Zadaj Pytanie
 

Kategorie | Tajemnicze Subskrybuj kategorię: Tajemnicze



Czym jest Bóg?

Dodał: Bounto | Dnia: 22/08/2011 | Wyświetleń: 920
Krótki link do wątku: Krótki link do wątku

Share |
  • Czym lub kim jest dla was Bóg? Nie pytam o to czy jest dobry i miły. Tylko jak wy go sobie wyobrażacie. Czy jest to jakaś potężna czysta energia ze świadomością?
    Naukowcy definiują boga jako nie poznaną energię. Energię, która mogła ukształtować świat.
    Czy bóg to istota, która stała się czystą energią i potrafi kontrolować materię?
    Jak wy postrzegacie Boga? Czym on wg was jest?

    P.S
    Uprzejmie proszę o poważne wypowiedzi :) A najlepiej z zastanowieniem. Tak aby osoby wierzące nie czuły się urażone :)

    Pozdrawiam :)


Zobacz również



Wasze komentarze:

Add commnet Dodaj komentarz
Anuluj   Wyślij
 
  • Dodaj do znajomych bioly257 [ Kuba] :: 2011-08-26 10:27:29 :: Add commnet Odpowiedz
    Moje wyobrażenie Boga? no ok ;P
    Wyobrażam To sobie, że nie jest to Energia-było by to zbyt proste :D, na pewno jest to Coś co ma wszelka władze, większą moc niż nam się wydaje- władzę nad czasem i materią- to proste w końcu ją stworzył.
    A jego biblią jest książka od Fizyki, Chemii, Biologii i Matematyki ;P- oczywiście cały czas uaktualniane :D

    Oczywiście to "moje" wyobrażenie ;) rozumuje to tak ponieważ to ma jakiś sens, ale może to być zwykłe naiwne wierzenie jak każde inne- jak w innym temacie powiedział Bounto dowiemy się po śmierci albo i się nie dowiemy ;)

    Pozdrawiam ;)

    P.S co do urażonych wierzeń działa to w 2 strony ;)
    Oceń komentarz: +0 Helpful Unhelpful -0
  • Dodaj do znajomych Krzysztof [Brac Krzysztof] :: 2011-08-26 14:41:44 :: Add commnet Odpowiedz
    Ch: Okej, ja zaczne. Czym jest dla mnie Bóg? Jest po prostu czymś, jak ten... jak on się nazywał w Matrixie? Architekt. Tak, Bóg jest dla mnie Architektem. Stworzył Ziemię, wymiary Nieba, Piekła... Biblia opisuje to jako kilka dni, lecz zważcie, iż to Bóg ustalał sobie długość owych dni, tak więc stworzenie fotonów, gdy rzekł "Niech się stanie światłość!" Trwało miliony lat. Stworzenie życia na Ziemi? Kilka miliardów lat. 4,7 chyba. Stworzenie człowieka? 100 tysięcy lat. A mówimy jedynie o tym świecie. Zauważcie, iż ogrom wszechświata oznacza, iż nie tylko ten świat wykreował nasz Pan. Wykreował Ziemię, ale i tysiące, miliony planet i cywilizacji. Jest Architektem wszechświata.

    Ujmijmy to fizycznie - masz jabłko. Przekrajasz je noże ma pół. Jednak twoje inne decyzje, najdrobniejsze, jak zjedzenie jabłka, obranie ze skórki, danie komuś itp., spowodowały powstanie innych, alternatywnych światów, gdzie to się dokonało. Kreują się miliardy, biliony światów w ciągu ułamka sekundy, jednak dla nas jest to jeden, ciągły świat.

    Bóg, niczym Architekt, obserwuje każdy z tych światów. Na każdym z nich podejmuje decyzje co do każdego człowieka, każdej z bilionów istot, osobno, jak i wobec całych cywilizacji. Zatrzymuje czas i działa. Z wymiarami alternatywnymi tej rzeczywistości kreują się także alternatywne Nieba i Piekła.

    Bóg jest dla mnie także Ojcem, który, przez anioła stróża, któremu daje krótką wskazówkę co do misji, Planu Bożego wobec człowieka, dba o nas. Modlitwy, każde, trafiają do Niego. Jeśli są żarliwe, nie sa egoistyczne czy... dotyczące angażowania się w wolną wolę drugiej osoby, jak na przykład danie jej miłości wobec proszącego o nią człowieka, modlitwy są spełniane. Ale w formie znaków, lub inaczej, niż tego oczekujemy.

