Zadaj Pytanie
 

Kategorie | Odwieczne Subskrybuj kategorię: Odwieczne



Niebo, Piekło...

Dodał: Krzysztof | Dnia: 17/08/2011 | Wyświetleń: 846
Krótki link do wątku: Krótki link do wątku

Share |
  • K:Zastanawiam się, jak wy wyobrażacie sobie Piekło, Niebo i Czyściec. Oto, jakie my mamy wnioski na te temat, z tego, Kco wiemy do tej pory, od mojego Anioła Stróża, jak i ogólnie z wiedzy astralnej. Oto cytaty z mojego bloga. Ch: Naszego. K: Naszego.

    Ch: I te demony, jak i te Salomonowe, to zwyczajnie demony niskiego rzędu. Krótko mówiąc, najgorsi, jacy są w ich hierarchii. Słabi, pozbawieni honoru, czy własnej czci, kontaktują się z niskimi wymiarami, jak Ziemia, i szkodzą im. Nie pomagają.

    Nie ma pomocnych demonów, bynajmniej nie w wymiarach niskich hierarchii piekielnej. Mówię, wymiar niski, mając na myśli taki świat, jak Ziemia. Jak ten wszechświat.

    Jednakże... demony są i dobre, i złe, jak i anioły. Obie strony ani ze sobą nie walczą, ani też nie współpracują, choć nie ulega kwestii, iż zarówno Niebo, jak i Piekło, nie lubią się wzajemnie, lecz każdy demon i anioł są bynajmniej istotami transcendentnymi, to jest pozbawionymi ciała fizycznego. Każdy demon i anioł są zwyczajnie neutralni z natury. Każdy. Bóg dał im, jak i innym istotom, wolną wolę. Hierarchia wygląda mniej-więcej tak, jak pokazuje to Biblia czy nauki Kościoła, z tą różnicą, iż każda... kategoria istot zamieszkuje alternatywny wszechświat. One są powiązane ze sobą, im wyższy wymiar, tym doskonalsze i silniejsze istoty je zamieszkują. Oczywiście, że wedle tego dochodzi także do pączkowania, z każdą najdrobniejszą decyzją, kreowania alternatywnej wersji świata. Danego wymiaru. To skomplikowane, światy powstają spontanicznie w ilościach miliardów na sekundę. Anyway... krzyżują się ze sobą i tak dalej...

    Ale do sedna sprawy. Ziemia jest połączona z wymiarem Czyśćca, Wymiarami Nieba i Wymiarami Piekła. Bezpośrednie przejścia do tych kategorii wymiarów prowadzą do najniższych wymiarów Nieba i Piekła. Niebo najniższe zamieszkują Anioły, wyższe Archanioły i tak dalej. Piekło zamieszkują demony, które zabawiają się szkodzeniem ludziom, złe duchy, podłe i zdegenerowane, które nie mają ani krzty honoru. Dalej są już demony silniejsze, ale nie kontaktują się z Ziemią. Na górze Piekła jest Lucyfer, najwspanialszy w dziejach Nieba Archanioł, w Niebie Serafini oraz sam Bóg. Tak to z grubsza wygląda.

    Salomon, choć wielki, nie miał dostępu do wymiarów Piekła zamieszkanych przez wyższe demony, gdyż zwyczajnie one nie mają o Ziemi i astralu, jak i niższych światach, dobrego mniemania i nigdy nie zbratają się z istotą stricte cielesną. Zwyczajnie Ziemia i astral, niskie światy, ewolucyjnie, bo nietrancendentne, nie są i nigdy nie będą przez nie odwiedzane. Wyjątkiem są, naturalnie, tak wielkie istoty, jak Lucyfer czy Archaniołowie, jak i sam Bóg. Choć Lucyfer już raczej dawno przestał ingerować w świat ludzi, bo co on go obchodzi tak na dobrą sprawę. Został już zbawiony przez Jezusa, więc chyba nie jest już Lucyferowi potrzebny.

