Czy to byl duch?
Dodał: Wuwa | Dnia: 25/01/2011 | Wyświetleń: 1246
- W nocy gdy szlam do kuchni miedzy wejsciem do kuchni ukazala mi sie postac dziewczyny. Byla ona wyzsza ode mnie miala twarz zakryta wlosami . byly one dlugie.. w reku trzymala noz.. ja stalam jak wryta..nagle ona chciala mnie dzgnac a ja sama od siebie sie pochylilam do tylu.. Co to mialo byc?. mama mi nie wiezy.. pomozcie ;[
Linki do stron związanych z wątkiem
Zasugeruj link do strony związanej z tematem.
Wyszukaj
Logowanie
TOP 3 Masterminds
-
Punkty: 859
Wątków: 25 | Komentarzy: 1509
-
Punkty: 484
Wątków: 35 | Komentarzy: 706
-
Punkty: 467
Wątków: 67 | Komentarzy: 344
Mastermind Statystyki
- Wątki: 1076
- Komentarze: 7081
- Użytkownicy: 752
Pytania życia użytkowników.

KIEDY ZNAJDZIEMY SIĘ NA ZAKRĘCIE , CO ZNAMI BĘDZIE ?

Master Cytat

Uczony, który kocha wygodę,
nie jest godzien, by go uważano za uczonego.