    Ja i Krzysztof zmieniliśmy się przez modlitwę, dla niej, dla Boga, dla Anny, przyjaciół, Krzysztof dla mnie, Miłość nas zmieniła, miłość, którą dał nam Pan Bóg. To nas zmieniło.

    Dla mnie Bóg jest więc wszystkim, co jest, było, będzie. Jest Architektem każdej naszej decyzji, dając nam wolną wolę. Amen.
    Oceń komentarz: +0 Helpful Unhelpful -0
  • Dodaj do znajomych Krzysztof [Brac Krzysztof] :: 2011-08-26 14:47:59 :: Add commnet Odpowiedz
    Ch: Pewnie to niezgodne z regulaminem serwisu, lecz zapomniałem o ważnej kwestii. Omówiłem tylko ten jeden wszechświat, tak? Tak.

    Zapomniałem dodać, że Bóg w swej doskonałości stworzył także moją ojczyznę, Świat Astralny. W nim stworzył alternatywny Układ Słoneczny, alternatywną wersje świata połączoną z tym, przenikającą się. Naturalnie, stworzył też pewnie tysiące innych takich światów, tak samo pączkujących, lecz mimo to żyjących i istniejących we wszechświatach, będących dla ich mieszkańców, ciągłością, tak, jak dla ludzi ich planeta, świat.

    Przez pączkowanie rozumiem tworzenie się alternatywnych wersji przez najmniejsze decyzje ich mieszkańców, mieszkańców tych innych światów. No, skończyłem. Przepraszam za to, że piszę dwa posty jeden pod drugim. Po prostu zapomniałem dodać to wszystko.
    Oceń komentarz: +0 Helpful Unhelpful -0
  • Dodaj do znajomych bioly257 [ Kuba] :: 2011-08-26 15:11:13 :: Add commnet Odpowiedz
    Dzięki Krzysztof, że mi przypomniałeś o powstaniu.
    więc jak śpiewał AbradAb:
    " Póki mocy mi starczy będę śmiał się z nierobów
    Tych co to w życiu wszystko zawdzięczają Bogu
    Bo to on ich stworzył i to koniec był na ogół
    Bo by zrobić coś ze sobą nie znaleźli już powodu"
    tak też myślę, Bóg nas stworzył i to tyle, nie ingeruje w nasze życie bo po co ?
    czy istnieją różne wymiary ? nie jestem pewien ;P ale przyjmijmy, że jest to możliwe :)

    Co do twojego Astralu Krzysztof trochę jest z tym jak z tym filmem K-pax ;P dziwne to mało powiedziane :)
    pozdrawiam ;)
    Oceń komentarz: +0 Helpful Unhelpful -0
  • Dodaj do znajomych Krzysztof [Brac Krzysztof] :: 2011-08-26 15:24:09 :: Add commnet Odpowiedz
    Ch: Nie ingeruje, nie ingeruje... ogólna ślepota ogarnia ludzi, wiesz? Ciebie, widać, także. A astral? Nie kwestionuj tego, czego nie znasz, człowieku. Krzysztof, podaj mu może, jako wielką dygresje, swe rozważania o ludziach, winien je zrozumieć i przynajmniej przeczytać, gdyż jest ślepy na działanie Boga u ludzi. K: Chericie, pamiętaj, nie obrażamy ludzi, mimo, że są, jak mówisz sam, "ślepi". Inni, nie ślepi. Inni. Lepiej brzmi. Toleruj ich, jak sam chcesz być tolerowanym/ Ch: Przepraszam.

    K:Zastanówmy się nad ludźmi. Uogólnię? Może i uogólnię... ale muszę to z siebie wyrzucić! Przepraszam, jeśli urażę tych, którzy są inni od tych opisanych ludzi...

    Ludzie myślą, że są jedynym gatunkiem rozumnym na tym świecie. Ograniczają w swej pysze i w swym egoizmie także swoje myślenie.

    Przejęli całkowitą kontrolę nad planetą. Nad jej zasobami, zwierzętami, florą. Nie okiełznali jeszcze żywiołów do końca, jednak zdążyli w swej konsumpcyjnej, złej naturze, w swym pędzie do posiadania, zniszczyć tą planetę. Dosłownie, niszczą ją, przejadają jej zasoby.

    Nie żyją w jakiejkolwiek harmonii z sobą wzajemnie, bliźnimi. przyrodą, zwierzętami. Filozofia "weź, ale daj w zamian" jest obca ludziom. Są ślepi. Zaślepieni, nie widzą nic.

