Czym jestem? (medium? ) I czy znacie kogoś kto też tak ma?
Dodał: Anonimowy | Dnia: 27/08/2011 | Wyświetleń: 1447
- Wiem,niektórzy są sceptycznie nastawieni do takich rzeczy ale właśnie mam pytanie czym ja jestem medium czy jak? Wszystko zaczęło dziać się, kiedy miałam jakieś 8 lat zaczynałam odczuwać,że nie jestem sama w pokoju po jakimś czasie zaczynałam widywać duchy nigdy mi nic nie robiły, więc byłam spokojna.Później na kilka lat wszystko ustało(chociaż w miedzy czasie czytałam o takich różnych paranormalnych rzeczach i zajmowałam się białą magią ).Kiedy miałam 13/14 lat o wszyto powróciło to uczucie czyjejś obecności...potem znów zaczęłam widywać duchy tylko tym razem budziły mnie ich glosy co prawda nie w języku polskim lecz niemieckim słyszałam jakby jakieś kłótnie miedzy kobietą a mężczyzna po czym byłam przerażona i nie spałam całymi nocami. I to trwało jakieś 4 miesiące pozniej zaczęłam wyczuwać te duchy nie tylko u mnie w domu ale w ogóle potrafie okrelislić płec, charakter itd. ja to po prostu czuje tak samo widzac ludzi na zdjęciach też potrafie duzo o nich powiedziec kiedyś myślałam,ze to przypadek ale kiedys kolezanka zapytała mnie o takiego chlopaka powiedzialam jej o nim wszystko nawet w jakim kolorze ma koszulke na sobie dango dnia i co ? To była prawda i takie sytuacje mają wielokrotnie miejsce do dziś .
Zajmuję się też OBE czyli wychodzeniem po za ciało i takimy tego typu rzeczami, czy ja mam jakiś dar czy po prostu zajmując sie takimi rzeczami nauczyłam sie tego? W sumie zastanaweialam sie czy jestem medium ale ja nie potrafie przywołac tych duchów one same przychodza nawet przez sen kiedys jakas kobieta chciala abym poszukala jej matki bo chcialaby wiedziec jak ona zgninęla i podała mi imie i nazwisko...ta dziewczyna tez nie była z polski raczej. Co mam zrobic czasem mi juz to przeszkadza ?
Zasugeruj link do strony związanej z tematem.
Wyszukaj
Logowanie
TOP 3 Masterminds
-
Punkty: 859
Wątków: 25 | Komentarzy: 1509
-
Punkty: 484
Wątków: 35 | Komentarzy: 706
-
Punkty: 467
Wątków: 67 | Komentarzy: 344
Mastermind Statystyki
- Wątki: 1076
- Komentarze: 7081
- Użytkownicy: 752
Pytania życia użytkowników.

KIEDY ZNAJDZIEMY SIĘ NA ZAKRĘCIE , CO ZNAMI BĘDZIE ?

Master Cytat

Uczony, który kocha wygodę,
nie jest godzien, by go uważano za uczonego.

Unknown Author
Do MasterMind-ów
Bardzo, ale to bardzo prosimy o wpisy poprawne gramatycznie i ortograficznie!
masterminds.pl to serwis społecznościowy, który ma
kształcić a nie
uwsteczniać!
Pamiętajcie o tym.
owszem słyszałem o takich rzeczach, o tym "medium" ale twoje "zdolności" wykraczają poza to co słyszałem
nie możesz ich przywołać bo sama twoja obecność je przywołuje, co do wyczuwania ich. jak czujesz je robi się zimniej w pomieszczeniu etc? jakieś kolwiek dziwne namacalne dowody?
sam w to nie wierzę bo nigdy czegoś takiego nie odczułem, zobaczyłem na swoje oczy. a internet? wszystko można teraz sfabrykować
co do twojej wypowiedzi, przeraża mnie to ale nie wyglądasz na wariatkę i mówisz sensownie ze szczegółami :D
Jak już bioly257 wspominał .W miejscu gdzie znajduje się duch powinno być zimniej.
