Zadaj Pytanie
 

Kategorie | Internet i sieci Subskrybuj kategorię: Internet i sieci



Google jak Wielki Brat.

Dodał: mastermind | Dnia: 09/09/2009 | Wyświetleń: 1784
Krótki link do wątku: Krótki link do wątku

Share |
  • Google Inc. czujnie strzeże swoich sekretów. Jednocześnie gromadzi tyle informacji, ile to możliwe. Jeszcze nigdy w historii jedna firma nie wiedziała tak wiele o tak wielu ludziach. Jeśli używasz Google do przeglądania zasobów internetu ( a tak robi czterech na pięciu użytkowników sieci), gdzieś na wielkich serwerach ustawionych w wielkich magazynach o kontrolowanej temperaturze, przechowywane są dane na temat tego, co cię interesuje i czego szukasz. Jeśli korzystasz z gmail jako poczty elektronicznej, wszystkie twoje listy są skanowane pod kątem słów kluczowych, co pozwala stwierdzić jaką jesteś osobą, co lubisz i co byłbyś skłonny kupić. A jeżeli używasz jeszcze kalendarza oferowanego jako rozszerzenie poczty, firma teoretycznie wie, kogo znasz oraz co i z kim masz zamiar robić dzisiaj, jutro czy za tydzień. Kupujesz coś z Google Checkout? Mają dane twojej karty kredytowej. Planujesz podróż z Google Maps? Wiedzą, dokąd się wybierasz i gdzie byłeś. Masz nowy telefon Google G1 i zapisałeś się do usługi „Latitude”? Wiedzą, gdzie jesteś z dokładnością do kilku metrów, dzięki technologii, która pozwala zlokalizować cię twojej rodzinie czy znajomym. To tylko niektóre z wielu usług oferowanych przez Google. Możesz znaleźć wszystko co chcesz dzięki kilku kliknięciom myszki albo zobaczyć swój dom z kosmosu dzieki Google Earth. Wszystkie te serwisy są darmowe (poza telefonem). Nie jest jednak tak do końca. Google nie pobiera od swoich użytkowników pieniędzy, lecz informacje. Korzystasz z usługi, lecz w zamian odkrywasz przed firmą cząstkę siebie. Okruchy te są gromadzone i analizowane przez złożone programy, które przetwarzają je w dane przydatne dla reklamodawców. Dzięki temu łatwiej i trafniej docierają do potencjalnych klientów. Google jest tak dobre w wychwytywaniu tych informacji, że opanowało ponad 40% rynku reklam w internecie. W samej Europie jest to rynek warty 11 miliardów funtów. W ciągu zaledwie 10 lat wyrosła firma o rocznym obrocie 11,66 mld funtów i zyskach na poziomie niemal 3 mld funtów. Pytanie brzmi – czy firma stała się zbyt duża, ekspansywna i narusza prywatność? Google promowała się jako „fajny” konkurent niepopularnego giganta Microsoftu.

    Teraz przeżywa kryzys wizerunku. Serwisy Google Earth (zdjęcia z satelity) i niedawno uruchomiony Street View (zdjęcia budynków z panoramicznych aparatów zamontowanych na samochodach) oskarżane są jako narzędzia pomagające włamywaczom i złodziejom oraz niedopuszczalne naruszenie prywatności. Ludzie znajdują w sieci zdjęcia swoich domów, samochodów, a nawet samych siebie. Wszyscy mogą to oglądać. Mimo że twarze i tablice rejestracyjne są zamazywane, czasami identyfikacja jest całkiem łatwa. I może skończyć się źle. Pewna kobieta uciekła od bijącego ją partnera. Znalazła swoje zdjęcie na Street View przed nowym domem. Obawia się, że jej eks ją odnajdzie. Dwaj koledzy stali się obiektem drwin, gdy w sieci pojawiło się zdjęcie, na którym wyglądają, jakby się całowali. Twarze były wymazane, ale dało się ich rozpoznać. W rzeczywistości tylko rozmawiali. Google zobowiązuje się do usuwania zdjęć, co do których ktoś zgłosi swoje obiekcje, jednak nie jest to proces natychmiastowy. Zanim fotografia zniknie z sieci, prywatność została już naruszona. Wiele osób domaga się całkowitego zamknięcia Street View. To nie koniec kłopotów Google. Okazało się, że firma unika płacenia podatków w Wielkiej Brytanii, odprowadzając część zysków przez Irlandię. To ogromny cios dla firmy, która od lat buduje swój image jako uczciwej i przyjaznej. Korporacyjne motto brzmi „Nie bądź zły”. A tymczasem Google działają jak Wielki Brat z powieści Orwella. Zajmuje się informacją. A jeśli informacja to potęga, Google stała się przerażająco potężna. A zaczynało się niewinnie. W 1996 roku Larry Page, student Uniwersytetu Stanforda, rozpoczął swój projekt na zaliczenie. Szukał matematycznych dróg, które pozwalałyby przeszukiwać sieć według kryteriów przydatności i częstości wybierania przez użytkowników.