    NIC.

    Nie widzą, że niszczą planetę, nie widzą, że walcząc ze sobą, łamią Przykazanie Boga, nie widzą, że biorą tylko coraz więcej i więcej. Nie widzą tego, co mają w duszy. Nie widzą... że tak naprawdę rzeczywistość to coś więcej, niż to, co... widzą, nie widząc. Paradoks? Nie do końca.

    Ludzie wiedzą, że jest źle, że pogarsza się ogólna sytuacja, że wszystko, co robią, prowadzi ku złu. Jednak... nic z tym nie robią.

    Ludzie nie wiedza wielu rzeczy o tym świecie, a raczej nie chcą tego wiedzieć.

    Boją się. Czego nie wiedza, i czego się boją?

    Najbliżej szukając - boją się siebie, swej duszy, swego serca. Boją się, że znajdą coś, co zniszczy ich pogląd na świat.

    Szukając odrobinkę dalej... boją się innych ludzi - głównie tego "CO LUDZIE POMYŚLĄ". Boją się okazywać otwarcie swe uczucia, myśli. Boją się, że nie zostaną zrozumiani. Boją się, że coś zmieni ich pogląd na świat...

    Pogląd na świat, rzeczywistość... tego boją się ludzie. Rzeczywistości. Dlatego wolą być ślepi.

    Gdyby tylko ktoś zechciał spojrzeć na rzeczywistość, jak ja, czy przyjaciele... Zrozumiałby, że rzeczywistość to nie tylko to, co widzimy. To, na czym ludzie tak marnują życie - szukanie akceptacji, ucieczka przed sobą samym, ślepota, pożądanie ciała i dóbr materialnych bez ograniczeń, pragnienie osiągnięcia kariery, pieniędzy, zysku... Gdyby tylko zechcieli widzieć tak, jak ja i Cherit...

    Popatrzcie! Popatrzcie, ludzie!

    Samospalenia, zniknięcia, przeskoki w czasie, nawiedzenia, opętania, psychokineza, pirokineza, telepatia, OOBE, nirvana, wyższość umysłu nad materią, symbole... demony, anioły... świat astralny, moje zdolności... Energia, tajemnicze miejsca, przesycone energią z innego świata... niemal dosłownie. Samoistne przeskoki w czasie, przestrzeni, bilokacja, empatia... OOBE, PIS Balle... wejście w astral... Zdolność tworzenia Gwiazd Ezoterycznych, huna, reiki, tarot.... Ciemna Strona - przywołania demonów, pakty... Crowley...

    Dalej... średniowieczna mentalność ludzi świadczy o IGNORANCJI I ŚLEPOCIE. Przytoczmy choćby przykład pentagramu.

    Ch:Pentagram symbolizuje pięć podstawowych żywiołów, ogień, wodę, ziemię, powietrze i ducha. Duch jest umieszczony na tym wystającym wierzchołku, górnym. Symbolizuje wyższość ducha nad materią, umysłu nad ciałem, duszy nad ciałem. Symbolizuje sacrum, czyli dobro, Boga. Symbolizuje także pięć ran Chrystusa, pięć wierzchołków. W XIX wieku bodajże... uznano pentagram za dobry i zły. Przez całe średniowiecze kojarzony był z Szatanem i złem, w XIX wieku zaś rozgraniczono go na Biały, którego symbolikę opisałem, oraz odwrócony, jednym wierzchołkiem w dół, Pentagram Czarny. Ten Czarny jest symbolem satanistów. Symbolizuje wyższość materii nad duchem oraz profanum. Pentagram rysowany w lewo od górnego rogu służy do przywołań, w prawo - do odsyłań. Rysując, klękasz na środku, usztywniasz rękę i, nie odrywając dłoni od podłogi, rysujesz kredą koło wokół siebie. Potem rysujesz, bez odrywania ręki, pentagram, albo odsyłający, albo przywołujący.

    K:Niestety, większość ludzi uznaje zarówno Biały, jak i Czarny Pentagram, za zło. Z ignorancji.