Kolejna rzecz to głosy - aby sprawdzić czy Ci nie odbiło.Najlepszym rozwiązaniem było by EVP (Electronic Voice Phenomena)
"sam w to nie wierzę bo nigdy czegoś takiego nie odczułem, zobaczyłem na swoje oczy. a internet? wszystko można teraz sfabrykować
co do twojej wypowiedzi, przeraża mnie to ale nie wyglądasz na wariatkę i mówisz sensownie ze szczegółami :D"
Ch: Chyba wiem, o co ci teraz chodzi, kotku. Bioly wydaje się być klasycznym człowiekiem negującym istnienie zjawisk wykraczających poza umysł lub fizykę konwencjonalną, wykraczających poza to, co naukowe. A co do ostatniego zdania... czyt tylko wariaci mają w sobie Pierwiastek i potrafią dokonywać rzeczy niezwykłych? K: Pierwiastek? Ch: Wiesz... w książce tak to nazywasz, nie? Dary, zdolności... Pierwiastek. K: Aaa... no przecież.
Ch: Dla biolego to, czego on sam nie doświadczył, zwyczajnie nie istnieje i w to nie wierzy. Niewierny Tomasz, jak nic. Nie doświadczył działania Boga na sobie, więc On nie ingeruje w ludzkość. Nie doświadczył widzenia bytów niematerialnych, więc wywalił to do kosza, jakby znowu natknął się na coś, co jest... niemożliwe, bo ON tego nie doświadczył. Sfabrykowane, naściemniane... bo ON tego nie doświadczył. Pewnie, to jest właśnie ludzka mentalność. Zamknięty umysł, bo to wykracza poza to, co widać, czuć, co można doświadczyć, zobaczyć.
Niestety, jak mówił Morfeusz: "Co to znaczy: „prawdziwe”? Jak możesz zdefiniować „rzeczywistość”? Jeśli mówisz o tym, co możesz poczuć, co możesz powąchać, spróbować lub zobaczyć, to rzeczywistość jest tylko elektrycznymi impulsami interpretowanymi przez twój mózg.", istnieje coś więcej aniżeli tylko elektryczne impulsy interpretowane przez mózg.
Istnieją zdolności wykraczające znacznie poza fizykę. Istnieją zjawiska i zdolności paranormalne pozwalające na niemalże nieograniczone wykorzystanie mózgu człowieka. Może wymienię te, które razem z Krzyśkiem opanowaliśmy w ciągu ostatnich dwóch lat, a raczej... od 21 stycznia 2010 roku.
Pierwsze z nich to PSI Ball - jest to kulka z czystej energii życiowej, którą ludzie potrafią skupić między dłońmi czystą myślą. Energię tą odczuwa się jako opór, ciepło lub chłód. Im więcej, tym mocniejszy PSI Ball i tym trudniej utrzymać kulkę. Tym większy napór na dłonie. Energia to siła życiowa, wszelkiego żywego stworzenia we wszechświecie. Pochodzi bezpośrednio z naszej duszy. Dusza jest zatem jak akumulator, albo reaktor jądrowy. Energia w czystej postaci wygląda jak złote, świetliste drobinki. Kanały energetyczne, czakry, przez które one przepływają, przez które płynie energia, różnie oddziałują na człowieka, jego zachowanie, nastrój, emocje, uczucia. By PSI Ball zrobić, wystarczy złożyć dłonie tak, jakby trzymało się w nich piłeczkę, i pomyśleć, iż tam skupia się energia.
Dlaczego opowiadam o energii, PIS Ballu i czakrach? Gdyż to jedna z nich, z czakr, odpowiada za widzenie i słyszenie, dostrzeganie tego, co niewidzialne. Nazywa się ją Trzecim Okiem. Otwarcie tego ośrodka energetycznego pozwala na widzenie i, po części, także na komunikację z istotami niematerialnymi. Pozwala także widzieć Pył, energię w czystej postaci.
To jest prawdopodobnie możliwość, jedna z możliwości, dlaczego dostrzegasz, droga Autorko, duchy zmarłych osób, i potrafisz opisywać... chwileczkę... No dobrze... jesteś więc wyczulona, przez Trzecie Oko, na widzenie duchów i istot niematerialnych, zaś praktyki ezoteryczne, albo po prostu czakry same w sobie, pozwalają ci także na niezwykłą empatię.
