Dobro i Zło.
Dodał: Darco | Dnia: 19/02/2010 | Wyświetleń: 1912
- Jako, że w wielu wątkach się wciąż przewija ten temat jako poboczny. Proponuję porozmawać bezpośrednio o DOBRU I ZŁU. W każdym możliwym znaczeniu. Religijnym, filozoficznym, własnym, jakim kolwiek chcecie. Czym jest? Co to jest? Po co jest? Jak jest ich natura. Czy zło i dobro istnieją świadomie? Czy istnieje zło i dobro osobowe - jako idealne istoty?
Może wyjdzie z tego temat rzeka. Jeżeli Ktoś ma jakiś problem, czy to co mu się zdażyło doznać lub zrobić, to zło, czy dobro, zpraszam niech tu dołączy do rozmowy. Szalone tezy też mile widziane.
Zapraszam
Zasugeruj link do strony związanej z tematem.
Wyszukaj
Logowanie
TOP 3 Masterminds
-
Punkty: 859
Wątków: 25 | Komentarzy: 1509
-
Punkty: 484
Wątków: 35 | Komentarzy: 706
-
Punkty: 467
Wątków: 67 | Komentarzy: 344
Mastermind Statystyki
- Wątki: 1071
- Komentarze: 7068
- Użytkownicy: 752
Pytania życia użytkowników.

DZIWNE PYTANIE

Master Cytat

Jeśli posiadanie wiedzy stwarza problemy, nie jest rzeczą ignorancji ich rozwiązywanie.

