Patience Worth – dowód na reinkarnację?
Dodał: mastermind | Dnia: 27/02/2009 | Wyświetleń: 2245
- Patience Worth to imię, jakim Pearl Lenore Curran określała autorkę zaskakująco różnorodnych powieści, poematów i opowiadań, które powstały na początku XX wieku. Co w tym niezwykłego? Pani Curran twierdziła, że Patience to duch angielskiej dziewczyny żyjącej w XVII wieku, który używają jej ciała tworzy swoje dzieła.
Pani Curran urodziła się jako Pearl Lenore Pollard w Mound City w Illinois 15 lutego 1883 roku. Jej rodzina często się przeprowadzał, w związku z czym Pearl często zmieniała szkoły i jej osiągniecia akademickie nie były szczególnie imponujące. Wykazywała jednak talent muzyczny, brała lekcje śpiewu i gry na pianinie. Jako młoda kobieta zarabiała udzielając lekcji muzyki. W wieku 24 lat wyszła za mąż za Johna Howarda Currana i zamieszkała w St. Louis, wiodąc tam spokojne życie gospodyni domowej z klasy średniej. W ich domu nie było książek, niewiele podróżowali. Czas spędzali grając w karty z przyjaciółmi, chodząc do teatrów i restauracji. W 1912 roku jedna z sąsiadek pokazała Pearl tabliczkę ouija. Nalegała, aby wzięła udział w seansie, mimo że była bardzo sceptyczna i niechętna. Pani Curran była daleka od wiary w jakiekolwiek zjawiska spirytystyczne. Rezultaty były negatywne, tak jak się spodziewała. Kobiety jednak kontynuowały swoje eksperymenty. W końcu 8 lipca 1913 roku uzyskały jasny komunikat: „Żyłam dawno temu, teraz powróciłam. Nazywam się Patience Worth”.
Wiadomość ta rozpoczęła trwający ponad 25 lat okres, gdy Patience komunikowała się ze światem za pośrednictwem Pearl Lenore Curran. Pearl była coraz bardziej zainteresowana kolejnymi słowami Patience, spędzała coraz więcej czasu z tabliczką ouija. Szybko jednak okazało się, że taka forma komunikacji jest o wiele za wolna, dlatego Pearl zaczęła praktykować pismo automatyczne.
Pismo automatyczne polega na zapisywaniu słów, które nie pochodzą ze świadomości piszącego. Czasami wpada on w trans i nie zdaje sobie sprawy co pisze, nie jest jednak konieczne. Pearl siadał w jasno oświetlonym pokoju i relaksując się czekała, aż zdania uformują się w jej umyśle. Słowa sączyły się do jej głowy, razem ze szczegółowymi obrazami przedmiotów i ludzi, a także krajobrazami. Wszystko dokładnie opisywała.
Pewną trudność sprawiało to, że jej zapiski często były w trudnym do zrozumienia dialekcie. Częściowo się to wyjaśniło, gdy okazało się, że Patience żyła na farmie w hrabstwie Dorset na południu Anglii w XVII wieku. Rodzina Worthów w pewnym momencie ruszyła za ocean i przeprowadziła się do Ameryki, gdzie Patience została zabita przez Indian. Przez tyle lat Pearl nie dowiedziała się o Patience właściwie niczego więcej. Ludzie towarzyszący Pearl podczas seansów wielokrotnie stwierdzali, że charakter i temperament Patience, z jej ostrym satyrycznym pazurem, był zupełnie odmienny od osobowości pani Curran.
Wkrótce lokalne gazety z St. Louis opublikowały serię artykułów o Pearl i Patience. Wkrótce oba nazwiska stały się znane.
Przez 25 lat Patience ręką Pearl zapisała setki stronic. Powstało wiele powieści, poematów, wierszy, modlitw i dialogów. Wiele z nich została zadedykowana pani Curran. Wielu krytyków bardzo szanowanych pism takich jak The New York Times i The Bookman opublikowało pochlebne recenzje. Specjaliści zachwycali się nie tylko talentem literackim, ale przede wszystkim ogromną znajomością detali historycznych dotyczących codziennego życia, biegłością w posługiwaniu się archaicznym językiem i szczegółowością opisów dalekich krajów. Gdzie gospodyni domowa posiadła taką wiedzę?
Sceptycy przypominali jednak, że trwała kolejna fala popularności spirytyzmu, gdy setki ludzi z największą przyjemnością przyjęłoby jakikolwiek dowód na reinkarnację dziewczyny z XVII wieku w XX- wiecznym St. Louis. Zastanawiali się też, jak Patience, ponoć mieszkająca w Anglii w XVII wieku, była w stanie podyktować powieść dziejącą się w epoce wiktoriańskiej, a więc wiele lat po swojej śmierci.
Po roku 1922 roku kontakt z Patience zaczął słabnąć. Trwał jednak niemal do śmierci pani Curran w 1939 roku. Zainteresowanie Patience także spadało i obecnie jest to historia mało znana. Tajemnica nigdy nie została wyjaśniona. Nie udało się także potwierdzić istnienia Patience Worth w XVII- wiecznej Anglii.
Czy to duch przemawiał przez Pearl Curran? Czy Pearl była kolejnym wcieleniem dziewczyny z Anglii? Czy wszystkie zapiski były dziełem podświadomości pani Curran?
Zasugeruj link do strony związanej z tematem.
Wyszukaj
Logowanie
TOP 3 Masterminds
-
Punkty: 859
Wątków: 25 | Komentarzy: 1509
-
Punkty: 484
Wątków: 35 | Komentarzy: 706
-
Punkty: 467
Wątków: 67 | Komentarzy: 344
Mastermind Statystyki
- Wątki: 1076
- Komentarze: 7080
- Użytkownicy: 752
Pytania życia użytkowników.

Dlaczego musimy żyć w zniszczonym świecie?

Master Cytat

Człowiekowi godzi się starać tylko o taką wiedzę, która jest na miarę jego zdolności.

Arystoteles
Do MasterMind-ów
Bardzo, ale to bardzo prosimy o wpisy poprawne gramatycznie i ortograficznie!
masterminds.pl to serwis społecznościowy, który ma
kształcić a nie
uwsteczniać!
Pamiętajcie o tym.
Jest to bardziej przypadek swoistego kontaktu ducha tej osoby poprzez umysl Pearl Lenore Curran.
Podobny byl przypadek kontaktu pewnej kobiety z duchem kompozytora i wydania jego posmiertnych symfonii. Nie byla ona jednak jego reinkarnacja.