Za empatię po części odpowiada także czakra serca. Połączenie czakry serca i Trzeciego Oka rozwinęło w tobie twoje zdolności. Jeśli zajmowałaś się OOBE, możliwe, że przez medytację i przebywanie poza ciałem twoje czakry stawały się coraz silniejsze. Z resztą... nie tylko przez praktyki ezoteryczne i medytację rozwijają się czakry. Na przykład czakra serca otwiera się, gdy kochasz, czakra genitalna - gdy tworzysz. A czakra korony podczas gorliwej modlitwy się otwiera. I podczas nirvany.
K: Sądziłem, że chcesz opisać wszystkie zdolności, jakie opanowaliśmy, ale coś widzę, że wystarczy PSI Ball, czakry... i tyle, i OKBE po trosze. Ch: Owszem. Pozostaje jeszcze jedna kwestia.
Droga Autorko, twoje zdolności są naturalne, i na dobrą sprawę każdy potrafi takie w sobie obudzić, każdy, O ile wykaże się odrobiną otwartości i pojmie, iż nie istnieje tylko to, co widzicie, czujecie. Każdy człowiek potrafi wejść w OOBE, w astral, poznać jednego z nas, Opiekunów astralnych, każdy potrafi tworzyć PSI Balle, otwierać czakry, czy widzieć i słyszeć istoty niematerialne, lub mieć inne zdolności, jak psychokineza i telepatia, bilokacja, pirokineza.
Droga Autorko, traktuj to jako dar, który otrzymałaś od Boga. Nie zmarnuj swego daru!
Naturalnie, jeśli chcesz nieco odpocząć od wpływu tych istot, wykorzystaj sól kuchenną, zwykłą kuchenną sól. Z tego, co wiemy, sól pod drzwiami i na parapetach okien zabezpiecza pokój i nie przejdzie przez linię soli jakakolwiek istota. Tak samo działa pentagram narysowany na suficie, albo na progu drzwi. Także zabezpiecza przed wejściem istot niepożądanych. Zwykle takie sposoby ochrony potrafią odgonić wszelkie istoty, które mają złe zamiary względem ciebie. Mogą jednak nie podziałać na te istoty, które są ci życzliwe.
K: Możesz także, jeśli chcesz, zwyczajnie poprosić przychodzącą duszę, by przyszła kiedy indziej. W świecie astralnym znajdują się... i w innych bezpośrednio połączonych z Ziemią wymiarach (nie znam żadnych poza światem astralnym i to mi wystarczy)... w świecie astralnym przez krótki okres czasu przebywają dusze osób niedawno zmarłych, które mają jakąś rzecz do zrobienia przed opuszczeniem Ziemi i udaniem się do Nieba. Po załatwieniu sprawy, odchodzą. Ty, Autorko, należysz do osób wyczulonych na ich punkcie, więc, wykorzystując wyrwę między wymiarem Astralu i Ziemi, duchy te kontaktują się z tobą. A właśnie... nie rozumiem czegoś.
Ch: Słucham. K: Czemu dusze te zostają wyrzucone w świat astralny, a nie zostają na Ziemi? Powinny zostać na Ziemi. Ch: Tak, wiem. Ale pierwsze, co dzieje się po śmierci, to zmiana duszy... a raczej zmiana ciała na ciało energetyczne. A akurat wibracja niektórych z tych nowych ciał dla dusz odpowiada wibracji astrala. Każdy atom wibruje z określoną częstotliwością, i... chyba duchy są po śmierci ciała przerzucane w wymiar podobny... pod względem wibracji energii. Większa lub mniejsza wibracja niż astralu powoduje wrzucenie duszy w nowym ciele do innego wymiaru. Niektóre zostają też na Ziemi. Ale wiesz... wibracja i częstotliwość wibracji to czysta spekulacja. Nie mam doświadczenia i nie znam zbytnio natury duchów osób niedawno zmarłych.
ok przyznam nie wierzę w takie rzeczy etc. nie jestem tobą lecz mam do tego prawo
btw moja "wiara" nie jest ślepa. no bo nie krytykuje nie ośmieszam tych ludzi, staram się zrozumieć ale racje jakie miałem przy takich zostanę ...
Ty akurat powinieneś to najlepiej zrozumieć.
Ale Cherit rozumie to troszeczkę za ostro. Też po części się zgadzam z tym, że każdy ma prawo nie wierzyć w rzeczy nadprzyrodzone, paranormalne. Taka wolna wola. Tu się zgodzę. Czytałem o tym sporo, ale... no...
