Kim jest człowiek? Genialnym potomkiem małpy, dzieckiem Boga czy zwykłą szarańczą?
Dodał: Daniel | Dnia: 08/04/2010 | Wyświetleń: 2012
- Żyjemy na tej planecie od jakiegoś czasu, dokładnie sami nie wiemy jak długo iskąd się wzięliśmy. Bezustannie męczą nas pytania co my tu robimy? Kim jesteśmy i jak skończymy? Codziennie chodzimy do pracy czy szkoły i żyjemy w systemie, który zastaliśmy, od czasu do czasu próbując go zrozumieć.
I kiedy przychodzi taki czas, kiedy wydaje nam się , że wiemy już wszystko....okazuje się, że nie wiemy nic.
Staramy się postępować dobrze, i każdy z nas przeważnie nie ma sobie nic do zarzucenia. Przynajmniej jako jednostka.
A jako ogół? Jako całość?
Przecież cały czas powielamy schemat zastanego pokolenia. A schemat ten jakie ma wartości i osiągnięcia, które można przełożyć na dorobek stosunku człowieka do planety ?
Czy dobry?
Czy to, jak ją niszczymy nie stawia nas w roli szarańczy? Czy nie przesadzamy aby z rozwojem i grabieżą jej zasobów? Czy nie przesadzamy z ilością populacji? Czy dbamy o innych, bliźnich, którzy np. w Afryce umierają za szklankę wody?
Czy to wszystko określa nas pozytywnie w stosunku do naszej planety?
Czy jest wogóle chociaż jedna pozytywna rzecz w dziejach człowieka, która dobrze wpłynęła na Ziemię i nasze otoczenie?
... nie można być ignorantem
Zasugeruj link do strony związanej z tematem.
Wyszukaj
Logowanie
TOP 3 Masterminds
-
Punkty: 859
Wątków: 25 | Komentarzy: 1509
-
Punkty: 484
Wątków: 35 | Komentarzy: 706
-
Punkty: 467
Wątków: 67 | Komentarzy: 344
Mastermind Statystyki
- Wątki: 1071
- Komentarze: 7068
- Użytkownicy: 752
Pytania życia użytkowników.

jak uzyskać oobe

Master Cytat

Jeśli nadzieja jest matką głupich to życie mądrych jest beznadziejne.

Anonimowy
Do MasterMind-ów
Bardzo, ale to bardzo prosimy o wpisy poprawne gramatycznie i ortograficznie!
masterminds.pl to serwis społecznościowy, który ma
kształcić a nie
uwsteczniać!
Pamiętajcie o tym.
ale ja miałbym kilka pytań do Ciebie Danielu.
Kim jesteśmy? Jesteśmy ludźmi, istotami obdarzonymi sumieniem, świadomością, inteligencją, duszą i masą talentów, jednak nierównomiernie rozdzielonych między jednostki. Z natury jesteśmy neutralni, jednak, niestety, wielu ludzi wybiera do osiągnięcia celu łatwą, złą drogę, co sprawia, ze stają się źli.
Jako ogół ludzi, jako cała cywilizacja... mamy sobie cholernie dużo do zarzucenia... Brak tolerancji względem siebie, agresja, wojny, morderstwa, terroryzm, agresywna polityka, nadmierna eksploatacja naszej planety, przepaść między bogatymi i biednymi ludźmi, całkowite podporządkowanie sobie Ziemi, zamiast harmonii ludzi i przyrody, traktowanie oceanów jak śmietników, egoizm, konsumpcjonizm, narcyzm, zaślepienie na sprawy naszej zanieczyszczonej planety...
To, co zastaliśmy na tym świecie nie jest dobre, dlatego sami, w przeważającej większości, idziemy po linii najmniejszego oporu i sami czynimy zło względem siebie i planety. Tak, stajemy się szarańczą... nie, nie szarańczą... Jesteśmy cholernie wielką plagą.
Oczywiście, wielu jest jednak dobrych ludzi, którzy starają się dbać o środowisko, o najbiedniejszych ludzi, udzielają pomocy, jak mogą. Oni, ci dobrzy ludzie, troskliwi, czuli, obdarzeni empatią, szczodrzy i wielkiego serca... Oni powinni być dla nas wzorem!
Czy nasza egzystencja jest pozytywna? Hmmm... niestety, nie. Ale nie traćmy nadziei, może to się zmieni...