    K: Cherit, a ty weź mi powiedz jedną rzecz - skąd ty to wiesz? To wszystko? Ch: Hmmm... szczerze mówiąc, nie wiem, skąd to wiem. Kiedyś nas uczyli podstaw teologii jak i nauczali o Bogu ziemskim. O religiach. Ale... szczerze mówiąc, ta wiedza, którą teraz przekazałem, niewykluczone, ze spłynęła na mnie po kontakcie z aniołem 10 tysięcy lat temu albo po poznaniu Arantiela. Albo... nie, szczerze, nie wiem, skąd to wiem, wiem tylko, ze to jest prawda. Tyle wiem. Po prostu tak mi dyktuje coś w sercu, tą wiedzę. Razjel, albo sam Bóg. Nie mm pojęcia.

    Jeśli zechcecie, podamy także, co mówił nam mój Anioł Stróż. Ch: Podaj. To może rozpocząć bardzo ciekawą dysputę religijną. K: Okej... Poszczególne rozmowy9fragemnty) oddzielam liniami.
    ----------------------------------------------------------------------------------------------
    Ch:O, jesteś, Arantielu! Dobrze. A:Czego oczekujesz, Chericie? Co Krzysztof robi? Ch:Chcemy, byś nam opowiedział o waszej magii i sposobie wezwania anioła tak, jak my ciebie wezwaliśmy. Mów wolno, by Krzysztof spisał wszystko. A: Dobrze. Gotowi? Ch:Ja tak. K:Ja też. Moment...
    Okej.

    A:Dobrze. Pozwólcie, że usiądę, bo to długo potrwa. *ja siedziałem na łóżku z jednej, z lewej, Cherit z jego prawej strony. Anioł westchnął i zaczął* Uffff... aniołowie posiadają od Boga szczególną misję będącą ich darem. Dar ten jest zarezerwowany tylko dla aniołów. Misja aniołów polega głównie na sprawowaniu piecz, bez ingerencji jakiejkolwiek, czy losy człowieka idą wyznaczonym dla nich torem. Każdy człowiek ma swój los.

    Magia aniołów nie ogranicza się jedynie do przyjścia tutaj czy otwierania ośrodków energetycznych ludzi. Aniołowie mają moc lekkiego naginania losu ludzi, gdy zboczą z niego, dlatego właśnie anioł, to znaczy ja, systematycznie doprowadza do tego, byś i ty, Krzysztofie, i ty, Chericie, byli razem.

    Delikatnie manipulując, a raczej dając ludziom subtelne wskazówki wysyłając myśli do ich podświadomości, osobiste anioły ingerują odrobinkę w los przeznaczonych im ludzi.

    Wedle naszego kodeksu praw, spisanych przez samego Boga, nie możemy ingerować w postaci kontaktu z człowiekiem. Jedynie aniołowie z wyjątkową misją, jak archanioł Gabriel, mieli prawo ukazać się i kontaktować z ludźmi.. Kontakt z osobistym aniołem jest więc naruszeniem naszych zasad.
    ------------------------------------------------------------------------------------------
    Podam wam sposób na przyzwanie anioła, zamiast demona, o ile chcecie. Ostatnim razem nie dane mi było dokończyć.

    Mam mówić? K:Proszę. A:Dobrze. Ostatnio skończyłem na tym, ze każdy anioł posiada specjalną misję od Boga, ochronę jednego z ludzi i delikatne ingerowanie w jego losy. Sprowadzanie go z tej drogi, która nie jest mu pisana. W każdym razie sposób na przywołanie swego anioła jest bardzo prosty. Polega jedynie na szczerzej wierze, chęci i zaufaniu Bogu. Gdy poprosi się w modlitwie, by Bóg Wszechmocny wypełnił człowieka i pozwolił mu zobaczyć to, co ukryte przed innymi, jeśli człowiek uczyni siebie narzędziem i niczym więcej, będzie w stanie kontaktować się ze swym aniołem. Jedynie tym sposobem, i tylko tym, można wezwać anioła skutecznie. Szczere, pełne, nieskrępowane i całkowite oddanie się Bogu. Ciałem, duszą, sercem, wszystkim. Pozwolenie, by Bóg działał przez człowieka. To największe poświęcenie, jakiego moze dopuścić się człowiek, gdyż oddana jest wolna wola, największa i najwspanialsza rzecz. Tą rzecz oddaje człowiek dobrowolne Bogu, w zamian dostaje pozwolenie na widzenie anioła i kontakt z nim. Na tym to polega. Ufam, ze nigdy zaden z waszych znajomych nigdy nie postara się naumyślnie lub nie, skontaktować z jakimkolwiek demonem. To zawsze kończy się źle. Idę, przyjaciele, trzymajcie się. Ch:Pa, Arantielu. Ehhh... koniec rozmowy chyba, co? K:Taa... 
    ----------------------------------------------------------------------------------------------------
    A:Tak. Oczywiście, że słyszałem o Biblii. To nawiększe osiągniecie Boga na Ziemi nie licząc ludzi, aniołów i demonów. Przez Biblię Bóg dał człowiekowi w przystępny dla niego i ogólnodostępny sposób wiedzę potrzebną do znalezienia się w jednym z wymiarów Nieba. O ile słucha się i rozumie Biblię i jej, bądź co bądź, skomplikowaną, zaszyfrowaną wiedzę.