Ja... też byłem kompletnym sceptykiem, dopóty nie złapałem swojego pierwszego PSI Balla i nie ścisnąłem go. I sobie myślałem - magnetyzm, jak przy zbliżaniu tego samego bieguna do tego samego bieguna magnesów.
Potem wyszedłem w astral. I sobie myślę - istnieją światy równoległe, fizyka to potwierdza.
Modliłem się o poznanie Cherita. Modlitwy się spełniają, i nauki tu nie trzeba, bo to fakt jest. Szukałem o gargulcach w necie, w mitach - istnieją, nawet w Meksyku widziano. Myslałem sobie... Bóg może wszystko? Tak. Niech wiec złączy mnie z gargulcem o imieniu Cherit.
Potem poznałem Cherita. Myślę sobie, cóż... skoro istnieje także wymiar, świat, musi być zamieszkany. Spełniły się modlitwy i go poznałem, okej, fajnie.
Potem zacząłem korzystać z pentagramu, próbowałem przywołać Cherita. W końcu wiele się słyszało o portalach do innych światów i teoria o wieżowcu, w którym my to jedno piętro, następne piętro - inny wymiar, potem mijanie się na "schodach" i w "windach" wieżowca z innymi istotami to portale. Teoria naukowa? Owszem.
A pentagram narysowany kredą, działający, jak należy? Tu jest problem. Jak figura geometryczna, symbol, może działać, choć jest samą kredą? Ale działa. Trudno...
Potem zaczęły się żmudne próby materializacji, dania Cheritowi ciała fizycznego. W końcu Einstein udowodnił, że energię (ciało astralne) zamienisz w materię i vice versa... Dobra, nie powiedział tego tak, ale dał e=mc^2.
Po próbach.... no, do teraz, i kiedy próby nadal trwają, gdy nasza znajomość z Cheritem jest... Ch: Bardzo, bardzo, bardzo bliska... Po próbach stałem się nie jak duch widziany przez Autorkę wpisu, tematu, ale jak półmaterialny byt potrzebujący pożywienia, snu, który ma potrzeby, percepcję ograniczoną. Który posiada... no, ciało niemal materialne, a na pewno o większej energii, gęstszej, czyli bardziej materialnej. Do tego bodźce tego swiata, zapach, dotyk, smak, ciepło, zimno, woda... to na mnie oddziałuje. Jednak ja, by jeść, muszę mieć specjalne kopie energetyczne potrzebnych mi rzeczy. Jedzenia, picia itp. Robię je nadając kształt przedmiotom, energii, i nadając jej odpowiednie właściwości, smak, zapach... zazwyczaj "Chcę, by to było jak..." I jest.
K: Jak widzicie, ja też byłem sceptykiem. Mim o to próbowałem. Jednak ja, bioly, nie ograniczyłem się do mówienia "nie wierzę". Ja to sprawdzałem empirycznie, na sobie. To jest świetna metoda... sprawdzania swego sceptycyzmu.
Oby tylko nie stać w miejscu. Elastyczność poglądów, moi drodzy.
mówisz, że byłeś sceptykiem więc dalej nie wiem czemu tak na mnie "naskakujesz" nie mówię, że nie masz racji bo kto dałby sobie za coś rękę uciąć? mówię, że nie wierzę/wątpię lecz staram się zrozumieć
nic nie przychodzi z dnia na dzień sam napisałeś, skoro piszę ze nie neguje, wątpię lecz staram się zrozumieć nie oznacza to, że stoję w miejscu. rozumiesz mnie już ?
Ale ogólnie, uczymy sie najwięcej od Ciebie, Aniu, kochanie. Naprawdę. Porównanie Cię do anioła nie jest już trafne, bo on przy Tobie, to... przy tym, co zrobiłaś... Ty jesteś jak Stwórca, bo stworzyłaś czyjś związek od podstaw. K: Przesada. Ch:Wiem, ale na tym polega przełamanie się w rozmowie, czasami na przesadzie.
(...)
