Życie pozagrobowe – eksperymenty.
Dodał: mastermind | Dnia: 26/02/2009 | Wyświetleń: 8785
- Śmierć jest pewna. Co jednak potem? Pytanie to nurtuje ludzkość od wieków. Od wieków też trwają poszukiwania odpowiedzi. Oto kilka eksperymentów mających na celu zgłębienie tej kwestii.
EVP (electronic voice phenomena) występuje, gdy podobne do ludzkich głosy są słyszane nagrane na taśmie, w szumie radiowym lub innych mediach elektronicznych. Najczęściej EVP zostaje zarejestrowane na taśmie magnetofonowej. Tajemnicze głosy nie są słyszalne w momencie nagrywania. Ujawniają się dopiero w czasie odtwarzania. Sceptycy twierdzą, że są to losowe szumy interpretowane jako słowa. Istnieją setki nagrań, jednak istota EVP pozostaje nieznana.
Ile waży dusza? Postanowił to sprawdzić dr Duncan MacDougall. W 1907 roku umieścił sześciu terminalnie chorych pacjentów na specjalnych łóżkach – wagach. Dzięki temu mógł zarejestrować ewentualną zmianę ciężaru w momencie wydania ostatniego tchnienia. Według raportu w chwili śmierci pacjenci stawali się lżejsi o około 21,3 grama. MacDougal podobne badania przeprowadził na psach, jednak nie wykrył żadnej zmiany ciężaru. Z tych eksperymentów MacDougall wyciągnął dwa wnioski: dusza waży 21 gramów, psy duszy nie mają.
Prace MacDougalla zostały opublikowane w „New York Times” i kilku magazynach medycznych. Na naukowca posypały się słowa krytyki, gdy okazało się, że badane psy nie zdychały z powodów naturalnych, lecz były trute.
Twierdzenie MacDougalla znalazło odzwierciedlenie w tytule filmu „21 gramów” z Seanem Pennem.
Michael Persinger stworzył boski kask. W jego eksperymencie chodziło o stymulację mózgu polem elektromagnetycznym. Stymulacja taka miała wywołać wrażenie świateł, bliskości Boga i obecności zmarłych bliskich, czyli wszystko to, co opisują osoby, które doświadczyły śmierci klinicznej. Persinger chciał udowodnić, że wszystkie te wizje powstają w układzie nerwowym i nie mają nic wspólnego z Bogiem, duszą i życiem po śmierci. Kask został wypróbowany przez wiele osób, w tym te, które przeszły śmierć kliniczną. Ich zdaniem kask nie zdołał zduplikować wrażeń, które przeżyli na krawędzi śmierci.
Według Persingera 80% osób biorących udział w eksperymencie miało wrażenie, że za ich plecami ktoś stoi, Bóg lub bliski zmarły.
Ciekawy eksperyment został przeprowadzony w latach 70tych w Toronto. Tamtejsze towarzystwo naukowe postanowiło sprawdzić, czy fikcyjna postać będzie w stanie zamanifestować swoją obecność w wyniku intensywnej koncentracji całej grupy. Tworzonemu duchowi dali na imię Philip i stworzyli jego szczegółową biografię, osobowość, nawet namalowali portret, aby uczynić go bardziej realnym. Ośmiu członków grupy nauczyło się biografii Philipa, a także realiów czasów, w którym miał on jakoby żyć. Kolejne seanse spirytystyczne pozostawały bezowocne, aż po kilku miesiącach Philip podjął komunikację. Za pośrednictwem stukań o stół i pytań typu TAK – NIE, byli w stanie prowadzić z nim spójną rozmowę. Eksperyment zakończył się dosyć niezwykle, gdy jeden z członków grupy głośno oświadczył Philipowi: „to my cię stworzyliśmy, wiesz o tym”. Jakikolwiek kontakt ustał. Jedno głośne zaprzeczenie zakończyło jego egzystencję.
Zasugeruj link do strony związanej z tematem.
Wyszukaj
Logowanie
TOP 3 Masterminds
-
Punkty: 859
Wątków: 25 | Komentarzy: 1509
-
Punkty: 484
Wątków: 35 | Komentarzy: 706
-
Punkty: 467
Wątków: 67 | Komentarzy: 344
Mastermind Statystyki
- Wątki: 1076
- Komentarze: 7080
- Użytkownicy: 752
Pytania życia użytkowników.

Dlaczego musimy żyć w zniszczonym świecie?

Master Cytat

Człowiekowi godzi się starać tylko o taką wiedzę, która jest na miarę jego zdolności.

Arystoteles
Do MasterMind-ów
Bardzo, ale to bardzo prosimy o wpisy poprawne gramatycznie i ortograficznie!
masterminds.pl to serwis społecznościowy, który ma
kształcić a nie
uwsteczniać!
Pamiętajcie o tym.
Na poważnie, to zależy od tego czy wierzysz, a jeżeli tak, to w jaki sposób. W wielkich religiach bliskiego wschodu (Judaizm, Chrześcijaństwo, Islam) duszę posiada tylko człowiek, dlaczego? bo jako jedyny został stworzony na obraz i podobieństwo Boga, a jak wiemy z pierwszych zdań Genesis Bóg jest duchem.
Inaczej sprawy mają się na wschodzie dalszym, dokładnie w świecie Hinduistyczno - Buddyjskim, gdzie wierzy się w Samsarę - krąg wcieleń zależnych od karmy. Ta sama dusza może być żabą, może być człowiekiem, może również dostąpić nirwany i stać się jednością z absolutem. W Buddyzmie kiedy narobi się naprawdę sporą ilość bezeceństw można stać się nawet kamieniem, więc jak widać - przyroda nieożywiona też może mieć duszę.
Ostatni sąd zaprowadza nas do religii pierwotnych - animicznych, totemicznych, idolicznych - reprezentowanych dziś głownie przez południowoamerykańskich Indian oraz polinezyjskich Aborygenów. W ich świecie duszę ma dosłownie wszystko - Człowiek, Jaguar, mrówka, Maniok, woda, patyk, szałas etc. Jednym zdaniem wszystko co istnieje ma swoją formę duchową współistniejącą ze światem materialnym. Jakby się temu przyjrzeć z pewną dozą pobłażliwości można zauważyć pewne korelacje z platońską koncepcją idei, czy arystotelesowską formą i materią.
Pozdro!
To jest stanowisko wszystkich kościołów chrześcijańskich, odłamów Judaizmu i Islamu, w tej dziedzinie religie bliskiego wschodu są ze sobą wyjątkowo zgodne.
Ja prywatnie w ogóle nie wierzę w duszę, tylko rozum. Z obserwacji wynka, że zwierzęta wyższe również go posiadają, mając nawet ograniczoną świadomość dobra i zła. Jednak stwierdzenie "wszystkie, które odczuwają" jest zdecydowanie za szerekie. Lancetnik też odczuwa, co nie znaczy, że myśli.
A czy ktoś powiedział, że zwierzęta nie czują? Zwierzęta mają mózgi i dusze. Człowiek to też zwierze. Niczym, prócz inteligencji, nie różnimy się od zwierząt.