    Człowiek ma wolną wolę, lecz nie jest to powiedziane wprost. Bóg obdarzył każdą zywą istotę wolną wolą, bez niej czas w końcu by się zatrzymał, gdyż nie tworzyłyby się przyszłości każdego człowieka i każdej innej istoty.

    Przeszłość jest w nas, w naszym umyśle, cechy, jakie nabędziemy i nasze uczynki, które czynimy w trakcie swego zycia, to jest jedyna nasza przeszłość, zaś przyszłość to wolna wola. Nie ma jej, fakt, ale wolna wola kreuje przyszłość ludzi. Co do raju, to... to zabrzmi źle. Raj istnieje, owszem, lecz najpierw trzeba umrzeć, by się w nim znaleźć. Umrzeć i przejsć przez sąd. Na tym sądzie właśnie indywidualna przeszłość człowieka jest odtwarzana.

    Jeśli spojrzeć z punktu widzenia ziemskiej nauki i z jej perspektywy, ciała ludzi są zbyt kruche i wątłe, by przetrwać, wiec nie byłoby możliwości ożywienia ciał, jak to się stało z Łazarzem. Dusza ludzka... dusza ludzka udaje się do nieba, i to nam, aniołom, Bóg powierzył zadanie pilnowania, by dotarła tam. To, co się stanie na Sądzie Ostatecznym nie jest znane nikomu poza samym Bogiem. I żadne ludzkie rozważania i spostrzeżenia o tym, co będzie, nie są i nigdy nie będą prawdziwe.

    Jedno jest pewne i szeroko się o tym między aniołami mówi. Jakby to ująć... nie jesteśmy z ludźmi zawsze. Nie jesteśmy zawsze, i my takze mamy przerwy w pilnowaniu ich, każdy anioł ma prawo wtedy iść, gdzie chce i robić, co chce. I szeroko się mówi, że ludzkość czeka jeszcze jeden wielki krok, nim nadejdzie Sąd Ostateczny. Adam to był prototyp. Nieudany zbytnio, ze tak ujmę. Dopiero ludzie... nie powinienem tego mówić, wybacz mi, Boże! Dopiero bowiem ludzie po Noem stali się godni życia na Ziemi. Sodoma i Gomora, biblijny Potop.... Bóg zbyt wiele dał człowiekowi. I zaczął od nowa, czyniac Noego nowym prototypem ludzi. Z wolną wolą ograniczoną do ich samych i ograniczoną do tego, co da im w ich przeznaczeniu.

    Owszem, jednak nie do końca tak było. Bóg potrzebował, by najbardziej zaufany z jego archaniołów sprawował pieczę nad demonami i demonicznymi wymiarami rzeczywistości, potrzebował swojego po stronie zła, by lepiej skupić się na dobru. Bóg nie robi sam wszystkiego, jest hierarchia anielska i demoniczna po to, by, jak na Ziemi, istniał szef i podwładni wykonujący powierzone im zadania. Dlatego Lucyfer, wydaje się z własnej woli sprzeciwił się Bogu, a tak naprawdę zrobił, co musiał zrobić. Co Bóg chciał by zrobił.