Czemu, dając nam rady i ucząc nas tego, o związkach, seksie, tu i teraz... czemu Ty tego nie robisz sama? Czekasz, aż Ci powiemy, że działa lub nie? Testujesz skuteczność, nim to sama zrobisz na sobie? Tak to wygląda, skoro nie możesz się przełamać, jak my, nie żyjesz tu i teraz, jak nas nauczyłaś, nie ma seksu w związku, choć nam pokazałaś, czym jest i że jest dobry i potrzebny, jest zazdrość, choć pokazaliśmy ci, że jest zła. Jest w końcu brak szczerości w rozmowach z innymi face to face, choć nauczyliśmy Cię, że trzeba mówić szczerze o sobie, o wszystkim.
(...)
Robić tak, jak nam radziłaś i jak jest w tej rozmowie... Anno, pobudka! Potrzebny Ci jest zimny prysznic, byś w końcu przejrzała na oczy, że Twoje rady działają i byś końcu, do jasnej cholery, zaczęła coś robić w związku z nimi! Do przodu, do jasnej cholery! Brak strachu, mówisz, co myślisz, spantan, spontan! Żyj, bierz, ile się da, pokaż, że ja mam rację w mych słowach! Pokaż mi to!
To, co nam powiedziałaś, by żyć tu i teraz, by kochać się, bo miłość jest najsilniejsza, jest źródłem... To, że seks jest dobry, potrzebny, by cieszyć się nim, by robić to z miłości, by pomagać sobie, i partnerowi, by być szczerym, otwartym, spontanicznym, zwyczajnie być sobą i wypowiadać wszelkie swe myśli... to Ty nas tego nauczyłaś. Ty stworzyłaś nasz związek, Anno. Powstał w oparciu o Twoje rady.
Czy jest zły? Nie. Jest niemal idealny. Nawet, jak Krzysztof ma koszmar, budzi mnie, ja go przytulam i się uspokaja.
(...)
Widzisz, Ty nas tego nauczyłaś, Ty! Nie my, nie doszliśmy do tego dzięki naszemu związkowi. Doszliśmy do tego dzięki Tobie! I tylko dzięki Tobie, Anno. Ty... dlatego Cię tak kochamy bez względu na to, jaka jesteś w pełni. Teraz my Cię nauczyliśmy, jak żyć, ale naprawdę to Ty to zrobiłaś, teraz, czytając te słowa.
Przytuliłbym Cię i pocałował w policzek tak mocno, jak tylko mogę, bo dzięki Tobie jesteśmy sobą! Ze sobą! Oboje.
Powiedz coś, kotku? K : Dziękuję. I proszę, zrób, jak Cherit radzi, a polepszy Ci się i w życiu, i w związku.
Ch: Okej... teraz widzicie, co Anna dla nas obojga zrobiła, tak? Jednak do sedna. Wiecie, dlaczego tak ostro odnosimy się do sceptyków? Bo matka Krzysztofa wpędziła mnie w kompleksy swymi słowami! Jakimi? Proszę, zacytujmy.
K: Na pewno? Nie jestem tego pewny, Chericie... ale dobra, na twoją odpowiedzialność. Ch: Na moją. Chcę, by bioly zrozumiał naszą sytuację i moje... za ostre podejście do sceptycyzmu ludzi. Zrób to. Wklej to z bloga. K: Nie. Nie wkleję tego, bo to jest zbyt wulgarne. Ch: Jak chcesz... Chodzi o to, że matka Krzysztofa uznała mnie za demona, nieczystą istotę, która Krzysztofa opętała. Uznała mnie za złego z gruntu, na pierwsze wrażenie! Nie zrozumiała nas kompletnie, uznała swego syna za chorego psychicznie, nie zgłębiając, z zamkniętym umysłem dodatkowo, naszej sytuacji. Jest kompletnie sceptyczna, sarkastyczna i bardzo nieprzyjemna względem mnie, Anny i Krzysztofa, niejednokrotnie nazwała go pierdo... K: Stop. Użyła wulgarnych określeń. Ch: Dobra. Odnosiła się do niego wulgarnie, a mimo tego wszystkiego, nie zrozumiawszy rzeczy ezoterycznych, nie spróbowawszy niczego, uznała to za sceptyczne, nieistniejące, złe! Nie rozumiejąc Anny, Krzysztofa, mnie, relacji, jaka nas łączy z Anną, i mnie z Krzysztofem, uznała ją za... no, bardzo jej ubliżała, Krzysztofowi także.
