać czarne psy pojawiają się same, jednak te, które Pani posiada, Pani Anno, przywiązały się do Pani. Zasadniczo te psy pojawiają się i niespodziewanie znikają.
Przytocze hierarchię demonów:
Hierarchia Johana Weyera.
- Beelzebuth - Najwyższy wódz
- Satan - Zajmuje drugie miejsce jako książę ciemności
- Euronymous - Książę śmierci
- Moloch - Książę ziemi łez
- Pluto - Książę ognia
- Baal - Dowódca piekielnej armii
- Lucifer - Wymierza sprawiedliwość
- Asmodeus - Hazard
- Baalberith - Minister paktów i traktatów
- Proserpine - Książę demonicznych duchów
- Astaroth - Książę i skarbnik piekła
- Nergal - Szef tajnej policji
Chamos, Melchom, Bahamoth, Dagon, Adramalek
Jeśli chodzi o dowódcę demonicznych duchów, do których należą czarne psy, to miały panów, Proserpine'a lub Baala.
i jeszcze jedno ale do wszystkich jak macie pytania to odpowiadać będę na nie tylko na gg
W poprzednich komentarzach pisałaś o tym że chyba ludzie od ciebie uciekają może to jest odpowiedż na twoje pytanie "uciekają bo maja w swojej podświadomosci jakby czujnik zagrożenia,chodzi mi o to że może ludziom cos podpowiada że masz w posiadaniu tak "straszne istoty"które zagrażają ich życiu.Bo nie chyba nic nie grozi (mam taką nadzieję) a i tą zaufanym kimś jest ktoś z św.Trójcy (dziwne co?)
2.to co zawsze wysłała do otchłani
3.tak potrafię
4.ta kilka ludzkich demonów
św trójca?! ggg gg aaa aa
heh nawet św trójca jest zagrożona
Nie zapominajmy o 12 apostołach którym Jezus dał moc wypędzania demonów jego imieniem oraz o 7 archaniołach stojacych najbliżej boga
Przytoczę imiona 12 apostołów
Szymon Piotr (Kefas), syn Jonasza, rybak z Betsaidy
Andrzej, brat Piotra, rybak z Betsaidy
Jakub (zwany Większym), syn Zebedeusza
Jan Ewangelista, syn Zebedeusza, brat Jakuba
Filip z Betsaidy
Bartłomiej – Natanael z Ptolemaidy
Tomasz (zwany Niedowiarkiem)
Mateusz – Lewi, były poborca podatkowy
Jakub, syn Alfeusza
Szymon Kananejczyk (zwany Gorliwym)
Juda Tadeusz (Judas), syn Jakuba
Judasz Iskariota, zdrajca Jezusa; po jego samobójstwie wybrany został Maciej
oraz imina archaniiołów;wymienię tylko 4
Archanioł Michał(michael)-jego imie oznacza 'Któż jest jak Bóg' pokona kiedys szatana
archanioł Gabriel-imie jego to"Bohater pana"zostaje wysłany w celu zapowiedzeniu mesjasza
archanioł Rafał(Rafael)-imię jego znaczy "Bóg uleczy uzdrowi" jest uważany za uzdrowiciela z wszelkich chorób fizycznych oraz duchowych
archanioł Uriel (z tego co czytałem na pewnej stronie to ponoć nie lubi wielih grzeszników
Z góry dziękuje
Alicja.
Ps. wiem dobrze jak to jest być outsiderem w społeczeństwie racjonalistów. Uszy do góry :) oni naprawdę są bandą hipokrytów i ignorantów, nie warto się nimi przejmować.
http://www.sathan.friko.pl/index_pliki/Page428.htm#200
Napisz jeszcze, co to za choroba, na którą cierpisz. Moja mama jest pielęgniarką z blisko 20 letnim stażem, zapytam ją.
http://charmed-powers.blog.onet.pl/TABLICA-SPIRYTYSTYCZNA,2,ID281837347,n
do tego wracałam.Potrafiłam wprowadzić szklankę w ruch,zadawać pytania.Nie traktowalismy tego powaznie,nawet nie jak wywoływanie duchów.Teraz wiem,że była to totalna głupota.Wiele z pytań się sprawdziło,nawet rzeczy nieprawdopodobne.
