W „zaginionym świecie” dinozaury przetrwały jeszcze pół miliona lat.
Dodał: mastermind | Dnia: 30/09/2009 | Wyświetleń: 2348
- Powszechnie przyjmuje się, że dinozaury zostały zmiecione z powierzchni Ziemi 65 milionów lat temu, gdy w naszą planetę uderzyła asteroida. Nowe znaleziska sugerują jednak, że pewna odizolowana grupa przeżyła na skalistym, pustynnym płaskowyżu na terenie obecnych Nowego Meksyku i Kolorado.
Datowanie metodą węgla radioaktywnego niedawno znalezionych kości wykazało, że ich „właściciele” żyli jeszcze pięćset tysięcy lat po globalnej zagładzie swych pobratymców. Odkopane szczątki należały przede wszystkim do hadrozaura. Są o pół miliona lat młodsze od jakichkolwiek kości znalezionych dotychczas. Wykopaliska prowadzono w Ojo Alamo, dolinie zbudowanej z piaskowca w odległych rejonach zapadliska San Juan.
Hipoteza jest kontrowersyjna. Wielu paleontologów pozostaje sceptycznych. Pojawiają się głosy co do nieścisłości datowania. Jeśli okaże się jednak, że dinozaury przetrwały gdzieś na zagubionej wyżynie, znalezisko to może okazać się przełomem.
To jeszcze nie koniec odkryć, które podważają teorię ekstynkcji wielkich gadów.
Krater Chicxulub na półwyspie Jukatan ma około 180 km średnicy i jest pamiątką po kosmicznym uderzeniu. Sferule to niewielkie, kuliste formy, powstałe ze stopionych w wyniku impetu uderzenia minerałów. Gdy znaleziono je tuż pod granicą rozdzielającą osady kredowe i pochodzące z trzeciorzędu, asteroidę natychmiast uznano za „zabójcę dinozaurów”. W tym czasie nastąpiła katastrofa, która zmiotła z powierzchni planety zarówno gigantyczne gady, jak i niezliczone gatunki roślin i mniejszych zwierząt.
Nie wszyscy naukowcy dali się jednak ponieść entuzjazmowi znalezienia „winnego”. Grupa badaczy przedstawiła dowody, że asteroida z Chicxulub „wyprzedza” przełom kreda – trzeciorzęd o ponad 300 tysięcy lat. Wciąż trwają badania stratygraficzne, które być może doprowadzą do wniosku, że uderzenie i masowe wymieranie nie miały ze sobą nic wspólnego. Ponad śladami katastrofy zalegają jeszcze metry skał osadowych. Zwolennicy asteroidy z Jukatanu jako „zabójcy dinozaurów” twierdzą, że zaburzenia w układzie warstw zostały spowodowane przez trzęsienia ziemi i tsunami wywołane przez kosmiczne uderzenie. Sceptycy twierdzą jednak, że osady te nie zostały naniesione w ciągu godzin czy dni, lecz stopniowo przez bardzo długi czas. Skały rozdzielające moment uderzenia i masowej ekstynkcji powstawały w sposób naturalny, gdyż noszą ślady kolonizacji przez stworzenia mieszkające na dnie morskim, podlegały erozji i przemieszczeniom. Nie ma śladów strukturalnych zakłóceń.
Wydaje się nawet, że asteroida z Chicxulub nie wywarła nawet negatywnego wpływu na różnorodność gatunkową. W warstwach pod sferulami znaleziono szczątki 52 gatunków. Tyle samo było także w warstwach ponad sferulami. Może to świadczyć, że nawet jeden gatunek nie zginął w wyniku upadku asteroidy.
Jeśli nie asteroida, to co? Może wulkany...
Zasugeruj link do strony związanej z tematem.
Wyszukaj
Logowanie
TOP 3 Masterminds
-
Punkty: 859
Wątków: 25 | Komentarzy: 1509
-
Punkty: 484
Wątków: 35 | Komentarzy: 706
-
Punkty: 467
Wątków: 67 | Komentarzy: 344
Mastermind Statystyki
- Wątki: 1076
- Komentarze: 7080
- Użytkownicy: 752
Pytania życia użytkowników.

dwie drogi czy jedna wspólna?

Master Cytat

Tylko życie poświęcone innym jest warte przeżycia.

Albert Einstein
Do MasterMind-ów
Bardzo, ale to bardzo prosimy o wpisy poprawne gramatycznie i ortograficznie!
masterminds.pl to serwis społecznościowy, który ma
kształcić a nie
uwsteczniać!
Pamiętajcie o tym.
Pozdro