    Życia nie da się w pełni pojąć. Życie jest tylko życiem, nie ma nic wiecej. I nie ma nic mniej. Życie to jest miłość, nadzieja i wiara.
    I jeszcze jedna sprawa. Życie to także aspekt seksualny, naturalnie.

    Cóż... niektórzy, jak Gabriel przepowiadający dzieje i to, co stanie się Maryi, albo aniołowie proroków znają przeznaczenie ludzi. Nam się tylko mówi, na przykład dla Krzyśka "Musisz ich trzymać razem." I tyle. A seks i w tym, i w tym aspekcie, choć bardziej preferowany i lepszy jest seks, naturalnie, przez kierowanie się checią potomstwa. Lecz Bóg po to dał ludziom popęd seksualny i fantazję i wyorbraźnię, by korzystali wedle uznania ze swych... no. Jednak Sodoma i Gomora pokazały, że Bóg za wielki popęd dał ludziom, dlatego potem go zmniejszył do racjonalnego poziomu.

    ----------------------------------------------------------------------------------------------------
    A:Nie, nie jesteś. Twa wiara i modlitwa pozwala ci na to, by twe modlitwy były spełniane. Bóg nasz jedyny nie spełnia jedynie tych modlitw, które sam uzna za niestosowne do spełnienia, na przykład dotyczące miłości, a raczej narzucenia jej komuś, bądź modlitwy czysto egoistycznych. A grzechy sprowadził nasz Pan na świat, by ludzie, ze swą ułomnością z tego faktu, wiedzieli, że mają swe sumienia. Grzeszą, by odrodzić swą duszę silniejszą. Bóg nie widzi widać w twych modlitwach rzeczy, których spełnić by nie zechciał. Jakież to prośby, Rafale?

    Twa przysięga, by nie grzeszyć, widać wymazuje w jakiś sposób twe grzechy i poprawia twój obraz w Jego oczach. Nagradza cię za próby powstrzymania się od grzechu.

    Naturalnie, twa ciemna strona nakłania cię ku grzechowi. To jest u ludzi najbardziej naturalne. Ciemna strona ciebie, Rafale, domaga się, byś grzeszył. Winieneś jednakże spróbować w takich razach zamknąć oczy i chwilkę się pomodlić modlitwą, w które poprosisz o siłę, by powstrzymać swą ciemną stronę.

    ----------------------------------------------------------------------------------------
    A:Potrzeby seksualne. Tak. Naturalnie, że tak. W końcu u nas, w Niebie, także istnieją anielice. więc wniosek nasuwa się sam. Jesteśmy społeczeństwem. K:Nie mów mi, że wy... też uprawiacie seks. A:Takie to dziwne? K:Biblia... A:Biblia nie wspomina o wszystkim, Krzysztofie. Jak sądzisz, skąd biorą się nowe anioły? Nie jesteśmy wieczni, dożywamy wieku kilkudziesięciu tysięcy lat, i jak każda istota, w końcu umieramy. K:Anioły umierają? I gdzie idą? To takie dziwne. Nie rozumiem. Kościół, wszystko... to brzmi jak całkowita nowość. A:Nikt z ludzi nie był w Niebie. Nie licząc Maryi, jak i dusz znajdujących się w Raju. My żyjemy normalnie. Umierając, wracamy po prostu do Boga Ojca, stajemy się częścią Jego osoby, po czym znów odradzamy się w innym aniele. Zamknięty krąg. Naturalnie, ze wzrostem liczby ludzi rośnie też nasza liczba. Jednakże... nieznacznie. K:Mam rozumieć, iż Pan stworzył społeczeństwo podobne do ziemskiego w Niebie? A:Tak. Społeczeństwo hierarchiczne, jak i w Piekle to jest podzielone. A inne wymiary, alternatywne wersje wszechświata, rozumiesz... najdrobniejsza decyzja kreująca oddzielny wszechświat? Więc kreująca też oddzielne Niebo. Jest tylko jeden Bóg.

