Bluescreen – współczesna magia.
Dodał: mastermind | Dnia: 08/04/2011 | Wyświetleń: 1453
- Kosmos i dżungla, mroczne metropolie i złowieszcze ruiny, rozświetlone słońcem tropiki i zmrożone pustynie. A na tym tle latający bohaterowie, wampiry i ufoludki, samoloty, nawet rowery... Filmowe postaci kołyszą się na linach nad przepaściami (nie mówiąc już o rzekach lawy), skaczą z budynku na budynek, kierują pojazdem kosmicznym. Aktorzy mogą spacerować po egzotycznych plażach, nawet nie opuszczając studia filmowego. A widzowie w kinach wciskani są w fotel i wierzą we wszystko. Magia Hollywood.
Widowiskowe sceny są uwielbiane przez kinomanów. Zawsze tak było. Reżyserzy i producenci od początku kinematografii zdawali sobie jednak sprawę, że wysłanie aktora na krawędź dachu nie jest najlepszym pomysłem. Jeśli nawet nie przeważała troska o zdrowie artysty, to na pewno martwili się o swoje finanse. No bo jak tu dokończyć dzieło bez głównego bohatera... Na szczęście dla aktorów, producentów i widzów opracowano technikę, która sprawiła, że wszyscy byli zadowoleni.
Dzięki podwójnej ekspozycji i przesłanianiu części błony już wczesne filmy mogły pochwalić się zapierającymi dech w piersiach momentami. Powiedzmy, że reżyser chciał uzyskać przerażającą scenę, w której bohaterowie przemierzają równinę, podczas gdy nad horyzontem kłębią się złowieszcze czarne chmury. Na szczęście nie musiał czekać miesiącami na sprzyjające warunki atmosferyczne. Najpierw operator rejestrował materiał z aktorami. Górna część obiektywu była zaklejana czarnym papierem, który przesłaniał fragment kadru, gdzie znajdować się miało niebo. Ta część błony pozostawała nienaświetlona. Następnie film był przewijany, papierem zaklejana była dolna część obiektywu, a ekspozycji poddawana była górna część częściowo już naświetlonej błony. Jeśli było to możliwe, nagrywano prawdziwe burzowe chmury, często zmieniając jeszcze prędkość nagrywania, aby uzyskać bardziej spektakularny efekt. Technika ta, zwana static mattes, ma dwie bardzo popularne warianty. Pierwszy - w podanym przykładzie niebo może być generowane komputerowo. Drugi – obie sceny mogą zostać nakręcone osobno na dwóch kliszach, po czym połączone w jeden film poprzez precyzyjne naświetlenie trzeciej błony specjalnym projektorem. W ten sposób klatka po klatce oddzielne elementy są łączone. Można to także zrobić cyfrowo. W tradycyjnej wersji technika static mattes to jeden z najstarszych efektów specjalnych w przemyśle filmowym.
W ten sposób można „wkleić” do sceny dramatyczne niebo. Reżyser jednak chce nakręcić dynamiczną scenę, w której bohaterka kołysze się na linie nad rwącą rzeką i głośno wzywa pomocy. Ma kilka wyjść do wyboru. Może aktorkę zawiesić na linie nad prawdziwym potokiem. Jest ona jednak zbyt cenna, by tak ryzykować. Może zaangażować kaskadera i sfilmować go z daleka, aby nie było widać różnicy. W ten sposób straci jednak cały emocjonalny potencjał zbliżeń na twarz aktorki podczas krzyku. Może też użyć blueboxa.
Technika ta, zwana też bluescreen, greenscreen lub chroma key, to sposób obróbki obrazu polegający na składaniu dwóch lub więcej osobno kręconych części w jedną. Przy sprawnych technikach uzyskany efekt jest niesamowicie realistyczny i nie do odróżnienia od scen kręconych tradycyjnie.
Aby uzyskać wymarzoną scenę nad przepaścią, reżyser najpierw kręcił samą rwącą rzekę. To będzie tło w ostatecznym filmie. Potem zawieszał aktorkę na linie w studio, by dyndała sobie kilkadziesiąt centymetrów nad podłogą. Za nią umieszczał jaskrawo niebieski ekran i nagrywał jej krzyki. W następnym etapie spece od FX na tak uzyskanym materiale niebieskie tło zastępowali czarnym. To prosty proces, gdyż użyty podczas zdjęć błękit w czerwonym filtrze zmienia się w czarny. Potem „wycinali” sylwetkę aktorki. Ostatecznie dzięki kilkukrotnej ekspozycji kliszy składali wszystkie fragmenty. Najpierw umieszczano tło z nienaświetloną „dziurą” w miejscu, gdzie miała się znajdować sylwetka kobiety. Potem błonę poddawano kolejnej ekspozycji, tym razem wyświetlając tylko aktorkę. Końcowy efekt przedstawia bohaterkę kołyszącą się nad wąwozem.
W odróżnieniu od wcześniej opisanej techniki, gdzie „podmieniany” był dokładnie ten sam fragment kadru, w technice bluebox każda klatka wymaga osobnej uwagi. Każda zmiana ustawienia kamery czy ruch aktorki zmienia zarys jej sylwetki, czyli musi być wykonana oddzielna „maska”. Dzięki wykorzystaniu niebieskiego ekranu można to zrobić automatycznie przy użyciu technik optycznych lub cyfrowych. W ten sposób można składać nawet setki warstw.
Bluebox ma jedno poważne ograniczenie. Aktor czy aktorka nie mogą być ubrani na niebiesko, bo będą wyglądać, jakby byli dziurawi!
Kilka pięknych przykładów
http://www.matteworld.com/film/2007/golden_compass.html

Zdjecie:
Zasugeruj link do strony związanej z tematem.
Wyszukaj
Logowanie
TOP 3 Masterminds
-
Punkty: 859
Wątków: 25 | Komentarzy: 1509
-
Punkty: 484
Wątków: 35 | Komentarzy: 706
-
Punkty: 467
Wątków: 67 | Komentarzy: 344
Mastermind Statystyki
- Wątki: 1076
- Komentarze: 7080
- Użytkownicy: 752
Pytania życia użytkowników.

Czy świat to za mało?

Master Cytat

Jeśli posiadanie wiedzy stwarza problemy, nie jest rzeczą ignorancji ich rozwiązywanie.

Isaac Asimov
Do MasterMind-ów
Bardzo, ale to bardzo prosimy o wpisy poprawne gramatycznie i ortograficznie!
masterminds.pl to serwis społecznościowy, który ma
kształcić a nie
uwsteczniać!
Pamiętajcie o tym.