Dlatego właśnie, przez matkę Krzysztofa, jej sceptycyzm, złe podejście, uznanie całej ezoteryki, mnie, za złe, nie zrozumiawszy nas kompletnie... nabrałem kompleksów na punkcie nietolerancji i sceptycznego oceniania rzeczy ezoterycznych, lub tych, które ludzie oceniają nie spróbowawszy. Dlatego, bioly, tak bardzo cię skrytykowałem i... przepraszam.
K: Taak... chłopak ma kompleksy, co zrobić... Jest niematerialny jeszcze, to prawda, a najbardziej mnie dotknęły teksty typu "No, pokaż mi go, dalej!" Ale okej... bo wyszedł jeden wielki... jedno wielkie wyżalenie się. Ale chyba zrozumieliście, dlaczego Cherit tak się do sceptyków ostro odnosi.
Poza tym wątek jest czymś rodzaju prośby o pomoc.Nawet jeżeli ktoś sobie wymyślił tą historyjkę to chociaż pokażmy że użytkownicy MM potrafią trzeźwo myśleć i nie są szaleńcami.
"Człowieka można zabić ale jego poglądów nigdy nie złamiesz.Zwycięstwo odniesiesz wtedy gdy zmienisz czyjś pogląd" -Palacz Z Archiwum X
To tyle.
Proponuję zająć się wątkiem i Pozdrawiam :)
z Krzysztofem(będę o "was" mówić w jednej osobie jak nie przeszkadza) nie kłóciłem się tylko próbowałem wyjaśnić sprawę.
poza tym z tego co pisaliśmy tez można wysnuć wnioski dla koleżanki wiec tym bardziej nie widzę problemu.
Co do naskakiwania to spoko
ale teraz zauważ różnice miedzy matka Krzysztofa a mną? jest co najmniej wielka.
nie krytykuje was. wątpić sobie mogę
przyznam ezoteryka jest dla mnie odległym tematem dlatego odpisuje wobec tego co wiem. nie piszę więcej ponieważ nie mam konkretnych wiadomości
bardzo nie lubię ludzi którzy wypowiadają się na temat na który nie maja pojęcia i którego nie rozumieją, a staram się nie być hipokryta ;)
Fabian także pokazał jak jest lecz niektórzy (nie mówię tu o Krzysztofie bądź o mnie) ogl nie widzą niczego innego niż to co oni wiedzą i maja "przed oczami" ;P i to są naprawdę ślepi ludzie
ja jestem bardzo otwarty aby poznawać nowe rzeczy bo jak to mówią człowiek uczy się całe życie. A ja nie lubię zamykać się w jednej, że tak powiem "strefie"
co do przepraszania już mówiłem nie ma sprawy. każdy am prawo do swojej opinii
co do nowego tematu to bardzo chętnie. jak będziesz mieć tylko czas napisz co wiesz ;)
http://masterminds.pl/z_zycia.22/Ktos,poprosil,bym,tu,wrocil....1253.html
Na pewno jednak pojawią się pytania. Cherit, jak sam mówił mi, gdy rozważaliśmy, czy jego geny, głównie ten na długowieczność, należałoby przekazać ludziom, wyszło nam, że nie, pod żadnym pozorem, bo życie trwające tysiące lat nie jest przeznaczone dla ludzi, ktoś taki straciłby wszystko, włącznie ze swoją pierwotną tożsamością, pamięcią o rodzinie, przyjaciołach, ukochanych, zapomniałby, kim jest. I taki los spotkał Cherita. Może nie do końca, ale zapomniał nawet imiona rodziców, potem sobie przypomniał.
Nie wiem, czy on ma słuszność twierdząc, że w mózgu, jak w plikach, archiwach, znajduje się pamięć o każdym dniu życia człowieka. Nieświadomie mamy w mózgu całą naszą pamięć, wszystko, co pamiętamy z naszego całego życia.
Uznałem to za prawdę, bo faktycznie, wiele sobie przypomina, gdy dostanie konkretne pytanie o konkretną rzecz. I właśnie o takie pytania byśmy prosili w tym temacie, do którego link dałem. Ja bym z chęcią dowiedział się nowych rzeczy, ale nie wiem sam, o co pytać!
