Zadaj Pytanie
 

Kategorie | Z życia Subskrybuj kategorię: Z życia



Śmieci, które okazały się bezcenne

Dodał: mastermind | Dnia: 03/10/2009 | Wyświetleń: 1655
Krótki link do wątku: Krótki link do wątku

Share |
  • Oto kilka przykładów z długiej i bogatej historii odkrywania cennych artefaktów w najmniej spodziewanych miejscach.

    Czy kiedykolwiek zdarzyło wam się odłożyć kubek z kawą na dach samochodu (oczywiście z intencją zabrania go po zapakowaniu wszystkiego do środka) i zapomnieć o nim? Potem ruszacie, kubek spada gdzieś po drodze, a wy gapicie się skonsternowani na pusty uchwyt na napoje. Kubek kawy można odżałować. Co jednak, jeśli na dachu zostanie coś nieco bardziej wartościowego?

    To doprowadza nas do historii „Księcia Alcantary” (The Duke of Alcantara). Nie jest to osoba, lecz liczące sobie 267 lat skrzypce Stradivariusa (instrumenty warte 800 tysięcy dolarów przejawiają silną tendencję do otrzymywania wydumanych imion). W pewnym momencie swojego długiego istnienia skrzypce zostały podarowane UCLA, gdzie dzielnie służyły m.in. muzykowi kwartetu smyczkowego Davidowi Margettsowi. W sierpniu 1967 roku pożyczył on instrument, by wystąpić w Hollywood.

    Uniwersytet obdarzył skrzypka wielkim zaufaniem. A nie powinien. Margetts wracał już do domu, gdy zatrzymał się na drobne zakupy. Zostawił samochód niezamknięty. Gdy wrócił, miał jedne skrzypce mniej. Niewątpliwie jakiś złodziej zauważył instrument, rozpoznał jego wartość i pewnie już zdążył go sprzedać jakiemuś wyrafinowanemu gangsterowi – kolekcjonerowi.

    Przewińmy 27 lat. W 1994 roku pewien lutnik naprawiający skrzypce uświadamia sobie, że pracuje na stradivariusie liczącym sobie dwa i pół wieku. Sprawdza informacje na jego temat i okazuje się, że od trzech dekad poszukuje go UCLA. Obecnie właścicielką skrzypiec jest Teresa Salvato, amatorka, która dostała instrument w wyniku podziału majątku po rozwodzie. W jaki sposób warte setki tysięcy dolarów skrzypce trafiły do skrzypaczki – hobbystki? UCLA zadał kilka pytań różnym osobom. Teresa dostała instrument od męża, który dostał go od swojej ciotki, która znalazła go na poboczy autostrady pewnego wieczoru 1967 roku...

    Pamiętacie kubek kawy? Wygląda na to, że David Margetts zrobił to ze stradivariusem...

    Lizzie Borden popełniła najsłynniejsze morderstwa amerykańskiej historii. Ponad wiek wcześniej, 4 sierpnia 1892 roku, mieszkająca w Fall River w Massachusetts Lizzie wzięła topór i poszła do domu swego ojca i macochy.

    Jej proces był sensacją medialną. Pierwszym tak relacjonowanym procesem w sprawie seryjnego morderstwa. Lizzie została uniewinniona. Nikt inny nigdy nie został aresztowany. Doszukiwano się paranormalnych wyjaśnień zabójstwa. W tamtych czasach 89% morderstw było tłumaczonych w ten sposób.

    Ponad 70 lat później pewna kobieta robiła porządki na strychu. W starej miednicy znalazła połamany topór i ... czaszkę. O swoim znalezisku poinformowała lokalne towarzystwo historyczne. Werdykt? Topór to narzędzie zbrodni użyte przez Lizzie, a czaszka należała do jej ojca.

    Kobieta, która dokonał odkrycia to córka Andrew Jenningsa, prawnika, który reprezentował Lizzie przed sądem. Otrzymał nietypowy prezent od swojej klientki, którą niewiele wcześniej wybronił przed wyrokiem za podwójne morderstwo...

    Gdzie można znaleźć bezcenne artefakty? W jaskini pełnej guana. W 1945 roku egipski rolnik Mahammed Ali Samman szukał sabakh, nawozu organicznego. Podczas swoich poszukiwań w pewnej jaskini znalazł stary, gliniany garnek. Ponieważ w stare, gliniane garnki z reguły pełne są monet, rolnik rozbił naczynie. W środku nie znalazł rupii, lecz oprawione w skórę teksty. Rozczarowany zabrał jednak pisma do domu. Nie traktował ich jako czegoś wyjątkowego. Jego matka użyła kilku kawałków do rozpalenia ognia. Oddał je jednak miejscowemu księdzu, który rozpoznał w nich teksty gnostyków. Księgi ostatecznie trafiły do muzeum w Kairze. Teksty z Nag Hammadi zawierają kilka ewangelii uznanych za apokryfy, które nie trafiły do kanonu.

    Pozostając w Egipcie... Załóżmy, że cofamy się w czasie o 3 tysiące lat. Wiesz, że niedługo umrzesz, ale nie martwi cię to, gdyż zgodnie z tradycją twoje organy zostaną złożone w kilku słojach. Bogini Izyda będzie się nimi opiekować do momentu, aż znowu będziesz ich potrzebować. Trzy milenia później twój słój z wątrobą służy jako ozdoba trawnika.

    Kto nie posiada jakiegoś starego mebla, odziedziczonego po przodkach? Starej wazy? Brzydkiej figurki? Pewna kobieta z Wielkiej Brytanii uszczęśliwiona została przez swojego wuja terakotowym naczyniem z pokrywą w formie głowy Egipcjanina. Trzymała je w garażu przez jakiś czas, aż zdecydowała, że będzie się ładnie prezentowało na tarasie. Stało tam przez kolejne 20 lat, na deszczu i śniegu. Wreszcie, kobieta zdecydowała, że może warto skonsultować się z jakimś specjalistą, który powie, czym jest naczynie, w końcu ma tego dziwnego faraona na pokrywie. Ekspert stwierdził, że słój został wykonany tysiąc lat przed narodzeniem Chrystusa... Kiedyś znajdowała się w nim zapewne wątroba jakiegoś zacnego Egipcjanina. Nie wiadomo, co się z nią stało...

    Jak widać, warto rozglądać się uważnie.


Zobacz również



Wasze komentarze:

Add commnet Dodaj komentarz
Anuluj   Wyślij
 
  • Do wybranego wątku nie został jeszcze dodany żaden komentarz.

Wyszukaj

 
 

Logowanie

 
 
 
 
Free Vectors

Imagery Stock

backgrounds

 

TOP 3 Masterminds

 

Mastermind Statystyki

  • Wątki: 1071
  • Komentarze: 7068
  • Użytkownicy: 752
 

Pytania życia użytkowników.

cytatKim jestem ?cytat
 

Master Cytat

cytatDwie rzeczy nie mają granic: wszechświat i ludzka głupota. cytat
Albert Einstein
 

Do MasterMind-ów

Bardzo, ale to bardzo prosimy o wpisy poprawne gramatycznie i ortograficznie!
masterminds.pl to serwis społecznościowy, który ma kształcić a nie uwsteczniać!
Pamiętajcie o tym.
 
© 2007 The Great Icon Company, All rights reserved. Sponsored by Vinyl Banners
XHTML/CSS PASSED VALIDATION