Jeszcze na samym początku naszych dziejów walczyliśmy o przetrwanie. Teraz, kiedy mamy wszelkie środki do tego, naszym celem stał się nieograniczona chęć konsumcyjna, w każdym dosłownie tego zanaczeniu.
Podoba nam się nowy kubek, klawiatura, komórka - dążymy do jego zdobycia.
Nikt nie mówi, że to złe, takie rzeczy nas cieszą, i często swoją pracą na nie zasługujemy, problem w tym, że nie potrafimy sobie radzić z przedmiotami, które już posiadamy. Nie potrafimy ich zutylizować i zadbać o nasze otoczenie, a w naszych mieszkaniach zalega masa niepotrzebnych gratów, z większości których od dawna nie korzystamy. Kiedy ostatnio przeprowadzałem się z niewielkiego mieszkania o pow.60m2 wraz z drugą osobą, nazbieraliśmy 2 spore ciężarówki gratów...coś okropnego. Zdałem sobie sprawę z części ich istnienia dopiero w momencie przeprowadzki... Od tamtego czasu całkowiceie zmieniłem sposób myślenia.
Sprawa konsumpcjonizmu moim zdaniem jest dla ludzi kluczowa. Po pierwsze zależy od niej cała światowa gospodarka, a po drugie zależy od niej nasz byt i jak się okazuje byt tej planety.
W obecnej sytuacji postawiłbym nas w roli zwykłej szarańczy, która niszczy i plądruje. A przecież jest tak wiele sposobów, aby tego nie robić - spójrzcie chociażby na kraje skandynawskie. Nie wiem czy ktoś z Was kiedyś był w Szwecji, jeśli nie, to polecam. Czysto, miło i przyjemnie. I nie dlatego, że mają śmietniki pochowane, ale dlatego że segregują odpady, szanują lasy, nie wybijają bezsensownie zwierząt, dbają o rzeki. Szwecja to nie tylko Ikea, która zasłynęła właśnie z powodu sensownych rozwiązań praktycznych, ale naród ludzi, którzy najbadziej chyba na świecie dbają o środowisko. Zwyczajni ludzie tacy jak my, tylko inne nawyki wpoili sobie, bo żyją zdgonie z przyrodą ( oczywiście mówię o średniej ).
Więc da się.
Mam jeszcze pytanie dla wszystkich tych, którzy uważają, że są dziećmi Boga lub nadprzyrodzonym innym darem na Ziemi i nie dbają o środowisko :
Czy w tym aspekcie jesteście z siebie dumni? Uważacie się za dobrych ludzi? A może ten prozaiczny "grzech ekologiczny" to całkowita prawda, i należałoby się zastanowić nad kolejnym bezmyślnie wyrzuconym i nieposegregowanym odpadem?
Czy uczestniczenie w Waszych sakramentach daje Wam prawo do myślenia o sobie dobrze, kiedy w międzyczasie niszczycie dzieło Waszego Boga, czyli planetę ? Czy może nie czynicie sobie przesadnie ziemię poddaną ?
A może to brak odwagi przełamać dogmat, w którym żyjecie ? Może z powodu zwykłego lenistwa ? Może są inne powody, których nie rozumiem...proszę więc o wskazówkę. Pozdrawiam
a Ty Danielu dbasz o środowisko? jesteś lepszy od ludzi wierzących? i szukasz sensu swojego istnienia (bo takie wrażenie odnoszę)?
taki paradoks, ekolodzy którzy namawiają nas do dbania o środowisko są hipokrytami. jakiś czas temu ekolodzy zaczepili mnie na ulicy i zaczęli swoją przemowę, przerwałem im i zapytałem skąd są? okazało się że z sąsiedniego miasta. pytałem dalej, czym się tu dostali? odpowiedzieli że pociągiem. no i nazwałem ich hipokrytami. wiadomo jak pociąg jest napędzany i skąd ten prąd się bierze a mianowicie z bardzo nieekologicznego spalania węgla.. więc skoro ekolodzy sami zanieczyszczają środowisko sami prowadzą konsumpcyjny styl życia eksploatując środowisko to... zostawię to bez komentarza.
a bycie wierzącym czy nie wierzącym nie ma tu nic do rzeczy.
a ilu Danielu znasz naprawdę dobrych ludzi? bo ja osobiście chyba nie znam
Po prostu samochody były wyłączone z ruchu publicznego poza radiowozami i karetkami . Zawsze tak jest to nie idealiści zmieniają świat - robią to klęski , wojny i przewroty . Czy hippisi zmienili tyle co ich zbrojni koledzy bolszewicy . Oboje mieli idee ale jedni chwycili za broń ...