    Wkrótce dołączył do niego drugi student, Sergey Brin. Stworzyli PageRank, system używający skomplikowanych algorytmów do wyszukiwania najlepiej dopasowanych stron na podstawie danych słów kluczowych. Studenci wynajęli garaż i 4 września 1998 roku powstała Google Inc. Reszta jest historią. Obecnie Google zatrudnia ponad 22 tysiące ludzi. Pomimo udostępniania kolejnych dodatkowych serwisów, podstawą wciąż pozostaje wyszukiwarka. Za każdym razem, gdy z niej korzystasz, informacje na temat twoich zainteresowań są łączone z adresem IP twojego komputera i przesyłane na odpowiednie serwery. Wcześniej firma mogła te dane przechowywać w nieskończoność, obecnie ze względu na wytyczne Unii Europejskiej, po 9 miesiącach informacje stają się „anonimowe”. Wciąż są magazynowane, jednak nie mogą już zostać zidentyfikowane jako pochodzące z twojego komputera. Google twierdzi, że zbiera te dane, aby oferować ci wyniki wyszukiwania, jak najlepiej dopasowane do twoich potrzeb. No i by zadowolić reklamodawców. To jednak nie koniec. Dzięki tym informacjom Google może dopasować się do ciebie tak bardzo, że oferowane serwisy stają się nie do odparcia. Stajesz się wiernym użytkownikiem i nie mogą cię skusić inne firmy, takie jak Yahoo!, Ask czy Microsoft, rywale Google. Jak to działa? Powiedzmy, że dwie osoby wystukują w okienku przeglądarki słowo „ryba”. Jedna z tych osób jest zapalonym wędkarzem, druga miłośnikiem darów morza na talerzu.

    Google, znając wcześniejsze zapytania i odwiedzane strony, pierwszej z tych osób podsunie wyniki związane z zakupem wędek i najlepszymi miejscami do wędkowania, natomiast drugiej – adresy restauracji i sklepów oraz przepisy na dania z ryb. Przydatne? Na pewno. Łatwiej jest znaleźć to, czego się szuka. Wydaje się jednak, że Google wie już o nas trochę za dużo. Póki co, firma twierdzi, że nie wykorzysta tych danych w żaden niepożądany sposób. Co jednak będzie w przyszłości? A jeśli rządy różnych państw uznają, że całkiem fajnie byłoby mieć dostęp do tych wszystkich informacji na temat swoich obywateli? Co prawda rzecznicy firmy twierdzą, że nie są w stanie połączyć gromadzonych danych z konkretnymi osobami, ale ręka w górę, kto nigdy nie wpisał w okienko wyszukiwarki swojego imienia i nazwiska... Dla wielu internautów wyszukiwarka Google i wiele z pozostałych serwisów stały się podstawą korzystania z sieci. Można nie korzystać z ich produktów, prawda? Ale to tak, jakby położyć przed łasuchem ciastko z czekoladą i powiedzieć „Nie jedz”. Google stała się najlepszym przyjacielem użytkowników sieci i teraz rządzi ich życiem online.


Zobacz również



Wasze komentarze:

Add commnet Dodaj komentarz
Anuluj   Wyślij
 
  • Dodaj do znajomych Karlikon [Zimnoch J.] :: 2009-09-11 15:59:57 :: Add commnet Odpowiedz
    Tak . Kontrola internetu , rejestrowanie piecyków na węgiel , rowerów , komórek a na koniec totalna kontrola - wszczepienie chipów RFNI . Wszystko już było opisane w Biblii . Bankierzy posuwają się coraz dalej w dążeniu do kontroli nad światem :(
    Oceń komentarz: +0 Helpful Unhelpful -0
  • Dodaj do znajomych dziobak [B M] :: 2010-03-28 17:31:36 :: Add commnet Odpowiedz
    Ja korzystam z ecosia.org. Wyszukiwarki przyjaznej naturze. Więcej informacji o tej wyszukiwarce znajdziecie tu: http://www.femia.pl/ekozycie/ekozycie/ekologiczny-poradnik/ecosia-org-wyszukiwania-internetowa-przyjazna-naturze.html
    Oceń komentarz: +0 Helpful Unhelpful -0
  • Dodaj do znajomych tomm89 [ ] :: 2010-05-04 08:51:12 :: Add commnet Odpowiedz
    to są chyba oficjalne informacje. słyszałem znacznie więcej ciekawych rzeczy na temat wujka googla które mogą mieć miejsce.
    Oceń komentarz: +0 Helpful Unhelpful -0

Wyszukaj

 
 

Logowanie

 
 
 
 
Free Vectors

Imagery Stock

backgrounds

 

TOP 3 Masterminds

 

Mastermind Statystyki

  • Wątki: 1076
  • Komentarze: 7080
  • Użytkownicy: 752
 

Pytania życia użytkowników.

cytatwolę nie pytaćcytat
 

Master Cytat

cytatWyobraźnia bez wiedzy może stworzyć rzeczy piękne. Wiedza bez wyobraźni najwyżej doskonałe. cytat
Albert Einstein
 

Do MasterMind-ów

Bardzo, ale to bardzo prosimy o wpisy poprawne gramatycznie i ortograficznie!
masterminds.pl to serwis społecznościowy, który ma kształcić a nie uwsteczniać!
Pamiętajcie o tym.
 
© 2007 The Great Icon Company, All rights reserved. Sponsored by Vinyl Banners
XHTML/CSS PASSED VALIDATION