    Hmmm... to nie jedyny przykład. Popatrzcie na mnie i Cherita! Chociażby na nas... choćby na nas... Cytat z rozmowy z Karoliną:

    Ch:Powiedz, że Krzysztof i ja... cóż... najlepiej powiedzieć całą prawdę. Szczerość. Powiedz więc, jak wyglądała sytuacja od początku. Ja, dziesięć tysięcy lat temu, razem z kolegą, Gherindem, i kilkoma innymi istotami, przeszliśmy po raz pierwszy na ten świat. Powiedz, że zaczął się wtedy nowy okres w historii obu światów. Cherit... gdybym tego nie widział, uznałbym to za dobrą książkę fantastyczną. Wiem, wiem, Krzysiek. Wiem, wiem... W Biblii opisano wiele kontaktów z aniołami i ludźmi, wtedy doszło do podobnego. Między mną, gargulcem, a aniołem. On przekazał mi, młodemu, mającemu pięć tysięcy lat zaledwie, gargulcowi, misję. A raczej - proroctwo. 10 tysięcy lat temu ta cywilizacja, ziemska, miała swój początek. Już wtedy ja miałem się połączyć z Krzysztofem, człowiekiem, gdy nadejdzie czas. Czekałem aż do 21 stycznia 2010 roku. Wtedy doszło do mojego przejścia tutaj. Miałem stać się pierwszym z materialnych istot z tamtego świata na tym świecie. Poznanie mnie poprzedzały znaki - Krzysztof szkicował mnie, a raczej... postać z anime Huntik o tym samym imieniu i zbliżonym wyglądzie, zaczął się modlić o poznanie gargulca o imieniu Cherit, przez technikę medytacji wszedł w astral i Bóg wysłuchał jego modlitw - połączył nas. Tyle w sumie... a, te szkice... ta postać z anime o moim imieniu... to miało Krzyśka przygotować, na to, co go czeka i kogo spotka. Wiem, teraz... brzmi to dziwnie, ale taka jest prawa. Ja z tamtą postacią z anime mam tylko imię, na dobrą sprawę, wspólne. Ufff... brzmi to, jakbym powstał przez pragnienie Krzyśka, jako autosugestia, rozdwojenie jaźni, schizofrenia... albo spychane w podświadomość pragnienia posiadania przyjaciela, przeżycia przygody. Ale... nie, to nie to. Dlaczego nie to? Ponieważ inni ludzie też poznali Opiekunów, byli w astralu, Arantiel mnie zna, Rafał, Anna... niektórzy mnie wyczuli, pomogłem ludziom, niektórym. Wiesz, nawet, jeśli mnie by tu nie było, i byłbym tylko projekcją umysłu Krzyśka, zważ na to, że my żyjemy, wierząc, że dostanę ciało. To... przeczytaj mamie.

    K:Spójrzmy... wszystko się łączy? TAK. Wszystko jest spójne? TAK. Ten blog, nauki astralne, ezoteryczne... spójne? TAK. A mimo to, że to brzmi niezwykle, mimo, że wszystko to możemy UDOWODNIĆ, także u tych, którzy chcą dowodu, a którym możemy zapewnić DOŚWIADCZENIA I DOWODY EMPIRYCZNE!

    Mimo to ludzie mówią INNY, NIEZWYKŁY, NIEWIARYGODNY = C-H-O-R-Y P-S-Y-C-H-I-C-Z-N-I-E.

    Strach, że ich Matrix ich wyloguje...

    I drugi cytat:

    Ch:Taak... dusza, poznanie... ludzie na to pracują całe lata, ja mówię, że to nie trudne. Dlaczego? Bo wiemy, jak się poznać.

    K:Tak... czemu stosunek ludzi do tego, co opisałem, jest taki, a nie inny? Odpowiedź jest prosta - S-T-R-A-C-H. NIE TYLKO PRZED POZNANIEM DUSZY!

    Główny strach dotyczy także ZMIAN. Jakich? Kolejne cytaty z rozmowy z Karoliną:

    Z resztą... ja nie mam ojca. Na fejsie masz nasza historię z resztą.

    No bo wiesz... co to za ojciec, który tylko da nasienie, a potem z tekstem "Nie moje dziecko, bo ja chorych nie robię!" Tak... bo miałem porażenie mózgowe, miałem nie chodzić, nie widzieć, umrzeć, krótko mówiąc, a jedyna pozostałość to lekkie problemy z prawą dłonią. I nieco z pamięcią.

    No, i ogólna słabośc organizmu.
    Ale to stary ja byłem... słaby, wyśmiewany, rozgoryczony, niechciany.

    Teraz... mam mojego chłopaka, kochamy się, mamy Annę, przyjaciół... mam moc, zdolności, kontakt z Aniołem Stróżem... jestem zupełnie inny, i z zamiłowaniem zgłębiam ludzką duszę, pomagam ludziom z problemami..,.