.... jak dzieci.... :)
Każdy z obecnych tutaj niszczy planetę, Karlikon. Jedni bardziej , inni mniej - chodzi o to, żeby robić to jak najmniej.
I nie używaj proszę Karlikon zwrotu "Myślę że to normalne że ludzie niszczą Ziemię . To się na nich zemści ",
tylko " Myślę, że to normalne, że niszczymy ziemię. To się na nas zemści", chyba że jesteś innym gatunkiem, niż homo sapiens ...:)
Pytasz mnie Tomm89 czy ja dbam o środowisko, tak dbam o nie i to bardzo - poczytaj o tym w wątku "EKO ZBRODNIE. Jak wielkim zbrodniarzem jesteś ?", masz nawet odnośnik powyżej. Nie twierdzę, że jestem ideałem w tej kwestii, ale staram się nad sobą pracować i zmieniać te sprawy na lepsze.
hm, piszesz też: "teraz w swojej wypowiedzi definitywnie oczerniasz ludzi wierzących." Pokaż mi gdzie oczerniam? Poddaję tylko pod dyskusję hipokryzję ludzi, którzy są wierzący , a nie dbają o środowisko. Jak widać, skoro Cię to zabolało, jesteś jednym z nich. Może więc podziel się ze mną swoim zdaniem w tej materii, jak można żyć w ten sposób? Nie oceniam Cię, ale chciałbym wiedzieć , jak godzisz ze sobą te dwie sprawy...
I odnośnie tych nieszczęsnych pociągów, tak Tomm89 niestety podróżowanie środkami komunikacji masowej, to po prostu mniejsze obciążenie dla środowiska...
Tak, na razie, niestety jest chaos, ale do tego, by ludzie się zjednoczyli w obronie planety... potrzeba bardzo wiele. Najpierw ludzie muszą zjednoczyć się tolerując siebie wzajemnie pod względem religijnym, rasowym itp. Później ludzie muszą zaniechać wszelkich wojen i stać się pacyfistami. Te dwa punkty - tolerancja i brak wojen... Niestety, patrząc na to, co się dzieje, nie stanie się szybko, jeśli w ogóle.
:( niestety
rozdawanie ekologicznych ulotek . Uważam że ekonomia jest ważniejsza od ekologii . Ludzkość ma ważniejsze sprawy na głowie niż
podnoszący się poziom dwutlenku węgla . Nie będę się wypowiadać na temat globalnego ocieplenia bo nie jestem ekspertem ale uważam że globalne ocieplenie nie spowoduje końca świata . Uważam że ważniejszymi kwestiami jest zanieczyszczanie środowiska i wycinanie lasów . Myślę że państwa w przyszłości zauważą swój błąd i będą starały się go naprawić . Np. kiedy USA zobaczą jak wiele daje puszcza amazońska (produkcja leków itd.) około w połowie wieku rozpoczną wielką akcje zalesiania . Nie jestem w stanie wyobrazić sobie żeby USA przeznaczyło budżet małej wojny na zalesianie puszczy amazońskiej . Kiedy pastwa zobaczą jak wiele daje przyroda będą starały się ją bardziej bronić .
Właśnie ze złymi nawykami należy walczyć - do tej pory było na odwrót.
Karlikonie , ja też nie pikietuję w Rospudzie, bo nie mam czasu, ale widzisz - inni to zrobili, i dzięki nim zostanie kawałek naszej lepsej Polski w całości. Miłe i ważne.
To takie proste sprawy decydują o naszej planecie. Nie bądźmy szarańczą
Pracuję jako osoba zajmująca się zagospodarowaniem materiałów z wykopów na budowach dróg. W tej chwili właśnie dzisiaj rozmawiałem o budowie odcinka autostrady A1. Wyobraź sobie, że mam do odwiezienia ziemię z wykopów w ilości około 3000 ciężarówek. Mam w tej chwili dwie oopcje - wywieźć ją 500m obok albo 12km dalej.
I wyobraź sobie, że rachunek ekonomiczny zmusza mnie do tego, żebym te 3000 aut wysłał 11 km dalej !
Poszedłem dziś do firmy, która jest naszym zleceniodawcą, aby ten problem zgłosić. Opcję dało się wynegocjować tak, żeby koszty były te same, czyli nikt na tym nie straci, aby przewieźć bliżej ( czyli ekologiczniej ).