Jedno jest pewne,strasznie ciagnie do ponownego seansu.Dobrze,że nic strasznego się nie wydarzyło.Mam tylko sny,których się boję,bo się sprawdzają.Nieprawdopodobne,ale jak się ma coś złego stać to zawsze mi się to wyśni.No i okropna intuicja,czuję ,że cos się wydarzy.To sie zawsze sprawdzało.Ale czy to ma jakis związek z seansem niewiem??Pozdrawiam serdecznie
1. dwugodzinna inkantacja:
"Per Adonai Elohim, Adonai Jehova
Adonai Sabaoth, Metraton Ou Agla Methon,
Verbum Pythonicum, Mysterium Salamandrae
Cenventus Sylvorum, Antra Gnomorum
Demonia Coeli God, Almonsin Gibor
Jehoshua Evam Zariathnatmik, Veni, Veni, Veni!"
2.inkantacja po zakończeniu "1"
DIES MIES JESCHET BOENE DOESEF DOUVEMA ENITEMAUS
3. inkantacja od strażnika bramy Yog-Sothoth'a
Yi-nash-Yog-Sothoth-he-lgeb-fi-throdog-Yah!
Konieczne jest również posiadanie soli (prochów) wg Borellusa (już gdzieś tutaj pisałem):
Borellus mówi:
"Zasadnicze sole ciał zwierzęcych można tak spreparować i zachować przed niszczącym upływem czasu, iżby zmyślny i pomysłowy człowiek miał do dyspozycji całą, rzec można Arkę Noego, i aby, ku swemu zadowoleniu, był w stanie przyoblec prochy w dowolny kształt najdoskonalszego stworzenia. Dzięki podobnej metodzie, a bez uciekania się do wszetecznej nekromancji, filozof zdolny jest także odtworzyć z popiołów dawny kształt ciała jednego ze zmarłych dawnych przodków, którego ciało rozpadło się w proch"
Nigdy nie wiadomo jednak co może jeszcze przejść przez bramę...
lotka4 schowaj ją gdzieś głęboko i daleko żebyś nie była w zasięgu jej siły
callmeexe zgadzam się z tobą
Lepiej jednak dać sobie spokój.To zbyt niebezpieczne.Pamiętam jeszcze,po takim seansie bardzo bolała mnie głowa.Może to skupienie?,wysiłek psychiczny ?Pozdrawiam
Co do tablicy, prosta rada - znajdź ją, porąb na kawałki i spal na popiół. Może to przełamie moc tablicy.
Czy jeśli tabliczka nas kusi to czy można np .porąbać,połamać,spalić,wyrzucić do jeziora,zakopać czy cośw tym stylu bo chyba jeśli zniszczy się tabliczke to nie powiinna nas kusić.
no bynajmniej tak mi się wydaje
to niezdołam się jej oprzeć.Zamiast ją spalić,zniszczyć itp.zabiore się za seans!!To jest jakieś podświadome działanie.To tak jak ciągnie do jakiegoś nałogu .Zastanawiam się,czy mogłabym poprosić kogoś zaprzyjażnionego.Nie wiem czy znajdę chętnego
Pozdrawiam
Anno wnioskuje że twoje zdolności zaliczają się do dziedziny ezoteryki a dokładniej spirytyzmu. Jeśli chodzi o demony-psy to prawdopodobnie są to zwykłe byty astralne których w tamtym wymiarze jest pełno (spotkałem już różne istoty w tym podobne psy). Jeśli z kolei pochodzą z eteru albo piekła to może być pewien problem...
- Nie używać dla rozrywki. Bezmyślne użycie może mieć tożsame skutki.