    Kolega:słyszałem już o jednoczeniu się z bogiem jako czysta istota. Lecz myślałem że tyczy to tylko niektórych
    Możliwe że kościół o tym wie lecz ukrywa to przed ludźmi robiąc z nich ciemną gawiedź
    Tajne archiwa Watykanu.

    A:U aniołów jest to powszechne zjawisko. U ludzi nie. Stają przed Sądem w niebie, po śmierci, i albo idą do Piekła, albo do Raju, mogą przechadzać się po wymiarach Nieba, oczywiste, lecz nie mogę jednoczyć się z Nim. Po prostu... tak jest. Nie pamiętamy, co jest, gdy my umieramy. Po prostu poprzednie wcielenie zanika. Watykan jest ośrodkiem Boga na Ziemi, namiastką Nieba, centralnym punktem. Tajne Archiwa, ukryte pod Watykanem, zawierają teksty wykluczone z Biblii, jako heretyckie lub niezgodne z dogmatami wiary. Jednakże także apokryfy są słowami Pana.
    -------------------------------------------------------------------------------------------
    Nie wiem, czy jest to odpowiednia pora. mnie tu już nie powinno w ogóle być. Zasiedziałem się z wami. Jeśli masz... filmik pokazujący broń masowego rażenia, nie trudź się, gdyż widziałem kilka tysięcy lat temu działanie takichż pocisków, jakie spadły na japońskie miasta podczas wielkiej wojny.

    Kolega: chodziło mi z filmikiem o coś innego
    http://www.youtube.com/watch?v=2X0L4AWvlWA



    video Video:

Zobacz również



Wasze komentarze:

Add commnet Dodaj komentarz
Anuluj   Wyślij
 
  • Dodaj do znajomych Krzysztof [Brac Krzysztof] :: 2011-08-17 21:43:24 :: Add commnet Odpowiedz
    A:Hmmm... Wystarczy. Wiem, jak prezentuje się wojsko ziemskie.

    Cóż... nie wiem, czyż... jak by to ująć, kilka tysięcy lat temu... Na pustyni przeprowadzono pierwszy test broni atomowej, jako jednej z najsilniejszych na Ziemi. Siła eksplozji powodowała, iż niebo drżało, płonęło, zaś piasek się zeszklił. Do dziś można znaleźć dowody na to. Nie wiemy, kto tego dokonał, byliśmy jedynie obserwatorami takichż testów. nie wykluczonym jest, iż to ktoś z przyszłości, tej przyszłości, bezpośrednio... nie, po prostu podczas tworzenia się biliardów wszechświatów alternatywnych wydaje się, iż żyjemy w jednym tylko. Prawda jest inna. Jednakże przez wyrwę w czasie, powiedzmy, tego wszechświata, ktoś wystrzelił kilka pocisków w stronę pustyni przeszłości. Umyślnie, lub nie. Prawda jest jednakże tylko to, iż są one potężne, jak archaniołowie. Gabriel zniszczył z Michałem dwa miasta, zmietli je w kilka sekund, a to tylko ułamek mocy archaniołów. To, czego byłem świadkiem tam, na pustyni, wyglądało pięknie, ale i zatrważająco. Gdyż ludzie zyskali dostęp do odrobinki, cząstki mocy archaniołów.

    Owszem. To jest cząstka. Przed upadkiem, przed tym, jak Bóg zażyczył sobie mieć kogoś po stronie zła, archaniołowie, serafini, trony, panowania... oni wszyscy żyli w zgodzie. Jednakże w chwili upadku, powstania Piekła, a zarazem równowagi między dobrem a złem, doszło do wielkie bitwy między aniołami i upadłymi. K:Wielki Wybuch? A:Nie. Było to przed wszechświatem. Było to w czasach, gdy nie było nic, poza Niebem. Piekłem i.. pustką. nie wiem, jak wy to nazywacie, ale w wyniku wojny z upadłymi aniołami powstał ten wszechświat. K: Mówię, Wielki Wybuch. Tak to nazywamy. A:Rozumiem. K:Chwila, dajcie mi chwilę... aniołowie uprawiający seks, broń atomowa cząstką mocy archanioła, do tego Wielki wybuch... wynikiem wojny między aniołami i upadłymi aniołami? Bóg stworzył Niebo i Ziemię. Na początku zaś... rzekł, niech stanie się światłość. Awą światłością była wojna, a powstanie świata... wojna trwała więc, dla nas... krótko, i jest legendą Niebieską. Powstanie świata, gwiazd, planet, wszechświata, było spowodowane... a raczej trwało całą wojnę z upadłymi. Kilka miliardów lat.

    i nadal trwa?prawda
    Jesteśmy tylko skutkiem ubocznym?