Sprawa rozbiła się o grosze - gdybyśmy dołożyli albo oni kilka groszy, to zużylibyśmy kilkanaście tysięcy litrów paliwa mniej , a co za tym idzie zniszczylibyśmy mniej środowisko. Ale nie udało się - dostałem krótką odpowiedź, na mój wniosek, że jest ekologiczniej to zrobić obok: " ...ja mam w dupie ekologię, muszę zaanagażować w to 2 godziny swojego czasu i 20 stron A4 - nie chce mi się..."
To jest cytat odpowiedzialnej osoby w branży...dzisiejszy.
Wniosek? "Mam w dupie" wniosek, po takim strzale w twarz i bezsensownym waleniem głową w mur
Narzekasz.. Nie ma nic złego w tym, że korzystamy z zasobów planety matki. Wręcz widzę w tym same pozytywy. A to, że kiedyś zapasy paliw itp. się wyczerpią, to nie zmienia faktu, że planeta ta i tak kiedyś przestanie istnieć. Prędzej, czy później.. Co za różnica.
Jak nie pierdyknie w nas jakaś kometa i jak słoneczko będzie na tyle dobre, że się nie rozrośnie szybciutko. To złoża się odnowią.. i tak w kółko. Aż jednak jakaś kometa w nas pierdyknie ;)) Tak więc cieszmy się z tego, że to nam dane było korzystać z tych przywilejów i korzystajmy. A nie narzekajmy ! Pis.
Korzystanie ? - jak najbardziej !
Ale korzystać trzeba z rozsądkiem i umiarem, a tego nam brakuje, problem w tym, ze nie każdy potrafi stanąć przed lustrem i do tego się przyznać. Spójrz wokół i zobacz, co dokonały pokolenia przed nami, a co my zostawimy kolejnym. Nawet nasza genialna elektronika ląduje na zwałach śmieci prędzej czy później. To wszystko można sensownie usystematyzować i wdrożyć dobre nawyki, ale przyjacielu z takim podejściem, jak piszesz - to nic nie zrobimy...
Odpuście sobie te teorię, odrzućcie i dopiero wtedy szukajcie od nowa.
Jak dla mnie - ewolucja duuużo bardziej prawdopodobna niż stworzenie, dlatego też, wg. mnie ludzie wymyślili [lub nie] ewolucję.
nie wiem czemu jesteś sceptyczna/y do tego. ale w takim razie mam pytanie, jaka teorie ty popierasz?
ufoludki czy człowiek ulepiony z gliny ? :D
Coś widzę, że już tutaj mało ludzi zagląda, albo ikt się nie wypowiada.. A szkoda.
I niestety ta choroba kiedyś się zacznie rozprzestrzeniać, niczym jeden mały wrzód na skórze... :)
Dlaczego ludzie nie porzucą wszystkiego i nie będą żyli zgodnie z naturą...? :D
Hmm.. Wypłyńmy w 30 osób na bezludną wyspę.. :D
czyli jak zrobić ale się nie narobić ^^
Czy wszystkie państwa na Ziemii nie mogą razem nazywać się ZIEMIA, tylko toczyć wojnę, aż nie pojawi się ktoś kto będzie jak Stalin czy Hitler [nie żebym ich popierał, ale jakich znamy ludzi, którzy za pomocą Dobra podbili tak wiele?] i nie zdobędzie całej Ziemi na tak długo, by nastąpiła Asymilacja.. Po jakichś 100-200 latach, jeśli nic by się nie złamało, byłoby dobrze. :D
Można się oderwać od rzeczywistości - wystarczy chcieć.
muszę cię zasmucić, nie możliwe to jest z prostego powodu. jeśli chce się mieć dobrze zorganizowane państwo na czele musi stać jedna osoba, co za tym idzie ciągle walki i znów i znów,a jak już jedna osoba to zawsze znajdzie się fanatyk/czub i znów wojna i znów. parlament??=przekupstwo, i tak przejdą te ustawy które pasują najbogatszy i wpływowym.
po krótkiej kalkulacji, jest to niemożliwe z tego powodu ze ludziom wcale nie było by lepiej a i tak jesteśmy w patowej sytuacji.
każdy tak naprawdę dąży tylko do spokojnego godziwego życia. ale także zawsze znajdzie się ktoś komu może to przeszkadzać bo on chce więcej. czyli nikt nigdy nie będzie równo traktowany, tak działa chory system państwa-KAŻDEGO