- Przed skorzystaniem przez kilka dni lub chociaż dzień wcześniej medytować. Podczas medytacji poprosić swojego opiekuna duchowego (inaczej: anioła stróża) – każdy ma takiego – o wsparcie i ochronę. Jeżeli ktoś realizuje się przez modlitwę to modlitwa powinna być dziękczynna za ochronę, a nie, prosząca o nią.
- Przygotowanie się w wybranym dniu. Czyli być wypoczętym fizycznie i psychicznie. Nie używać w napięciu kiedy to kłopoty życia nas przygniatają. Absolutnie nie używać w stresie. Stres to taki smrodek przyciągający tych co żywią się strachem.
- Zapas czasu na seans i odpoczynek po nim.
- Przed samym seansem rozmowa, medytacja lub modlitwa (dziękczynna) z opiekunem duchowym. Podczas tychże zabiegów starać się otoczyć błękitnym ochronnym światłem, lub złotym wypełnić to otoczenie i światło miłością. Wizualizacja wskazana. Wszystko to czynić w trybie dokonanym. Nie przenosić niczego w przyszłość, nie warunkować. Np. „… że jak będę coś robił to niech wtedy się stanie” itp. Ma się stać i już.
- Prosić opiekuna o ochronę przed, podczas jak i po seansie. – Nie wątpić i tak tam jest.
- Podczas rozmowy/modlitwy/medytacji poprosić o kontakt tylko z duszami przychodzącymi w miłości i świetle o jasne pozytywne dusze. Nie używamy słowa dobre - pojęcie dobra jest względne a po tamtej stronie może być inaczej pojmowane lub w ogóle nierozumiane na sposób ziemski.
Seans: Każdą przychodzącą postać zapytać bardzo konkretnie, zdecydowanie czy przychodzi w miłości i świetle, dla pewności można nawet kilka razy. W razie jakichkolwiek wątpliwości – nakazać duszy odejść. Zdecydowanie podziękować i wyrazić wolę by odszedł w pokoju.
- Zapytać o imię. Te pozytywne bez wahania podadzą imię, to kolejna przesłanka by taką nieprzedstawiająca się duszę odesłać.
- Zadawać konkretne pytania. Nie zostawać miejsca na swobodne wypowiedzi. Niezdecydowanie w razie kontaktu z niezbyt przyjaznym bytem skutkuje przyzwoleniem na przejęcie inicjatywy, czasem do zniewolenia włącznie.
- Koniecznie podziękować za przybycie i rozmowę. Wyrazy wdzięczności a ci którzy potrafią miłości jak najbardziej mile widziane.
- Wrazie kontaktu z nieprzychylnym bytem nakazać mu odejść - wolna wola to prawo wrzechświata i raczej nie da się go nie posłuchać. Powody dla których dochodzi do uytraty kontroli to osobna sprawa - właśnie po to są przygotowania by wola wyraziła się na każdym poziomie duchowym jak i materialnym.
- Koniecznie podziękować opiekunowi, wyrazić doń wdzięczność i miłość to najwyższe podziękowanie.
- Modlitwa dziękczynna za rozmowę, spokój i ochronę po seansie.
- Medytacja wyciszająca i ładującą energię.
Resztę czasu odpoczywać.
I najważniejsze: Jak nie ma po temu potrzeby – nie używać.
- Poszukać innych dróg rozwoju duchowego.
Może to i serial sci-fi, ale w tym odcinku fajnie pokazano użycie Tabliczki Ouija.
Znowu muszę Was przeprosić, że się wtrącę ale widzę, że normalnie zabobony i inne tego typu rzeczy są tutaj na porządku dziennym.
Oczywiście nie mogło tutaj zabraknąć Krzysztofa - w ogóle nie wchodzi to w grę.
Wy naprawdę wierzycie, że kawałek drewna może działać takie niezwykłe rzeczy???
Standardowe pytanie - próbowałeś, uczestniczyłeś w seansie, widziałeś to na własne oczy?
Bardzo chętnie bym doświadczył tego wszystkiego co opisujecie w tym temacie. Po prostu nie wiem co mam jeszcze napisać.
