Zadaj Pytanie
 

Kategorie | Tajemnicze Subskrybuj kategorię: Tajemnicze



Rennes-le-Chateau

Dodał: mastermind | Dnia: 07/01/2009 | Wyświetleń: 2512
Krótki link do wątku: Krótki link do wątku

Share |
  • Chociaż słońce często świeci na lazurowym niebie nad niewielkim francuskim miasteczkiem Rennes-le-Chateau, miejsce to jest tajemnicze, jak niewiele innych na świecie. Teorie spiskowe snują się nad nim jak niewidzialna mgła.

    Korzenie tajemnicy, a przynajmniej jej części, która wyszła na światło dzienne, sięgają działań młodego francuskiego księdza w ostatnich latach XIX wieku. Sauniere nakazał renowację kościoła i wielu innych budynków. Wydał na to ogromne sumy pieniędzy. Jak mógł sobie pozwolić na takie wydatki? Utrzymywał się ze skromnej kościelnej pensji. To proste pytanie, tak doczesne i świeckie, stało się przystanią, od której swoją żeglugę zaczęło wiele teorii spiskowych.

    Jedna z narzucających się odpowiedzi  jest oczywista: ksiądz sprzedawał msze. W tamtym okresie uznanym zwyczajem było płacenie kapłanowi niewielkich sum za odprawienie mszy w konkretnej intencji. Tak więc wierni modlili się np. za zdrowie bliskich, a ksiądz otrzymywał pieniądze. Jednak datki te były stosunkowo niewielkie, a ilość mszy, jaką kapłan jest w stanie fizycznie odprawić w ciągu dnia jest ograniczona. Sauniere musiałby odprawić naprawdę baaardzo wiele nabożeństw, aby sfinansować renowacje, które przeprowadził. Czy możliwe jest, aby pobierał on datki na msze i ich nie odprawiał? Jest to możliwe. Sauniere został oskarżony przez władze kościelne o niedopełnienie obowiązków i usunięty z parafii. Może jednak jego bogactwo miało inne źródło?

    Mniej więcej od lat 50tych XX wieku pojawia się coraz więcej spekulacji co do wydarzeń w Rennes-le-Chateau. Sugerują one, że za starymi historiami kryje się o wiele więcej, niż młody ksiądz sprzeniewierzający pieniądze wiernych. Niektórzy twierdzą, że Sauniere odkrył antyczny sekret – kościół w Rennes-le-Chateau był wieki wcześniej siedzibą Zakonu Syjonu, którego celem było zachowanie starożytnej linii krwi francuskiej dynastii Merowingów. W późniejszych teoriach linia ta była jeszcze wydłużana w przeszłość, sięgając samego Jezusa, który ponoć pojął za żonę Marię Magdalenę i miał z nią dzieci. Niektórzy nawet wierzą, że Jezus nie umarł na krzyżu, lecz emigrował wraz z rodziną do Langwedocji, gdzie dożył swych dni i został pochowany.

    Rejon Langwedocji od wieków jest areną niezwykłych ruchów religijnych. Najpierw druidzi odprawiali tam swoje rytuały. Następnie katarzy, sekta chrześcijańska uważana za heretycką, uczynili z tego regionu swoją bazę. Watykan wysłał do Langwedocji inkwizytorów, którzy mieli rozprawić się z herezją, a nawet zorganizował krucjatę przeciwko katarom. W górskiej fortecy Montsegur katarzy bronili się do ostatniej kropli krwi. Odpierali ataki wielokrotnie liczniejszej armii przez ponad rok, zanim skapitulowali. Gdy krzyżowcy zdobyli twierdzę, ponad dwie setki katarów zostało spalonych żywcem, gdy odmówili nawrócenia się. Od wieków krążą pogłoski, że zanim forteca została zdobyta, pewna liczba ludzi opuściła jej mury pod osłoną nocy. Czy coś ze sobą zabrali?

    Wielu twierdzi, że bogactwo Sauniera wzięło się ze skarbu, który odkrył on w kościelnych kryptach. Skąd złoto się jednak wzięło tam w pierwszej kolejności? Niektórzy wiążą je z katarami, inni z templariuszami, jeszcze inni z samym Zakonem Syjonu. Alternatywna wersja tej historii mówi, że Sauniere odkrył starożytne pergaminy, ukryte gdzieś w zakamarkach kościoła. Zapiski te zawierały ponoć tak niezwykłe i sensacyjne wiadomości na temat Jezusa, że młody ksiadz był w stanie szantażować Watykan. Obawiając się, że prawda o Jezusie podważy fundamenty wiary chrześcijańskiej, Państwo Kościelne od wieków zaangażowane było w sekretną wojnę z Zakonem Syjonu. Potęga władzy kościelnej zmusiła Zakon do przejścia do podziemia, gdzie zakonspirowany czekał na odpowiedni moment, by wyjść na światło dzienne. W historii Zakonu pojawia się wiele nazwisk wspaniałych osób, pełniących funkcję jego wielkich mistrzów. Leonardo da Vinci, Robert Boyle, Izaak Newton, Nicolas Poussin, Victor Hugo czy Debussy – wszyscy pojawiają się w kontekście Zakonu Syjonu. Przez lata pojawiały się kolejne dokumenty, często demaskowane jako fałszerstwa. Wiele z nich stworzył Pierre Plantard, który chciał w ten sposób udowodnić swoje prawa do francuskiego tronu. Mimo tylu ciosów, tajemnica nie słabnie, lecz umacnia się. Niektórzy wierzą wręcz, że mistyfikacja została zaplanowana i przeprowadzona w celu zmylenia poszukiwaczy rozwiązania, którzy wpadli na właściwy trop.

    Rennes-le-Chateau stało się sławne po publikacji popularnej ksiażki Dana Browna „Kod Leonarda da Vinci”. Chociaż pisarz nie umieścił w niej nazwy miasteczka, główny motyw, czyli małżeństwo Jezusa i Marii Magdaleny oraz ich potomków żyjących w obecnych czasach, jest zasadniczo taki sam. Sprawiło to, że niewielkie miasto gości teraz rzesze turystów i bez wątpienia będzie pobudzać wyobraźnię przez jeszcze wiele lat.




    Zdjecie Zdjecie:
    Rennes-le-Chateau

Zobacz również



Wasze komentarze:

Add commnet Dodaj komentarz
Anuluj   Wyślij
 
  • Do wybranego wątku nie został jeszcze dodany żaden komentarz.

Wyszukaj

 
 

Logowanie

 
 
 
 
Free Vectors

Imagery Stock

backgrounds

 

TOP 3 Masterminds

 

Mastermind Statystyki

  • Wątki: 1071
  • Komentarze: 7070
  • Użytkownicy: 752
 

Pytania życia użytkowników.

cytatCo by było gdyby mnie nie było?cytat
 

Master Cytat

cytatBadania w dziedzinie medycyny dokonały tak olbrzymiego postępu, że dziś - praktycznie biorąc - nikt już nie jest zdrowy. cytat
Bertrand Russell
 

Do MasterMind-ów

Bardzo, ale to bardzo prosimy o wpisy poprawne gramatycznie i ortograficznie!
masterminds.pl to serwis społecznościowy, który ma kształcić a nie uwsteczniać!
Pamiętajcie o tym.
 
© 2007 The Great Icon Company, All rights reserved. Sponsored by Vinyl Banners
XHTML/CSS PASSED VALIDATION