Strach przed apokalipsą.
Dodał: mastermind | Dnia: 15/12/2008 | Wyświetleń: 2415
- Strach przed końcem świata to jeden z najpierwotniejszych i najczęściej powracających lęków w ludzkiej historii. Skąd się wziął?
Niech na niebie pojawi się kometa. Niech w kalendarzu data składa się z zer. Niech nadejdzie burza. Niech wydarzenia na świecie staną się niepokojące. Kiedy tylko wystąpi któryś z takich czynników lub im podobnych, staje się on początkiem reakcji łańcuchowej. Pojawia się strach przed końcem świata.
Początkom tego „syndromu kulturowego” nie poświęcono dotąd zbyt wielkiej uwagi. A jest to istotne zjawisko. Stosunkowo niedawno przeżyliśmy rok 2000. Pojawiła się kometa Hale Bopp. A kapłani i guru różnych grup wyznaniowych, samozwańczy prorocy i „oświeceni” od wieków zapowiadają bliską apokalipsę. Fenomen ten prawdopodobnie uważany jest za zbyt trywialny, aby przykuć uwagę naukowców. Traktowany jest jako kolejny dowód na irracjonalność naszego rodzaju. Jednak historyczna natura tego strachu zasługuje na pewną uwagę. Nie ma archaicznej kultury, która byłaby wolna od strachu przed ostateczną zagładą. Większość zbiorowych rytuałów i obrzędów magicznych powiązana jest/była z mitem wszechogarniającej katastrofy.
Wczesne mityczne i religijne tradycje odsłaniają wiele obaw, wierzeń i założeń dzielonych przez wszystkie pierwotne kultury. Wiele z motywów tych przekonań jest uniwersalna dla całej planety, jednak nauka nie jest w stanie określić ani wyjaśnić doświadczeń, do których te wierzenia się odnoszą. Współczesna nauka nie ma punktu odniesienia, który pomógłby jej poradzić sobie z kolektywnymi wspomnieniami, które kierowały starożytnymi społeczeństwami.
Pod koniec trwającego 52 lata cyklu kalendarzowego, aztecki kapłan oczekiwał straszliwego pożaru, który zniszczy świat. Widząc, że niebo i ziemia nie uległy zagładzie, ludzie świętowali kolejne odroczenie zagłady. Co więcej, motyw kosmicznego przewrotu występuje w obrzędach świętowania Nowego Roku na całym świecie. Wiele świąt poświęconych jest nowemu początkowi, który następuje po spodziewanym końcu, który jednak nie nastąpił. „Prototypem” tego typu okazji są ceremonie z dalekiej przeszłości. Egipskie święto sed poświęcone odnowieniu i potwierdzeniu władzy faraona nad niebem i ziemią, czy babiloński Nowy Rok – Akitu odwołują się do dawnych wydarzeń, związanych z czasem kosmicznego chaosu i zniszczenia.
Można wręcz powiedzieć, że starożytni mieli obsesję na punkcie globalnego kataklizmu. Skąd się wziął ten powszechny strach? Jedno z wyjaśnień zakłada, że wszyscy ludzie na Ziemi pamiętają jakąś zmieniającą oblicze świata katastrofę. Katastrofę tak straszliwą, że jak ciemna chmura pamięć o niej unosi się od tysięcy lat nad każdym społeczeństwem. A ludzie obawiają się, że to co pamiętają, wydarzy się ponownie.
Nordyckie sagi mówią o Ragnarok, końcu świata w deszczu ognia i kamieni. Wielki wąż Jormungand powstanie z głębin i zaleje ziemię swym jadem. Bogowie będą walczyć z gigantami. Czarne aniły Odyna, Walkirie, będą galopować po niebie. Mury niebiańskiego miasta Asgard upadną.
Grecki poeta Hesiod z kolei opisał walkę między bogami a tytanami. Z jednej strony Kronos, pierwszy władca niebios, z drugiej – Zeus, syn Kronosa. Wojna między nimi doprowadziła świat na krawędź kompletnego zniszczenia. Przez 10 lat bogowie ciskali w siebie piorunami, a ziemia drżała i była obsypywana kamieniami. Ryczący wiatr i błyskawice towarzyszyły niebiańskiej bitwie.
Twierdzenie, że opisy takie stanowią zwykłe wyolbrzymienie lokalnych katastrof jest obecnie nieuzasadnione. Wybuch wulkanu czy powódź nie były traktowane przez starożytnych jak koniec całego świata. A nawet jeśli, to międzykulturowe podobieństwa i spójne historie sugerują, że za tymi opowieściami kryje się coś więcej.
Rozważanie różnych antycznych opisów osobno nie ma sensu. Dopiero całościowa analiza pozwala zauważyć pewne niezwykłe i niespodziewane szczegóły, które obecne są w mitologiach wielu ludów na całej planecie. Obraz który się z nich wyłania jest niezgodny ze współczesnymi założeniami, co doprowadza do sytuacji, gdy wielu naukowców zwyczajnie neguje jego prawdziwość. Pytanie brzmi: czy powszechność i powtarzalność pewnych motywów i przedstawień, które są nienaturalne w obecnym świecie, oznacza, że dawno temu zaszło coś, czego nie możemy sobie nawet teraz wyobrazić? Czy Układ Słoneczny jest niezmienny? Czy w swojej historii ludzkość doświadczyła czegoś, co wryło się w kolektywną pamięć tak mocno, że od tysięcy lat kładzie się cieniem na powszednim dniu, sprowadzając na zwykłych ludzi strach przed kataklizmem kończącym świat?
Zagadnienie to wymaga otwartego umysłu i całościowej analizy mitologii ludów na całym świecie.
Zasugeruj link do strony związanej z tematem.
Wyszukaj
Logowanie
TOP 3 Masterminds
-
Punkty: 859
Wątków: 25 | Komentarzy: 1509
-
Punkty: 484
Wątków: 35 | Komentarzy: 706
-
Punkty: 467
Wątków: 67 | Komentarzy: 344
Mastermind Statystyki
- Wątki: 1076
- Komentarze: 7081
- Użytkownicy: 752
Pytania życia użytkowników.

KIEDY ZNAJDZIEMY SIĘ NA ZAKRĘCIE , CO ZNAMI BĘDZIE ?

Master Cytat

Uczony, który kocha wygodę,
nie jest godzien, by go uważano za uczonego.

Unknown Author
Do MasterMind-ów
Bardzo, ale to bardzo prosimy o wpisy poprawne gramatycznie i ortograficznie!
masterminds.pl to serwis społecznościowy, który ma
kształcić a nie
uwsteczniać!
Pamiętajcie o tym.