To musi być jak terrorysta samobójca - do końca oddany sprawie no i wtedy rodzą się demony!!! Straszne i okrutne!!!
pozdr
Chciałbym zobaczyć jak to wszytsko przebiega, na czym to polega i tak dalej. Myśle, że jak nigdy się tym nie zajmowałem i raczej za bardzo nie interesowałem to samemu mi nie za bardzo wyjdzie.
Ale mogło by być bardzo ciekawie jeżeli chodzi o grupe ludzie - widziałem różne filmy chociażby "Inni" - ciekawy temat - myślę, że do ogarnięcia.
pozdr
Ponadto jest też tak, że demony często podszywają się pod osobę, którą się wywołuje, bo chcą przedostać się do naszego świata.
Poza tym, jeśli juz bardzo chcemy 'pobawić się' w wywoływanie duchów nie zapomnijmy o kilku przedmiotach zapobiegawczych:
* należy mieć na sobie srebrna biżuterię lub jako wskazówki używać srebrnej monety
* siedzących przy stole trzeba otoczyć kręgiem ze świec lub nakreślić kredą krąg na podłodze
* ducha należy pożegnać po skończonym seansie
* nie wolno bezkrytycznie zawierzać informacjom przekazaną dzięki tabliczce, bowiem jest ona znana z kłamliwości.
"Słowa odczytywane z tabliczki Ouija często odnoszą się do krwi i śmierci. Ludzi przyciąga do seansów niezdrowa ciekawość (....), śmierć ma pewien magnetyczny urok."
- Gordo Wright, Poradnia dla Ofiar Okultyzmu
Nie trzeba mieć deseczki i nie wiadomo jak się trudzić by zrobić własną 'maszynkę do wywoływania duchów'.
Wręcz przeciwnie. Wystarczą litery napisane na pojedynczych kartkach, ułożone w półokręgu, oraz wskazówka, by własne 'domowe Ouija' bylo gotowe.
Co do tych zabiegów ochronnych... sam okrąg narysowany kredą nie wystarczy. Najlepiej użyć Większej Pieczęci Salomona bądź Pentagramu. Osobiście doradzałbym pierwszy wariant, jest potężniejszy, lecz trudny do narysowania. Można również użyć soli, jeśli wywala się coś złego, nie opuści to kręgu usypanego z soli.
Widzę, że to już raczej temat zamknięty, no ale tyle tu ciekawych i obeznanych ludzi się wypowiada, że nie mogłam się powstrzymać, żeby nie wziąć udziału w rozmowie.
W suchy to raczej wcześniej nie wierzyłam. No, ale to chyba raczej kłamstwo, bo raczej wolałabym żeby nie istniały, ponieważ prawda jest taka, że się ich boję. No ale nie wierzenie nie znaczy, że może mnie coś takiego nie spotkać, a bardzo bym chciała, bo jestem osobą bardzo bojaźliwą. Przejście ciemnym korytarzem po obejrzeniu horroru z udziałem duchów jest dla mnie katorgą. Zawsze potem boję się odwrócić bo mam wrażenie, że ktoś za mną stoi a gdyby tak było to prawdopodobnie padłabym na zawał. Ludzie boją się tego co nieznane i to prawda bo w końcu wiem ze swojego doświadczenia :)
Tymi tematami o siłach nadprzyrodzonych to interesuje się od dawna mitami, wiccą itp. Dlatego właśnie chciałam przeczytać o tej tabliczce i przyznam, że bardzo mnie to zaciekawiło, ale biorąc pod uwagę mój strach nigdy bym nie wzięła w czymś takim udziału. No i jeszcze po przeczytaniu tych waszych wypowiedzi...
Bardzo zaciekawiła mnie p. Anna. To co pani umie jest niesamowite i przyznam, że troszkę mnie przeraża :) ale i mam kilka pytań np. czy duchy są dosłownie wszędzie tzn. widujesz je na ulicach, w towarzystwie innych ludzi itd.?
