Jak nauczyć się budzić?
Dodał: nefretete | Dnia: 31/12/2008 | Wyświetleń: 3204
- Jak myślicie, czy jest jakiś sposób, żeby nauczyc się budzić?? Mam z tym ogromny problem. Sęk w tym, że rano ciężko jest mi powrócić do normalnego stanu świadomości...obawiam się, że przyszłość może doprowadzić mnie do granic absurdu, kiedy dzieci będą musiały mnie budzić, jeśli będą chciały zjeść śniadanie i żebym poszła do pracy. Czy znacie jakieś skuteczne sposoby na wstanie z łóżka??
Zasugeruj link do strony związanej z tematem.
Wyszukaj
Logowanie
TOP 3 Masterminds
-
Punkty: 859
Wątków: 25 | Komentarzy: 1509
-
Punkty: 484
Wątków: 35 | Komentarzy: 706
-
Punkty: 467
Wątków: 67 | Komentarzy: 344
Mastermind Statystyki
- Wątki: 1076
- Komentarze: 7081
- Użytkownicy: 752
Pytania życia użytkowników.

KIEDY ZNAJDZIEMY SIĘ NA ZAKRĘCIE , CO ZNAMI BĘDZIE ?

Master Cytat

Uczony, który kocha wygodę,
nie jest godzien, by go uważano za uczonego.

Unknown Author
Do MasterMind-ów
Bardzo, ale to bardzo prosimy o wpisy poprawne gramatycznie i ortograficznie!
masterminds.pl to serwis społecznościowy, który ma
kształcić a nie
uwsteczniać!
Pamiętajcie o tym.
http://www.boysstuff.co.uk/product.asp?id=13583
Jeśli mam się zbudzić, bo mam do zrobienia rzecz, którą uważam za błahą, wstanę parę godzin później, często później żałując swojego wyboru.
Jeśli mam do zrobienia rzecz dość ważną, po prostu wiem, że muszę wstać i zrobić coś, czego olanie przysporzyłoby mi tylko kłopotów i głupiej bieganiny, budzę się dokładnie po 36 minutach od pierwszego budzika, który dzwoni co 9 minut i jest za każdym razem przeze mnie wyłączany (swoją drogą moją współlokatorkę doprowadza to do szału, a tak się muszę budzić co najmniej trzy razy w tygodniu ;) ). nie ma sposobu, żebym wstała chociaż te 9 minut wcześniej, ale też nie zdarzyło mi się zaspać.
Natomiast jeśli mam super mega ważną rzecz do zrobienia, która mnie do tego stresuje niezmiernie, nie śpię już mniej więcej na pół godziny przed budzikiem, co jednak wcale nie znaczy, że jestem przytomna i zdolna do właściwego funkcjonowania. :P
W skrócie i tak źle i tak niedobrze. :) Ale wciąż wierzę, że kiedyś nadejdzie dzień, kiedy sześć godzin snu będzie mi w zupełności wystarczać, a budzić się będę regularnie o względnie wczesnej godzinie.
Jednym z regulatorów tego zegara jest światło słoneczne, dlatego właśnie mamy taki problem z zaśnięciem, gdy zmieniamy strefę czasową. Zegar potrzebuje wtedy kilku dni na przestawienie się. Bez słońca ma tendencję do spóźniania się. U ludzi, którzy przebywali dłuższy czas w pomieszczeniach, do których nie docierało światło słoneczne, doba wydłużała się do 25-26 godzin.