Unknown Author
Do MasterMind-ów
Bardzo, ale to bardzo prosimy o wpisy poprawne gramatycznie i ortograficznie!
masterminds.pl to serwis społecznościowy, który ma
kształcić a nie
uwsteczniać!
Pamiętajcie o tym.
Mam wiele wątpliwości co do prawdziwości tego zdarzenia ;/
na pewno na trzeźwo to wszystko się wydarzyło ??
ewentualnie może masz jakieś zaburzenia neurologiczne ;/
Może to być prawdą, w co bardzo wątpie... Kiedyś, jak jeszcze chodziłem do podstawówki, niedaleko jest staaare, opuszczone przedszkole. Drzwi i cała reszta zabita deskami... Były tam na górnym oknie ślady krwi, widać było, że krwi, i to z odciskiem łapy czyjejś, dość małej. Teraz rośnie tam trawa, nie wiadomo co to było... Jak staniesz obok, ogarnia taka... Dziwna aura, jakby strachu, ale takiego... innego :) Niedługo kupuję E.V.P, więc zobaczymy :)
Może jakaś dziewczyna ćwiczy bilokacje i chciała wypróbować swoje umiejętności :P
Dziwnych wytłumaczeń może być cała masa.
A najprostszym jest to, że masz lub miałaś z jakaś "koleżanką" zatarg i ciągle o tym myślisz być może nieświadomie i takie są tego efekty
Pozdr
Albo ktoś inny ćwiczy OOBE, i Cię chciał nastraszyć... Czyli jakiś twój znajomy :)
Albo masz trudny okres, jesteś zmęczona, i zwidy masz.
Nie oglądałaś ringa wcześniej kilka dni?
czyli po prostu urojenie. idź się przebadaj a następnie wnioskujmy jakieś "mało prawdopodobne historie ok ??"
trzymajmy sie racjonalnych rozwiazan
a tak wgl to miałaś kontakt fizyczny z tym czymś?? poczułaś ja ?
Jak dzieje się coś "dziwnego" to zwalają na to, że młodzi oddalili się od boga itd.
A tak przy okazji to od dawna nie chodzisz? może masz jakiś żal do tego na górze? albo coś zrobiłaś koleżance jakiejś?
narazie jedynie mnie spotkała mocna grypa z której się nie mogę wyleczyć...
a poza tym jak chodzę na religie to Bóg jest miłosierny itp wiec chyba nie posyłałby na ciebie zjawę bez jaj....
wiec jeszcze raz.
idź się przebadaj jeśli coś takiego się powtórzy, a tak wgl to miałaś kontakt fizyczny z tym czymś ?
wole nie mówić moim gorliwie więżącym rodzicom ze Boga nie ma ...
nie wieżę ale mam szacunek do jakiejkolwiek religii.
To też determinuje twoje relacje z religią a zupełnie niepotrzebnie i trochę ją wypacza. Bóg może i jest miłosierny ale nie zajmuje się ingerencją w masze życie i nie zapobiega jak i nie nasyła nic lub nikogo na nas. Każdy ma wolną wolę więc skoro tak urządzony jest świat przez boga to i on respektuję ustanowione przez siebie prawa.
Całkowicie twoja sprawa czy w niego wierzysz czy nie bo masz takie właśnie prawo, a bóg się w to nie wtrąca. I to samo się tyczy omawianej zjawy - jeżeli się pojawiła to za sprawą woli własnej lub z woli własnej (że ją ujrzeć mogła) 'Wuwy' autorki wpisu.
Wybacz.
Wracając do tematu to poczytaj podobne wypowiedzi w internecie. Mogłaś być po prostu nastraszona przez kogoś kto rzeczywiście opanował bilokacje, albo kogoś kto się po prostu pląta po świecie i w pewnych miejscach akurat w twojej kuchni można zobaczyć takie rzeczy.
Ale chciałbym tutaj sprostować, ponieważ każdy sobie pomyślał ze jestem nieletni (
W każdym razie napisałem:
Że jestem nieletni to nie znaczy ze jestem jakimś gnojkiem (17l.) i to ze nie wierze to nie jest jakiś bunt
To ze nie wierze nie jest moim widzi-misie, mam do tego powody. nie ukrywam ze przyczynili się do tego duchowni, naprawdę zachowanie niektórych księży bardzo odbiega od nauk Boga, nie mowie to o wszystkich bo niektórych podziwiam za to co robią
ja mam bardzo dobry stosunek do religii i nigdy nikomu nie próbował wmówić swoich racji.
Kiedyś usłyszałem bardzo mądre zdanie:(bodajże Dante to powiedział)
"Kościół już dawno przestał służyć Bogu."
Ale wracając do tematu. Twoje nie wierze nie określa czy 'Wuwa' jest chora i nie widziała zjawy.
Lub inaczej: to, że nauka w żaden sposób nie potwierdza (bo nie bada) istnienia zjaw nie oznacza, że nie jest możliwe ich istnienie i pojawianie się.
Dygresja: Promieniowania podczerwonego ani ultrafioletowego już nie widzisz ale postrzegasz ich przejawy pośrednio (uczucie ciepła, opalenizna, lub specjalne przyrządy). Związane jest to z konstrukcji twoich zmysłów i energii danej długości fali czyli z częstotliwością tejże. To prawda przytoczone tu przykłady masz możliwość weryfikacji – zjawy nie, ale brak narzędzi nie oznacza że nie jest możliwe istnienie czegoś czego w tej chwili nie można zmierzyć. Kazać się komuś badać bo ty w to nie wierzysz jest chyba trochę dziwne, nie sądzisz? I czyż nie podobne do tego jak podchodzą do wiary w religii księża?
Co do ducha ja nie neguje ich istnienia lecz to ze je spotkamy jest bliskie wygrania 6 w totka ;) (czyli b. małe :D)
możliwe ze duchy istnieją choć trudno to udowodnić i tez nie wiemy jaki miało by to cel, coś mi się wydaje ze jeszcze długo się nie dowiemy
A c do autorki wątku to nie martwiłbym się, gorzej jak ci się to przydarzy 2 raz :)
Podobnie jest z takimi przypadkami.
Koleżanka być może nieświadomie coś robiła, myślała o czymś coś ją dręczyło i ot tak się jej przywidziało. Zbierało się w niej aż w końcu kumulacja sięgnęła maksimum i taki był efekt jak nam opisała.
Zależy jak sam patrzysz na świat. I wbrew pozorom jeden post(człowiek) może zmienić więcej niż Ci się wydaje i w życiu i postępowaniu większej liczby ludzi niż możesz sobie wyobrazić.
Pozdr ;)
Przestał służyć bogu, gdy się okazało, że Jezus zmarł, o ile wiadomo, że Jezus w ogóle istniał. Jeszcze te krucjaty... Albo, że u góry, to niebieskie, to niebo i tam jest Bóg. OK. Ludzie tam polecieli, i od razu gadka, że to nie to niebo, tylko takie inne... :)
Co do zjaw, to nie prawdą jest, że szanse są bardzo małe. Nie zapominaj, że w niektórych miejscach są oczywiście większe... Kilka razy w swoim życiu spotkałem się z taką anomalią. Bynajmniej 3 razy są pewne, pozostałe dwa... Nie bardzo, były po prostu bardzo... Dziwne :)
A jeśli ktoś wierzy, to nie potrzebuje do tego kościoła, ani księży. Jeśli to, co słyszymy o Bogu jest prawdą, bóg sam Cię zobaczy, i bez żadnego kościoła nagrodzi. Po to jest kościół, żeby mieć korzyści z domniemanego Boga, po to są ludzie.
A swoją drogą masz racje. Jak Bóg będzie chciał coś powiedzieć da znak i wtedy nawet jak nie wierzysz albo nie praktykujesz będziesz wiedział ;)
to nie było tak ze jednego dnia się obudziłem i powiedziałem "niewierze w Boga"
szczerze trwało to bardzo długo gdzie się wahałem czy On naprawdę istnieje niestety jaki jestem taki jestem i raczej trzymam się fizyki i chemii
wierze ze go nie ma i nie mam zamiaru nikogo przekonywać do swoich racji -to jest chore, ty wierzysz w Boga ok nie jest moja sprawa twoja wiara, moim zdaniem to osobista rzecz każdego człowieka i nie powinno się na to wpływać ;/
niestety teraz tak jakoś wychodzi ze ateiści (przynajmniej w małych miastach/wsiach) są traktowani jak sataniści czy wysłannicy szatana którzy przyszli zrobić coś złego niestety taka ciemnota i antypatia jest zauważana wiec wole nie mówić o moich przekonaniach szczególnie w rodzinnie ....
Kościół chyba każdy zna, i ma swoje zdanie na ten temat. A jeśli Cię męczą o to, że nie wierzysz, wypytaj ich z Biblii, dlaczego wierzą itd... Chyba, że są na tyle Ciemni, by nie potrafili pogadać. Poza tym, mohery, to mohery, chodzą do kościoła, bo się boją... śmierci.
Ja natomiast widziałam tylko przejawy działania niewidzialnych sił, np. naciskaną klamkę, otwierające się drzwi a także słyszałam kroki, czy westchnienia dobiegające z pomieszczeń, w których na pewno nikogo nie było.
jestem do tego sceptyczny nie z tego powodu bo tak tylko nigdy mi się to nie zdążyło :) owszem były jakieś szmery odgłosy kroki itd jak wyżej ale nie miało to jakiejś dużej energii raczej nie kojarzyłem tego z paranormalnymi rzeczami :):)
w każdym razie jak się przytrafi (w co wątpię :D ) na pewno dam znać :)
Co się stało że cię nie dzgneła?
To było dawno ?
Wiesz jeśli nie dawno to może być mściwy duch.
Takie duchy zabijają ludzi z własnych przyczyn.
I powinnaś uważać jak już ci się pokazała to już nie odpuści.