No i pytanie do innych internautów, czy to prawda, że zwierzęta widzą duchy? Bo tak kiedyś słyszałam i koleżanka opowiadała, że jej pies się dziwnie zachowywał w nocy. Wychodził na korytarz i się cieszył do czegoś czego nie widać...
Z góry dziękuję, pozdrawiam :)
Chciał bym sie z nim zobaczyc chociaz przez sen ale nie chce mi sie przysnic chce sie dowiedziec czy jest mu tam dobrze i powiedziec ze za nim strasznie tesknie :(
Bardzo prosze o pomoc
z gory dziekuje
Jakieś 8-9 lat temu, byłem dzieciakiem, jakieś 10-cio letnim, wiem, że zabrzmi to nieprawdopodobnie, ale to czysta prawda.
Rodzice z sąsiadami poszli na impreze, ja spałem w domu... Obudziłem się, bo syn sąsiadów do mnie pukał, otworzyłem drzwi, i mi powiedział właśnie o tym że poszli na impreze, no to nic. Rządzimy sobie w chacie, razem w dwójką jego braci [wiadomo, jak to dzieciaki :)]. Idziemy zobaczyć, gdzie oni są? Dobra idziemy, wyszliśmy z domu, zobaczyłem, że idą rodzice, lekko nietrzeźwi.
Koledzy poszli do domu. Mój starszy szedł przodem, prawie trzeźwy, dałem mu klucze, i powiedziałem, że poczekam na mame. Tak zrobiłem... Czekam, czekam, i światło na korytarzu zgasł. Wszedłem do bloku i zapaliłem [nieco się bałem]. Wyszedłem z bloku, spojrzałem na bliźniaczy budynek i na dachu zobaczyłem... Jakąś czarną postać, nie zdążyłem się przyjrzeć, wbiegłem do bloku, i zacząłem biec do domu, na samą góre... Po drodze w oknie dalej widziałem tą postać... .Z łzami w oczach dobiegłem, położyłem sie i beczałem.... Ojciec siedział na fotelu i spytał, co się dzieje.. Powiedziałem mu, żeby uważał, nie patrzał przez okno etc... Histeryzowałem, potem wyjrzałem przez okno, postaci nie było.... Reszta tego dnia, a raczej nocy, chyba Cię nie obchodzi... :]
Nie kontaktuj się z wariatką. Znajdź medium i profesjonalną tabliczkę, a jeśli nie znajdziesz medium i postanowisz wywoływać duchy bez niego [nie odradzam, ani nie polecam] najpierw się ogarnij, opanuj i DOOBRZE PRZYGOTUJ. Po seansie, zimny prysznic i posypać się solą. Przeżycie niesamowite... Ale lepiej znajdź medium, ale nie taki - z ulicy, ale profeeeeeesjonalne.
Bo naśle na Ciebie swoie ogniśte szatany, demony i inne psy bez skóry..... :D Czy trudno zauważyć tu BEZSENS?
http://www.youtube.com/watch?v=ht35431bofg&playnext=1&list=PL6A5636AF74D4C560
pzdr,
p.
Ale jeśli zaczyna korzystac z niej osoba niedoświadczona może otworzy " przejście" dla kogoś/czegoś naprawdę grożnego.
Jeżeli chodzi o "zabezpieczenia" to znam przypadki gdzie nic nie pomogły. Wg mnie my żywi powinniśmy zostawić dusze zmarłych w spokoju. A nie przywoływać z powrotem do tego świata. Kolejna rzecz :Bardzo wielu ludzie może i przywoła ducha ...ale nie potrafi go odesłać.
Więc ja odradzam przywoływania duchów,demonów i używania tabliczki.
Obejrzyjcie sobie sam początek chociaż... I pomyślcie dwa razy, nim sięgniecie po tabliczkę. Cherit mówi, że można, jeśli się człowiek zabezpieczy... Ale ZABEZPIECZENIE SIĘ w wielu przypadkach zawodzi. :)