Klątwy
Dodał: mastermind | Dnia: 25/04/2009 | Wyświetleń: 2953
- Może dosięgnąć i ciebie. Sprowadzić pecha, nieszczęście, nawet śmierć. A przynajmniej tak myślą niektórzy ludzie. Sama idea klątwy wystarczy, aby posłać zimne dreszcze wzdłuż kręgosłupa większości, nawet niedowiarków. Niemal każdy zna jakąś historię udanej klątwy, doprowadzającej ofiary do szaleństwa, sprowadzającej na nie wypadki. Jaka jednak jest rzeczywistość?
Najczęstsza opinia sceptyków jest prosta - zbieg okoliczności. Życie jest pełne zbiegów okoliczności. Czasami, gdzieś, kiedyś wszystko układa się w taki sposób, że różnego rodzaju wydarzenia wydają się potwierdzać istnienie klątwy. W rzeczywistości to jednak, no właśnie, zbieg okoliczności, zwykły rachunek prawdopodobieństwa.
Osoby, które zaznajomione są z teoriami Junga, mogą wspomnieć o synchroniczności. W tym świetle zbiegi okoliczności nabierają znaczenia, ponieważ umysł wpływa na świat. Jeśli więc ktoś wierzy w klątwy, sam sprawia, że go dotykają.
No i wreszcie, są ludzie, którzy po prostu mają pecha. Przeszkody wciąż wyrastają na ich drodze, a oni mogą wykształcić przekonanie, że zostali przeklęci. Pewne badania sugerują, że szczęście (w sensie sprzyjającego świata) związane jest z umiejętnością oceniania szans.
To jasne, jeśli ktoś potrafi kalkulować szanse i prawdopodobieństwa lepiej od przeciętnej, sprawia wrażenie, że pomyślność za nim chodzi. Działa to też w przeciwną stronę. Jeśli ktoś ma z tym kłopoty, jego życie wydaje się pasmem klęsk i porażek. W pewnym sensie można to określić jako optymistyczne i pesymistyczne podejście do życia. Optymiści rzeczywiście po prostu idą naprzód, podczas gdy pesymiści wyglądają katastrofy za każdym rogiem i rzeczywiście ją znajdują. Pesymizm może sprowadzać przekonanie, że ktoś jest przeklęty. Wszystko też się wiąże z poczuciem absolutnej beznadziejności. Istnieje medyczny stan, w którym poczucie beznadziejności stopniowo wyłącza funkcje autonomicznego układu nerwowego. Jeśli trwa to długo, może doprowadzić do śmierci. Wniosek - wiara w klątwę może zabić.
Na drugim końcu skali znajduje się przekonanie, że klątwa to zjawisko nie z tego świata. Jakaś niedefiniowalna siła, kierowana przez szaleńca/złośliwą czarownicę/zazdrosną sąsiadkę może dosłownie wywrócić czyjś świat do góry nogami. Wśród branych pod uwagę teorii można znaleźć telepatię. W ten sposób (jeśli telepatia istnieje) ktoś może na odległość umieszczać pewne myśli w głowie swojej ofiary, popychając ją do spełnienia klątwy. Niektórzy naukowcy twierdzą, że udało im się coś takiego przeprowadzić, jakiś rodzaj telepatycznej hipnozy. Należy jednak pamiętać, a dowiodło tego wiele badań, że nawet osoba zahipnotyzowana nie zrobi czegoś, jeśli jest to absolutnie przeciwne jej wartościom.
Nawet telepatia nie jest w stanie wypełnić klątwy, chyba że ofiara wierzy w taką możliwość. A co z magią? Wydaje się, że magia jest najlepszym medium, w którym klątwa może działać. A uczeni sądzą, że magia też mieści się w umyśle. Adept spędza wieczność na uczeniu się skomplikowanych rytuałów. Przede wszystkim nauka ta „oczyszcza” jego umysł i kształtuje jasną ścieżkę przez życie. To daje mu pewność siebie, a oczekiwane wydarzenia zdają się spadać z nieba, no właśnie, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.
Tutaj można przypomnieć sobie o umiejętności kalkulowania szans. Jasny umysł na pewno to ułatwia. W rzeczywistości wszyscy mają swoje „magiczne rytuały”, pozwalające oczyścić umysł. Nazywamy to rutyną. Co się jednak dzieje, jeśli rytuały te zostaną zakłócone?
Gdy porządek zostanie zniszczony, nasze życie staje się chaotyczne. Nic nie idzie według planu, przeszkody pojawiają się znikąd. Nazywamy to „jednym z tych dni”. Umysł został wytrącony z równowagi, a to odbija się w zachowaniach. Być może tak należy tłumaczyć klątwę. Istnieje kilka reguł, którym klątwy podlegają. Przede wszystkim osoba „przeklęta” musi o tym wiedzieć lub co najmniej to podejrzewać. Jeśli jednocześnie wierzy ona, że klątwa rzeczywiście może działać, jej zachowanie się zmienia. Staje się ostrożniejsza. Jej rytuały zostają zaburzone. Starając się uniknąć katastrofy, prowokuje ją.
Czy w ten sposób można wytłumaczyć działanie klątwy - umysł wytrącony z równowagi przez świadomość, że klątwa została rzucona? Być może. Ważne jest także otoczenie. Jeśli ktoś wychował się w społeczeństwie, które twierdzi, że klątwa to rzeczywistość, prawdopodobieństwo spełnienia jej rośnie. Umysł jest przygotowany na przyjęcie jej, a wszystko wokół - kultura, wiedza, inni ludzie - zdają się potwierdzać, że nieszczęście już czeka.
Jak widać, nie trzeba szukać zjawisk nadnaturalnych, aby wyjaśnić działanie klątwy. Umysł wytrącony z równowagi plus otoczenie oferujące potwierdzenie wystarczą.
Czasami jednak wydaje się, że jednak jest coś ponad to...
Zasugeruj link do strony związanej z tematem.
Wyszukaj
Logowanie
TOP 3 Masterminds
-
Punkty: 859
Wątków: 25 | Komentarzy: 1509
-
Punkty: 484
Wątków: 35 | Komentarzy: 706
-
Punkty: 467
Wątków: 67 | Komentarzy: 344
Mastermind Statystyki
- Wątki: 1076
- Komentarze: 7080
- Użytkownicy: 752
Pytania życia użytkowników.

Dlaczego musimy żyć w zniszczonym świecie?

Master Cytat

Człowiekowi godzi się starać tylko o taką wiedzę, która jest na miarę jego zdolności.

Arystoteles
Do MasterMind-ów
Bardzo, ale to bardzo prosimy o wpisy poprawne gramatycznie i ortograficznie!
masterminds.pl to serwis społecznościowy, który ma
kształcić a nie
uwsteczniać!
Pamiętajcie o tym.
Oczywiście za opłatą.
Więcej informacji na e-mailu jacek1771@gmail.com.