Isaac Asimov
Do MasterMind-ów
Bardzo, ale to bardzo prosimy o wpisy poprawne gramatycznie i ortograficznie!
masterminds.pl to serwis społecznościowy, który ma
kształcić a nie
uwsteczniać!
Pamiętajcie o tym.
Nawet Lucyfer był kiedyś dobry, jednak używając wolnej woli sprzeciwił się Bogu.
Gdyby nie dobro i zło, nie byłoby harmonii na tym świecie. Jak byśmy poznali, co jest złe, gdybyśmy znali jedynie zło? Jak byśmy poznali, co jest złe, znając jedynie dobro?
Ludzie są neutralni z natury. To, że niektórzy stają się źli czy dobrzy, to wynik posiadania przez nich wolnej woli. Właśnie wolna wola pozwala nam na wybór między dobrem a złem.
Bezwzględne zło wywołuje konieczność istnienia bezwzględnego dobra.
* Autor: Aldous Huxley
Dobro i zło muszą istnieć obok siebie, a człowiek musi dokonywać wyboru.
* Autor: Mahatma Gandhi
Jaki ja jestem? Cóż... trudno to ocenić. Mam wady, jak każdy. Czasami ogarnia mnie gniew, jednakże potrafię go opanować. Nie przeklinam. Czasami działam impulsywnie. Staram się czynić dobro, przezwyciężyć wady, stawiać sobie jasne cele, dążyć do ich osiągnięcia. Nie lamie danego słowa, nigdy. Dla przyjaciela jestem gotów nawet umrzeć. Oceńcie mnie sami.
Dla każdego dobro i zło to zupełnie c co innego.
W dziejach świata służą, ale i także sprawiają problemy. Codziennie powszechnie wykorzystywane są ich właściwości przez jednostki pozbawione skrupułów w celach osiągnięcia różnych korzyści - majątkowych, seksualnych i innych.
Najgorszy rodzaj ich wykorzystywania dla mnie to taki, w którym pewien nurt przyszywa sobie cechy dobra, a za plecami działa reprezentując zło. W sensie dosłownym. Przykład: religia chrześcijańska, islam i wiele innych ( być moż nie każda ).
Manipulowanie dobrem i złem to bardzo stary sposób na zjednanie sobie sprzymierzeńców, stosując odpowiednie kombinacje tych dwóch sił.
Można powiedzieć, że ludzie pod względem dobra i zła dzielą się na dwie grupy:
1. Tacy, którzy kierują się zasadami moralnymi i starają się popełniać według ich uznania czyny określane jako dobre
2. Tacy, którzy nie kierują się zasadami moralnymi i wykorzystują słabości innych ludzi do czynienia dobra, w swoich celach
Wobec powyższego, przytaczając np. Hitlera - zło, którego dokonywał nie polegało moim zdaniu tylko na tym ,że wydawał rozkaz mordowania milionów żydów, ale ZWŁASZCZA na tym, że wykorzystywał on ludzką wiarę w czynienie dobra - do tego celu. Wszak tłumaczył im, iż wyższy cel uświęca tego rodzaju środki, a ogólnie dążą do wspólnego dobra, jako naród nazistów.
Tym samym powodował masowe zmiany w postępowaniu ludzi, którzy w ten sposób stawali się oprawcami, i nie wątpliwie czyn ten sam w sobie był zły.
Ponadto nie zgodzę się z wypowiedzią " gdyby nie dobro i zło, nie byłoby harmonii na tym świecie".
Otóż dlatego, że harmonii nie ma, i jesteśmy na codzień świadkami wykorzystywania słabszych jednostek na kazdym kroku. Jest to spowodowane właśnie złem, które jest wszechobecnie niezrozumiane przez ludzi, którzy sami nawzajem gotują sobie taki los.
Zdecydowanie uważam, że każdy człowiek, potrafiący odróżnić PRAWIDŁOWO te dwie rzeczy od siebie, postępując dobrze nigdy nie wyrządzi krzywdy innemu człowiekowi. Suma takich pozytywnych zachowań jest zdecydowanie za mała w naszej cywilizacyjnej społeczności. Dominują w niej nadal: egoizm, pazerność, kompleksy.
Pozdrawiam
Rolnik miał klacz, ale koń mu uciekł.
Przychodzą sąsiedzi i mówią: Nie dobrze sąsiedzie, nie dobrze!
A rolnik na to: Może dobrze, może niedobrze.
Po trzech dnia klacz wróciła z pięknym ogierem.
Przychodzą sąsiedzi i mówią: No dobrze sąsiedzie, no dobrze!
A rolnik na to: Może dobrze, może niedobrze.
Syn rolnika postanowił pojeździć na ogierze, ten jednak zrzucił go. I syn ze łamaną nogą spoczął w łóżku
Przychodzą sąsiedzi i mówią: Nie dobrze sąsiedzie nie dobrze!
A rolnik na to: Może dobrze, może niedobrze.
W tym czasie przybywa posłaniec i czyta rozkaz króla, że wszyscy młodzi mężczyźni mają iść na wojnę. Więc biegną do rolnika.
Przychodzą i mówią: Nie dobrze sąsiedzie nie dobrze!
A rolnik na to: Może dobrze, może niedobrze…
Tak jak piszesz „od punktu siedzenia” gdzieś na forum też pojawiło się podobne stwierdzenie. Określamy czasem bardzo pochopnie, nieprzyjemne doznania, w skutek których zmienia nam się życie co możemy określić jako zmianę na lepsze a te świetne bywają przekleństwem na długi czasem czas.
Ale byłaby to demagogia gdyby zapomnieć o takich przypadkach jak znęcanie się fizyczne, psychiczne, jednego człowieka nad drugim bądź nad zwierzętami. Świadome szkodzenie komuś, tu już sprawa jest znacznie trudniejsza.
Czy zło może coś uosabiać , myślę że nie nikt nie jest do końca zły , ani do końca dobry ( jest jeden wyjątek ale uważam , że przerasta on ludzi i nie powinni oni się na jego temat wypowiadać :) . Uosobienie dobra - Bóg . Myślę że warto przestrzegać nakazów moralnych (np. Kościoła ) . Dlaczego ??? Bo nie są złe . Czyli mogą być dobre . Pisaliście o zwierzętach . Dlatego też myślę , że to nie ewolucja stworzyła ludzi . Tylko , że zrobił to ktoś inny ...
Pewnie, że warto przestrzegać nakazów moralnych, ale np. w Kościele, w którym wierny naprawdę wierzy w Boga, a nie wtedy, gdy jest mimowolną ofiarą wcieloną przez Kościół. Takie wcielenie jest złe same w sobie i nie ma nic wspólnego z zasadami moralnymi, które głosi Kościół.
Może i dzięki temu część osób nabywa pewnej moralności. Ale pytanie jakiej moralności, czyżby nie moralności Pani Dulskiej?
Tak więc uważam, że ludzie powinni mieć szansę sami znaleźć swoją drogę do swojej moralności.
Zasady moralne kościoła rzadko służą dobremu postępowaniu, ale na pewno służą kościołowi jako narzędzie do wywołania poczucia winy i stworzenia warunku do zaistnienia permanentnego grzechu.
Jak wszystko tak i zasady kościelne można wykorzystać dla rozwoju własnego, ale nie jako system obwiniania ale jako propozycja, „jeżeli chcesz proszę spróbuj tak żyć” z naciskiem na „spróbuj”. Wybór to cześć wolnej woli. Kościół tylko pozornie szanuje wolną wolę. A całkowicie nie radzi sobie z ludzką naturą i na tym polu może szaleć jeśli chodzi i wywołanie poczucia grzechu.
Pod słowem kościół rozumiem zbiór ludzi zwanych księżmi stanowiących o jego zasadach i ich interpretacji.