    Biblia mówi, iż Bóg stworzył wszystko w tydzień, lecz to On ustalał długość dnia. N przykład dzień stworzenia światłości, potem świata, trwał miliardy lat, stworzenie człowieka - tyle, ile liczy Ziemia, blisko pięć miliardów lat, tyleż czasu stworzenie świata roślin i zwierząt, zaś to, iż ludzie poznali dobro i zło, a raczej... stworzenie człowieka rozumnego 100 tysięcy lat blisko. Nie, ludzie są planem. To było zaplanowane, od A do Z. Bóg stworzył Lucyfera, Bóg stworzył Piekło. Bóg stworzył Ziemię i zasiał na niej życie, lecz uczynił to także w całym wszechświecie.

    (Ludzie są) nie tyle wynikiem wojny. Wojna swoim torem, stworzenie człowieka swoim. Nie łącz. To oddzielne plany.

    Cóż... wojna zakończyła się na wykreowaniu światów Nieba i Piekła. Ostatnia bitwa o Ziemię, wiele słów świętego Jana i jego objawień, jakie zesłał mu nasz Ojciec, ma się odbyć na polach Armageddonu. Nie wiadomo, kiedy, jak, dlaczego.

    ------------------------------------------------------------------------------------------
    A:Dobrze. Anioły w astralu pełnią funkcję podobną do misjonarzy albo posłańców woli Boga tam. Przekazują Jego wolę niektórym z wybranych istot, wiosek. Szerzą wiarę chrześcijańską w astralu. K:Dziwne... znowu coś dziwnego o aniołach. A:Krzysztofie, nie patrz sztywnymi schematami. K:Kiedy to nieco rujnuje mój pogląd na religię. A twój, Cherit? Chdrobinę inaczej sobie wyobrażałem anioły. Nie sądziłem, że jesteście istotami seksualnymi. A:Jesteśmy. Jesteśmy. Traktujcie to... K:jako rozszerzenie? Jako rozszerzenie wiary? A: Tak, tak. Dokładnie tak. Nie zawsze to koliduje z wasza wiarą, Krzysztofie, Chericie. Nie koliduje to z wiarą katolicką, a jedynie pokazuje jej odrobinkę inną wersję, rozszerzoną o nowe spojrzenia. Szokujące dla ludzi, gargulców, ja wiem, ale taka jest prawda.

    K: Co o tym sądzicie? Jak wy widzicie Niebo i Piekło? Zapraszamy do dyskusji. Ch: Hmm... to jest niekonwencjonalne spojrzenie na te kwestie. Ciekawi mnie, co na to ludzie. Może być interesująco. Zaręczamy, iż wszystko, co tu napisaliśmy, jest szczerze i prawdziwe. Pozdrawiamy.
    Oceń komentarz: +0 Helpful Unhelpful -0
  • Dodaj do znajomych Bongo [ Igor] :: 2011-11-18 21:02:00 :: Add commnet Odpowiedz
    z tego co czytalem to annunaki zaczely walczyc w pewnym momencie i uzywac broni atomowej niedaleko egiptu oraz w indiach itd.
    Oceń komentarz: +0 Helpful Unhelpful -0
  • Dodaj do znajomych Bongo [ Igor] :: 2011-11-18 21:00:57 :: Add commnet Odpowiedz
    Czyli ten glos podswiadomosci badz zdrowego razsadku to glos aniola ?
    Oceń komentarz: +0 Helpful Unhelpful -0
  • Dodaj do znajomych Krzysztof [Brac Krzysztof] :: 2011-11-18 22:36:50 :: Add commnet Odpowiedz
    Ch: Nie, w żadnym razie. Tutaj chodzi o dajmona. Głos sumienia, o którym, pisał Sokrates w swojej Obronie.

