Bezpieczeństwo na drodze. Jaka czeka nas przyszlość w samochodzie?
Dodał: Ona23 | Dnia: 07/09/2008 | Wyświetleń: 1712
- Przynam, że często zastanawiam się nad zabezpieczeniami samochodu, fizyce dzialającej na pojazd podczas uderzenia i tak dalej. Świat poszedl już naprawde daleko jeżeli mówimy o bezpieczeństwie kierowcy i pasażerów. Mamy nawet 12 poduszek powietrznych, ABS, systemy kontroli trakcji, pirotechniczne napinacze pasów, aktywne strefy zgniotu, silniki, które podczas uderzenia czolowego wpadaj pod samochód, a nie do kabiny jak to bywalo kiedyś. Ale czy to wszystko co można zrobić?
Fizyki nie przeskoczymy. Jeżeli nasze cialo w ruchu zatrzyma się z prędkości przykladowo 180 km/h w ulamku sekundy ( zderzenie czolowe pojazdów jadących z prędkością 90 km/h każdy ) to szanse na przeżycie mamy bardzo skromne i nie pomogą tu systemy, poduszki i inne cuda techniki. Jedynym rozsądnym rozwiązaniem wydaje się profilaktyka na drodze. Co mam na myśli? Oczywiście rozum kierowców, zasada ograniczonego zaufania, której się nie trzyma większość kierowców na calym świecie, ale nie o tym chcialbym porozmawiać. Już od wielu lat pracuje się na systemami kontroli pojazdów. Są pomysly, aby samochód wjeżdzając w daną strefe ograniczenia prędkości nie mógl jechać szybciej niż jest to dozwolone wg znaków. Oczywiście masa protestów dusi badania już na samym początku. Wedlug mnie, pomysl jest calkiem fajny z wyjątkiem wprowadzenia calej masy systemów do komunikacji z samochodami, czyli nadajniki w znakach informujące o ograniczeniu komputer pokladowy w samochodzie itd. Moim zdaniem caly system rozwiązać szybko, tanio i prosto, wprowadzając go w życie w bardzo krótkim czasie. Oczywiście póki co nie obowiązkowy, ale dający przykladowo zniżki rzędu kilkudziesięciu procent na OC i AC dla posiadacza zainstalowanego takie systemu. Jak mialoby to dzialać? Wystarczy do mapy GPS przyporządkować ograniczenia i polączyć system z odpowiednim (prostym) modulem w komputerze pokladowym. Jest jeden minus. Samochody bez Cruise Control - czyli bez tempomatu musialy by być doposażone w dodatkowe elementy sterujące, co z pewnością byloby troszke kosztowne. Jednak z roku na rok standardy w motoryzacji rosna. Tempomat w krótce okaże się takim standardem jak poduszka powietrzna czy odtwarzacz CD. Reasumując, bardzo niskim kosztem i bez rozbudowanej infrastruktury można zapobiec minimum 50% zdarzeń do jakich dochodzi codziennie na drogach nie tylko w Polsce, ale i na calym świecie. Pytanie tylko, czy uda się wprowadzić takie systemy bez negatywnych reakcji i braku zaufania do systemu, czy kiedyś zostanie wprowadzony na sile. Prawdopodobnie za 5, 10, 20 lat podobny system zostanie w drożony bez względu na reakcje z tym związane. Być może początkowo, tak jak wspomnialem, tylko dla tych którzy będą chcieli taki system mieć na wyposażeniu samochodu, ale z czasem obowiązkowy dla wszystkich.
Zasugeruj link do strony związanej z tematem.
Wyszukaj
Logowanie
TOP 3 Masterminds
-
Punkty: 859
Wątków: 25 | Komentarzy: 1509
-
Punkty: 484
Wątków: 35 | Komentarzy: 706
-
Punkty: 467
Wątków: 67 | Komentarzy: 344
Mastermind Statystyki
- Wątki: 1076
- Komentarze: 7080
- Użytkownicy: 752
Pytania życia użytkowników.

smoki

Master Cytat

Mając dwadzieścia lat myślałem tylko o kochaniu. Potem kochałem już tylko myśleć.

Albert Einstein
Do MasterMind-ów
Bardzo, ale to bardzo prosimy o wpisy poprawne gramatycznie i ortograficznie!
masterminds.pl to serwis społecznościowy, który ma
kształcić a nie
uwsteczniać!
Pamiętajcie o tym.
Za wypadki odpowiedzialni są oczywiście ludzie, ale czy tylko kierowcy?
Jeżdziłem po europie i uczestniczyłem w wielu zdarzeniach drogowych i wiem że jakość drug, nawyki bezpiecznej jazdy, klutura osobista kierowcy to bardzo ważne czynniki. W polsce tego nie ma, drogi... praktycznie nie istnieją. Kierowcy nie wiedzą jak się zachować poczas poślizgu, ani co zrobić aby uniknąć karambolu, nie ma pobocza dla służb medycznych, wymieniać można bez końca.
Z tego co mi wiadomo jeden z polaków wymyśłił bardzo bezpieczny zderzak, który zamieniał energię uderzenia w ruch obrotowy ślimakowy mechanizmu zderzaka, ( działało to przy miejskich prędkościach) i nie było żadnych strat i uszkodzeń.
Patent został od niego wykupiony i... skrzętnie schowany do sejfu przez firmę produkującą samochody.
Jak widać zbyt bezpieczne samochody, to strata dla koncernów samochodowych, które żyją ze sprzedaży, a nie z używania bezpiecznych aut przez klientów.