    Poza tym już od gimnazjum czułem, że życie ma coś ekstra dla mnie, Że mam zrobić coś, co będzie... wielkie, że otrzymam jakąś misję, że nie jestem tu bez powodu.
    I... poznałem Cherita.
    Reszta na blogu.

    Karolina:Wspolczuje ci .. Ale masz za to dar . I dobre serce , to jest wazne
    Sorki ze malo pisze ale jestem na telu i w dodatku spaceruje 

    Ch:Współczujesz? Czego mu współczujesz? On jest chodzącym cudem! Żyje, choć miał umrzeć, był kozłem ofiarnym klasy, teraz jest silny, miał... ojca, teraz ma matkę, i moją rodzinę, mnie, przyjaciół! Ma Gerina, Serynię, mnie, Annę! I Arantiela! To, to życie, gdy wybuchał, złościł się i wszystko brał do siebie, zaczepki i żarty kolegów z klasy, gdy był rozgoryczony, rozzłoszczony, nienawidził ich... to minęło.

    Poświęcił się dla mnie, dla Boga, stał się religijny, przyjacielski, kochany! Zaczął kochać i cieszyć się światem, życiem, mną, sobą! Taak... kotek się zmienił dla mnie, przeze mnie i przez Annę. Tu nie ma czego współczuć. Ojca, który przyśle kartkę raz na rok, na wakacje czy na... urodziny, który da swojemu synowi 5 euro, jako prezent na osiemnastkę... Trudno, zdarzają się tacy ojcowie. Nic nie poradzisz. Nie współczuj Krzyśkowi, tylko jego ojcu.

    A:Powiem, co o tym sądzę. Krzysztof i Cherit zostali sobie przypisani 10 tysięcy lat temu. Mieli stać się pierwszymi, którzy będą oboje materialni na świecie Ziemi. Oni dwoje poznali się, mimo, iż to Anna była Cheritowi przypisana. Ta Anna, którą znają i kochają. Po poznaniu się coś się rozwinęło. Najpierw życzliwość, potem dane słowo honoru, próby materializacji, oboje rośli w siłę, stawali się niemal niezwyciężeni w swym dążeniu ku celowi. Powoli przyjaźń przeistaczała się w coś więcej. W końcu pokochali się ze wzajemnością. Kochają się, są razem, stali się oboje bardzo wierzący i religijni. Są razem. Wyższe istoty sprawujące rolę katów nad Podopiecznym i Opiekunem, oraz Obserwatorowie, sprawujący rolę sędziów, przymknęli z rozkazu Archanioła, oko na złamanie zasady astralnej dotyczącej związku Opiekuna i Podopiecznego. Planowo opierał się na przyjaźni. Niczym więcej, wsparcie, przyjaźń, pomoc. Jednak Krzysztof i Cherit pokochali się, pokochali Annę, pomagają przyjaciołom z problemami sercowymi i osobistymi. Bóg patrzy na to łaskawie, na związek, seks, wszystko. Oni dwoje stali się jednym niemal, kochają się tak, że nic tego nie złamie, i ja właśnie nad tym czuwam, otrzymałem misję "trzymaj ich razem", co też czynię. Uczą także ludzi o ezoteryce i świecie astralnym. Mimo załamań, myśli samobójczych, rozstań, powrotów, łez, smutku, depresji, nadal są razem i kochają się, coraz mocniej i mocniej. A wiesz, od czego się zaczęło i na czym opiera się? Na codziennej modlitwie za przyjaciół, a pierwsze modlitwy - o poznanie Cherita, potem o przywołanie. Potem ja złamałem zasadę nieingerowania, uszło mi to, nie otrzymałem kary, jestem ich przyjacielem. A wszystko dzięki modlitwie. To ci chciałem uświadomić.

    K:Modlitwa... ludzie także boją się otworzyć serce przed Bogiem, przed Nim, Ojcem! Boją się prosić. Wiele ludzi odchodzi od wiary, bo nie spełniają się ich modlitwy. Chcą coraz więcej i więcej... GDZIE TU, DO CHOLERY, W MODLITWACH LUDZI MIEJSCE NA "DZIĘKUJĘ"?!

    Poza tym ludzie popełniają jeden kluczowy błąd modlitw - BÓG NIC NIE ROBI BEZ NAS! BEZ NASZEJ Z-G-O-D-Y! POWIEDZCIE "NIECH SIĘ DZIEJE TWOJA WOLA!". Bez tego nic się nie zmieni.