    K: Cytat (http://www.dajmony.info/strona/?page_id=7) przytoczę, czym jest dajmon.

    Sokrates i Daimon

    Nawet jak na starożytnego Ateńczyka, żyjącego ponad dwa tysiące lat temu, Skorates był postacią nieprzeciętną. Jest on uważany za ojca filozofii, a także, co bardziej niezwykłe, „ojca dajmona” – wewnętrznego głosu prowadzącego go, zanim Pullman nawet pomyślał o Pantalaimonie i innych istotach z jego rodzaju.

    Niewidzialny towarzysz filozofa nigdy nie otrzymał żadnego imienia, jednak odniesienia dotyczące jego nazywają go demonem, dajmonem lub daimonionem. Najpopularniejszym „imieniem”, pod jakim występował, jest niewątpliwie daimon zważywszy na to, że jest to przekształcone na łacinę słowo δαίμων.

    Sokrates uważał, że jego dajmon jest darem danym mu przez bogów, mający uwidaczniać jego wyjątkowość. Przyszli naukowcy spekulowali jednak, że być może było to jedynie jego sumienie lub rozwaga; nie coś o ponad naturalnym pochodzeniu, ale wewnętrzny głos, który każdy z nas posiada. Z czasem słowo dajmon zaczęło znaczyć „pomocną siłę lub ducha”. Dla Greków daimon był istotą umiejscowioną gdzieś pomiędzy śmiertelnymi a bogami. W swojej pracy pt. Cratylus, Platon, uczeń Sokratesa, używa terminu δαίμονες lub inaczej daimones, pochodzącego od daēmones czyli mądry lub wiedzący. Daimony zostały podzielone na dwa typy: Eudajmony i Kakodajmony, czyli na dobre i złe (na podobnej zasadzie jak w późniejszych epokach Anioły i Demony). W czasach hellenistycznych, a następnie w większości historii starożytnej Grecji, uważano, że daimony były siłą nie mającą początku w samym człowieku, ale czymś zewnętrznym, mogącym inspirować i prowadzić ludzi, „pętały” ich duchem motywacji. To właśnie owo „opętanie” doprowadziło do uznania ich za złe przez większość religii, włączając w to Chrześcijaństwo.

    Gdzie więc brał swój początek daimon, który objawił się Sokratesowi w jego dzieciństwie, który był także słyszany przez Apoloniusza z Tiany, gdy ten zaczął praktykować Hermetyzm? „Oni są pośrednimi mocami boskiego rozkazu. Tworzą sny, inspirują wróżbitów.” mówił Apulejusz. „Oni są młodszymi nieśmiertelnymi, zwanymi podrzędnymi bogami, umieszczonymi między ziemią a niebem.” mówił Maksymos z Tyru. Platon uważał je za rodzaj duchów, oddzielonych od ludzi, otrzymywanych przez nich w dniu narodzin, podążających za nimi w życiu i po śmierci. Nazywał je „daimonami, do których zostaliśmy przydzieleni”. Antyczna idea daimonów wydaje się analogiczna do aniołów stróży Chrześcijaństwa. Być może daimony nie są niczym innym, tylko wyższą częścią duszy, oddzielną od elementu ludzkiego, zdolną poprzez uniesienie, do zjednoczenia się z uniwersalnym duchem?

    Życie i śmierć filozofa
    Poniżej znajdują się urywki z pracy badawczej Okibi, administratorki The Daemon Page traktującej szczegółowo o Sokratesie i sposobie, w jaki postrzegał on swój „boski podarunek”.

    Intrygującym pojęciem jest, że Sokrates niezamierzenie był inspirowany dajmonem (lub daimonem). Filozof często przemawiał do swojej „wewnętrznej wyroczni”, której nakazów się trzymał. Głos jego przewodnika dawał jedynie negatywne upomnienia (takie jak: „nie rób tego”, czy też „nie mów tego”) i ostrzegał go o akcjach czy wydarzeniach, które mogły prowadzić do katastrofy – stając się elementem synonimicznym z jego sumieniem. Jednakże wyrocznia wyrażała jedynie swoje zdanie, nigdy nie namawiała Sokratesa do podążania za swoimi radami. H. P. Blavatsky napisał, że „Daimonion Sokratesa jest bogiem lub boską istotą, która inspirowała go przez całe jego życie”. Sokrates sam mówił:

    „To u mnie tak już od chłopięcych lat: głos jakiś się odzywa, a ilekroć się zjawia, zawsze mi coś odradza, cokolwiek bym przedsiębrał, a nie doradza mi nigdy.”

