Wyszukaj
Logowanie
TOP 3 Masterminds
-
Punkty: 859
Wątków: 25 | Komentarzy: 1509
-
Punkty: 484
Wątków: 35 | Komentarzy: 706
-
Punkty: 467
Wątków: 67 | Komentarzy: 344
Mastermind Statystyki
- Wątki: 1076
- Komentarze: 7080
- Użytkownicy: 752
Pytania życia użytkowników.

Jak żyć?

Master Cytat

Jeśli posiadanie wiedzy stwarza problemy, nie jest rzeczą ignorancji ich rozwiązywanie.

Isaac Asimov
Do MasterMind-ów
Bardzo, ale to bardzo prosimy o wpisy poprawne gramatycznie i ortograficznie!
masterminds.pl to serwis społecznościowy, który ma
kształcić a nie
uwsteczniać!
Pamiętajcie o tym.
chętnie bym o tym poczytał, bo to niesamowita sprawa. niestety nie znam się na rodzaju architektury, czy to gotycka, czy jaka jeszcze inna, czy jakie rokoko, czy coś... ale...
dzięki poznaniu historii tego kościoła można by wysnuć jakieś ciekawe wnioski. może to czaski ludzi, którzy oddawali się w imię jakiegoś tam bóstwa, i składali swoje kości na pamiatkę dla niego czy coś? albo po prostu to może kościół w rodzaju "cmentarza"? ktoś kiedyś wpadł na pomysł, że przekopie cmentarz, wziął wszystkie kości, czaszki i całą resztę i zbudował z tego kościół. ciekawe czy w murach nie ma zamórowanych jakichś "kostek".
no no, zarąbista sprawa.
w kościołach zdarzają się czaszki,zwłaszcza w kontekście krypt i memento mori,ale piszczele na żyrandolach i girlandy z czaszek to już przesada!
hmm... agawa przed wejściem... może to gdzieś w Meksyku? oni tam mają specyficzne podejście do śmierci. jest ona tam czczona, ma swoje kaplice na ulicach i święta. a na targach można kupić ceramiczne figurki kosiarza.
zaciekawł mnie ten kościół! jak się nazywa i gdzie jest??
Nie jest to żaden "kościół pod wezwaniem trupiej czaszki" lecz "kostnice Sedlec" czyli Kaplica Czaszek. Znajduje się w miejscowości Kutná Hora w Czechach (ok. 65 km od Pragi).
Dawno, dawno temu jeden z mnichów czy księży, którzy tam urzędowali, przywiózł trochę ziemi z Ziemi Świętej i rozsypał po cmentarzu. W związku z tym, każdy chciał być na tym cmentarzu pochowany. Zwłaszcza możni ludzie z tamtego okresu, za co musieli sporo zapłacić. Z czasem na cmentarzu zabrakło miejsca, więc ludzi zaczęto składać w kościele. Prawdziwe szaleństwo rozpoczęło się, gdy miasto nawiedziła zaraza i ludzie padali jak muchy. Ciała leżały wszędzie. W końcu jeden z niedowidzących mnichów poukładał je pod ścianami, niemal pod sklepienie (w sumie znajdują się tam szczątki ponad 40 tysięcy ofiar dżumy i wojen). Obecny wygląd kaplicy jest autorstwa Františka Rinta, który z kości i piszczeli ułożył na ścianie także swój podpis oraz wykonał herb rodziny książąt Schwarzenbergów (zdjęcia 4 i 6 od góry przedstawiają fragment tego herbu, na którym kruk wydziobuje oko z obciętej głowy Turka).