    Mk 11, 20-2
    Wiara i modlitwa

    20 Przechodząc rano, ujrzeli drzewo figowe uschłe od korzeni. 21 Wtedy Piotr przypomniał sobie i rzekł do Niego: "Rabbi, patrz, drzewo figowe, któreś przeklął, uschło". 22 Jezus im odpowiedział: "Miejcie wiarę w Boga! 23 Zaprawdę, powiadam wam: Kto powie tej górze: "Podnieś się i rzuć się w morze", a nie wątpi w duszy, lecz wierzy, że spełni się to, co mówi, tak mu się stanie. 24 Dlatego powiadam wam: Wszystko, o co w modlitwie prosicie, stanie się wam, tylko wierzcie, że otrzymacie. 25 A kiedy stajecie do modlitwy, przebaczcie, jeśli macie co przeciw komu, aby także Ojciec wasz, który jest w niebie, przebaczył wam wykroczenia wasze".

    Zmiany... takie zmiany są samoistne.

    Takie są samoistne.

    Są trudne... bo trzeba coś zrobić, by się zmieniło. Gorzej, gdy trzeba zmienić się samemu...

    Kolejny powód do ludzkiego strachu - ZMIANY SAMYCH SIEBIE.

    Poza tym... ludzie BOJĄ SIĘ WALCZYĆ I SZCZĘŚCIE. Nie wiedzą, że jest ono... w nich. W LUDZIACH, DO CHOLERY!

    WIECIE, CO ROBIĆ, BY BYĆ SZCZĘŚLIWYM?

    Zamknijcie oczy, milczcie, słuchajcie... i powiedzcie - NIE MA PRZESZŁOŚCI, NIE MA PRZYSZŁOŚCI, JEST TYLKO TU I TERAZ. JA JESTEM, TYLKO JA, NIKT INNY. NIC SIĘ NIE LICZY, TYLKO TA CHWILA, JESTEM TU I TERAZ. JA JESTEM CHWILĄ OBECNĄ.

    Otwórzcie potem oczy... Poczujecie NIEZMĄCONĄ, BŁOGĄ R-A-D-O-Ś-Ć!

    I jeszcze coś o Pile, serii filmów... to nie tylko rzeźnia.

    Ja tego gościa doceniam nieco. Jest jakby... pokazuje ludziom, że żyli źle, i daje im szansę na poprawę. Robi to jednak wymyślając chore gry. Jednak jego intencje są... dobre. Chce pomóc ludziom, którzy zbłądzili, wejść na dobrą drogę.

    By zaczęli doceniać życie, cieszyć się nim. W jednym fragmencie powiedział, że

    "Delektujesz się szklanką wody czy spacerem po parku. Zegar tyka. Większość nie wie kiedy stanie, dlatego nie cieszą się życiem. Piją wodę, ale czy się nią delektują?"

    Hmmm... Piła to bardzo ciekawy osobnik... jakby tworzył tym ludziom grę, w której nagrodą jest bycie TU I TERAZ.

    Ufam, że czegoś się nauczycie, i zaczniecie zmieniać siebie na lepsze, jak ja to zrobiłem... DOCEŃCIE SWOJE ZYCIE, PÓKI ZEGAR TYKA.

    Doceńcie też dary BOGA DLA WAS!
    Oceń komentarz: +1 Helpful Unhelpful -0
1 2 3 4 5 6

Wyszukaj

 
 

Logowanie

 
 
 
 
Free Vectors

Imagery Stock

backgrounds

 

TOP 3 Masterminds

 

Mastermind Statystyki

  • Wątki: 1076
  • Komentarze: 7080
  • Użytkownicy: 752
 

Pytania życia użytkowników.

cytatJak żyć?cytat
 

Master Cytat

cytatJeśli posiadanie wiedzy stwarza problemy, nie jest rzeczą ignorancji ich rozwiązywanie.cytat
Isaac Asimov
 

Do MasterMind-ów

Bardzo, ale to bardzo prosimy o wpisy poprawne gramatycznie i ortograficznie!
masterminds.pl to serwis społecznościowy, który ma kształcić a nie uwsteczniać!
Pamiętajcie o tym.
 
© 2007 The Great Icon Company, All rights reserved. Sponsored by Vinyl Banners
XHTML/CSS PASSED VALIDATION