    Mówił o swym daimonie jak o dobrym znajomym, żartował na jego temat, ale wciąż był ślepo posłuszny znakom, jakie od niego otrzymywał. Ostatecznie doszło do tego, że nie podejmował żadnego ważniejszego kroku bez konsultowania się ze swym towarzyszem. Jednak daimon miał swoje sympatie, i gdy był nieprzychylny dla zadającego pytanie, utrzymywał całkowitą ciszę. Gdy tak się stawało, Sokrates miał duże trudności z ponownym nakłonieniem go do mówienia.

    Fakt, że daimon miał preferencje, co do przyjaciół Sokratesa i tych, którzy pytali go o radę, świadczy o tym, że jego inteligencja była inna od Sokratesowej. Filozof zawsze jednak wsłuchiwał się w głos, czasem stojąc całe dnie nieruchomo, nie poddając się pogodzie, bacząc na rekomendacje dawane mu przez głos.

    Dajmon zawsze ostrzegał Sokratesa, gdy ten podejmował się czegoś nieodpowiedniego, ale trwał w milczeniu, gdy czynił on poprawnie. Zważywszy na to, należy wspomnieć o tym, że dajmon nie wyrzekł ani słowa w czasie procesu, który doprowadził do śmierci Sokratesa. Filozof przyjął, że jest to znak mówiący, że postępuje on słusznie, a to, co robi, nie jest złem, którego miałby się obawiać, jedynie kolejnym krokiem na drodze życia. Sokrates przemówił do sądu tymi słowami:

    „Bo mnie się, sędziowie — przecież was, jeżeli sędziami nazywam, to nie nadużywam wyrazu — mnie się przydarzyła rzecz dziwna. Ten mój zwyczajny, wieszczy głos zawsze przedtem, i to bardzo często, się u mnie odzywał, a sprzeciwiał mi się w drobnostkach nawet, ilekroć miałem coś zrobić nie jak należy. No, a teraz mi się przydarzyło, widzicie przecież sami, to tutaj, co niejeden uważa może, i naprawdę uważa za ostateczne nieszczęście. A tymczasem mnie, ani kiedym rano z domu wychodził, nie sprzeciwiał się ten znak boga, ani kiedym tu na górę szedł do sądu, ani podczas mowy nigdzie, kiedym cokolwiek miał powiedzieć. A przecież w innych mowach to nieraz mi, bywało, przerwie w środku słowa. Tymczasem teraz nigdzie w tej całej historii ani w postępowaniu moim, ani w mowie nic mi oporu nie stawia. A cóż to, myślę, będzie za przyczyna? Ja wam powiem: zdaje się, że ta przygoda jest właśnie czymś dobrym dla mnie…”
    Oceń komentarz: +0 Helpful Unhelpful -0

Wyszukaj

 
 

Logowanie

 
 
 
 
Free Vectors

Imagery Stock

backgrounds

 

TOP 3 Masterminds

 

Mastermind Statystyki

  • Wątki: 1076
  • Komentarze: 7080
  • Użytkownicy: 752
 

Pytania życia użytkowników.

cytatsmokicytat
 

Master Cytat

cytatMając dwadzieścia lat myślałem tylko o kochaniu. Potem kochałem już tylko myśleć.cytat
Albert Einstein
 

Do MasterMind-ów

Bardzo, ale to bardzo prosimy o wpisy poprawne gramatycznie i ortograficznie!
masterminds.pl to serwis społecznościowy, który ma kształcić a nie uwsteczniać!
Pamiętajcie o tym.
 
© 2007 The Great Icon Company, All rights reserved. Sponsored by Vinyl Banners
XHTML/CSS PASSED VALIDATION