Deja vu raz jeszcze – jak to działa?
Dodał: Anonimowy | Dnia: 01/11/2008 | Wyświetleń: 2495
- Czy odwiedzając zupełnie ci nieznane miejsce odniosłeś kiedyś wrażenie, że już tam kiedyś byłeś, mimo że to niemożliwe? Albo nieodparte uczucie, że sytuacja która dzieje się właśnie w tej chwili już kiedyś miała miejsce? Gratulacje, przeżyłeś deja vu. Od 60 do 70% pytanych osób twierdzi, że doświadczyło czegoś podobnego przynajmniej raz w życiu.
Istnieje ponad 40 teorii wyjaśniających to zjawisko, zaczynając od reinkarnacji a kończąc na zaburzeniach procesów pamięciowych.
Déjà vu to francuskie wyrażenie, dosłownie znaczące „już widziane”. Termin ten wprowadził do nauki francuski naukowiec Emile Boirac w 1876 roku.
Deja vu jest skomplikowanym fenomenem. Często bywa traktowane jako zwykła fantazja, halucynacje wywołane chorobą lub lekami, fałszywe wspomnienia.
Jakiekolwiek próby systematyzowania doświadczeń zaliczanych do deja vu to budowanie na grząskim gruncie. Jednakże badacze zjawiska podjęli to wyzwanie i powstało kilka klasyfikacji.
Jedna z nich wyróżnia dwa rodzaje deja vu: asocjacyjne i biologiczne.
Asocjacyjne deja vu jest najczęściej występującym typem. Doświadczają go zdrowi ludzie, bez jakichkolwiek problemów fizycznych czy psychicznych. Widzisz, słyszysz, czujesz czy w jakikolwiek inny sposób doświadczasz czegoś, co przypomina ci o czymś znanym. Z tego powstaje odczucie „to już było”. Wielu badaczy sądzi, że tego typu deja vu jest związane z mechanizmami rządzącymi pamięcią i to właśnie ośrodki w mózgu odpowiedzialne za zapamiętywanie są odpowiedzialne za ten fenomen.
Uczucie deja vu częst występuje u osób z epilepsją dotykającą płatów skroniowych. Tuż przed atakiem padaczki doświadczają oni silnego poczucia deja vu. Zjawisko to pozwala naukowcom określić rejony mózgu, w których powstają sygnały wyzwalające poczucie, że „to już było”. Jednakże niektórzy naukowcy podkreślają różnice między deja vu występującym u zdrowych ludzi i osób cierpiących na epilepsję. Typowe deja vu ma postać silnego przekonania, które mija po kilkunastu lub kilkudziesięciu sekundach. Osoby tuż przed atakiem z kolei naprawdę wierzą, że już byli w tej sytuacji.
Poza tym, deja vu często jest powiązane z innymi zaburzeniami pracy mózgu, takimi jak schizofrenia, depresja, zaburzenia dysocjacyjne.
Do interesujących wniosków prowadzi też analiza przypadków czterech obywateli Wielkiej Brytanii, którzy cierpią na „chroniczne deja vu”. Nie oglądają wiadomości w telewizji, bo mają poczucie, ze wiedzą, co za chwilę zostanie powiedziane (mimo, że eksperymenty dowiodły, że wcale tak nie jest). Odmawiają wizyty u lekarza, bo są przekonani, że już tam byli, wiec nie widzą sensu ponownego badania. Naukowcy sugerują, że stan taki wywołany jest u nich przez zaburzenia w pracy płatów skroniowych. Rejony te aktywowane są podczas zapamiętywania i przypominania sobie. Wydaje się, że w przypadku opisywanych osób „zacięły się” one w pozycji „włączone”. W ten sposób powstają „wspomnienia”, które tak naprawdę nie są prawdziwe.
Deja vu jest bardzo niewdzięcznym obiektem badań. Występuje nagle, niezapowiedzianie, tylko u niektórych osób, nie manifestuje się w żaden widoczny sposób poza twierdzeniem osoby doświadczającej, no i trudno je wywołać w warunkach laboratoryjnych. Naukowcy muszą polegać na metodach samoopisu i po prostu zbierać dane. Przez ponad 130 lat deju vu było wiązane z wypieraniem wspomnień (psychoanalityczne podejście), błędami pamięci, a także reinkarnacją, porwaniami przez kosmitów i innymi paranormalnymi fenomenami. Nowoczesne techniki obrazowania mózgu być może dostarczą bardziej materialnych dowodów.
Jak opisać typową osobę doświadczającą deja vu?
Ma od 15 do 25 lat, żyje na stosunkowo wysokim poziomie, dużo podróżuje, dobrze się uczy, ma żywą wyobraźnię i często pamięta swoje sny. Niektórzy naukowcy twierdzą też, że zmęczenie i stres zwiększają prawdopodobieństwo przeżycia deja vu. Inni z kolei przedstawiają wnioski zupełnie przeciwne, że to ludzie wypoczęci i zrelaksowani częściej odczuwają deja vu. Jak widać, potrzeba zdecydowanie więcej badań nad tym fenomenem. Badacze są jednak zgodni, że im bardziej ktoś ma otwarty umysł i liberalne poglądy, tym większe jest prawdopodobieństwo wystąpienia deja vu. A może tylko osoby o otwartym umyśle mają dość odwagi, aby opowiedzieć o tym stosunkowo „dziwacznym” doświadczeniu innym…
Deja vu bywa wyjaśniane w oparciu o teorię podzielonej uwagi, która mówi, że mózg rejestruje różne informacje o otoczeniu, choć nie docierają one do świadomości. Kiedy następnie zwrócimy na coś uwagę, będzie to znajome, gdyż nasz mózg już to „zauważył”.
Z kolei teoria holograficznej budowy wspomnień odwołuje się do zdolności odbudowania całego wspomnienia z niewielkiego jego fragmentu. Im mniejszy jednak kawałek, tym więcej błędów występuje. Cokolwiek znajomego w nowym miejscu może wywołać wrażenie, że już tam byliśmy.
Naukowcy sądzą też, że ludzki mózg przechowuje wszystkie informacje jakie do niego docierają, nie tylko nasze osobiste doświadczenia. Poczucie znajomości miejsca lub sytuacji może w tym kontekście wynikać z traktowania informacji pochodzących z innych źródeł (film, książka, itp.) jako prawdziwych wspomnień.
Mimo mnogości propozycji, naukowcy wciąż nie wiedzą, czym tak naprawdę jest deja vu.
Zasugeruj link do strony związanej z tematem.
Wyszukaj
Logowanie
TOP 3 Masterminds
-
Punkty: 859
Wątków: 25 | Komentarzy: 1509
-
Punkty: 484
Wątków: 35 | Komentarzy: 706
-
Punkty: 467
Wątków: 67 | Komentarzy: 344
Mastermind Statystyki
- Wątki: 1076
- Komentarze: 7080
- Użytkownicy: 752
Pytania życia użytkowników.

Jak żyć?

Master Cytat

Dwie rzeczy nie mają granic:
wszechświat i ludzka głupota.

Albert Einstein
Do MasterMind-ów
Bardzo, ale to bardzo prosimy o wpisy poprawne gramatycznie i ortograficznie!
masterminds.pl to serwis społecznościowy, który ma
kształcić a nie
uwsteczniać!
Pamiętajcie o tym.
© 2007 The Great Icon Company, All rights reserved. Sponsored by
Vinyl Banners
Pisałem już o tym w innym wątku dotyczącym deja vu i w sumie się powtarzam. Z tego co pamiętam dałem na końcu przepis na deja - eksperyment.
Prawda taka, że dzięki mojemu wrodzonemu zorganizowaniu, oraz szalonemu wręcz poczuciu obowiązku w ostatnim tygodniu przed oddaniem pracy magisterskiej spałem... 2 razy. Z tego tylko raz intencjonalnie już w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku. Za pierwszym razem po 4 dniach urwał mi się film. Jak już pisałem miałem deja vu w odstępach kilkunastominutowych, do tego zaniki pamięci (robiłem rzeczy, których nie pamiętałem) oraz pierwsze objawy psychozy maniakalnej - dobrze, że byłem sam w domu...