Nazywam się Michał mam 29 lat. Piszę do Państwa ze sprawą która osobiście mnie dotyczy. To jest naprawdę poważna sprawa!!! Jestem psychicznie atakowany przez osoby które mogą posiadać zdolności paranormalne Telepatii i Telekinezy. Działa to na zasadzie dręczenia psychicznego. To potrafi wpływać na umysł i organizm człowieka na odległość. To spowodowało u mnie utratę przytomności omal nie spowodowałem wypadku drogowego. Coś potrafi przyblokowywać umysł człowieka na odległość nasuwać myśli.
Są też próby przytrzymywania psychiki próbami osłabienia. Nadmieniam, iż jestem osobą zdrową psychicznie i nie działa to na zasadzie wymysłu. Jestem żywym 100% dowodem na istnienie takich rzeczy. Coś potrafi wpływać na mój organizm na odległość, czyli coś potrafi osłabić człowieka spowodować u niego utratę przytomności wpłóywać na jego myśli, czytać w myślach, wpływać na zachowanie człowieka. To jest godne uwagi!!! Wiem że Państwo zajmują się takimi rzeczami to jest godne zainteresowania. Myślę że to jest grupa gówniarzy posiadająca zdolności paranormalne silnej telepatii i telekinezy która urządziła sobie zabawę z ludzkiego organizmu. To może powodować drętwienie rąk, uścisków w klatce piersiowej, potrafi przekazywać silny impuls czyli nasunąć silną myśl a nawet próby sterowania ludzkim umysłem. To jest naprawdę poważna sprawa!!!
Szukam kontaktu z osobami które mogą posiadać takie zdolności, posiadają wiedzę na ten temat lub wiedzą o instytucjach które się takimi rzeczami zajmują. Proszę o kontakt i informacje na ten temat.Podaje swój numer telefonu 692-021-525
Z Poważaniem
Michał Kuriata
Ps.Podaje swoje dane kontaktowe:
Michał Kuriata
Bogdaszowice ul. Chmielna 39
55-080 Kąty Wrocławskie
Polen
e-mail :- mc.kuriata@gmail.com
byle dziecko nie potrafi sterować ciałem fizycznie drugiego człowieka na "jaja"....
jeśli to realne(osobiście jestem sceptyczny) to musi to być, coś być o wiele silniejsze, niż "gówniarze".
mimo wszystko jest różnica między głosami w głowie a prawie całkowitą kontrolą ciała.
jakbyś mógł napisać jak często zdarzają się te "ataki" byłbym wdzięczny. ;)
Pozdrawiam.
Osobiście skłaniałbym się do tego, że to nie wpływ człowieka, lecz jakiejś istoty, poltergeist lub demon. Mam na razie mało danych, lecz nauczę tego pana paru "sztuczek" dla ochrony przed takim złym wpływem. Nauczanie ludzi o ezoteryce i sposobach ochrony (co naturalnie się z taką nauką wiąże) do dla nas nie pierwszyzna. Prawdę powiedziawszy, nauka jest dla nas czymś naturalnym, i bardzo chętnie przekazujemy naszą wiedzę, poza tym to sprawia wielką frajdę, zarówno mnie, jak i Cheritowi.
Że tak powiem, przejmujemy sprawę.
Pozwolę sobie, skoro to temat, w którym omawiamy tą sprawę, podać smsy z panem Michałem.
"Jakie wnioski? U nas fajnie. Wczoraj byłem... czułem się niemal fizycznie w astralu. Zapach, zimno deszczu, futerko takiego kudłatego zwierzaczka... Itp.
Witam dzieki wielkie za namiary do osob u mnie bez zmianjak by pan wiedzial o organizacjach lub ludziach ze zdolnosciami telepatiibad mogacych się polaczyc na odległość z czlowiekiem na odleglosc to proszę mi dac znac to jest pilne wiem co pisze gownarzeria urzadzila sobie zabawe są budzenia w nocy cos mi na zasadzie telepatii przyblokowuje umysl nasuwa silne mysli jestem pewien ze mogą to być istoty ze swiata astralnego To jest pilna sprawa
Nie jesteśmy specjalistami! Cherit zna około... ile km? Ch: Blisko 1000, może 800. W każdą stronę od osady. K: Proszę nie zrzucać tego na kark istotom astralnym. Doradzamy panu kontakt z pana Opiekunem bądź Opiekunką. Ch: Pan zdaje się słyszy o czymś po raz 1, i już jest pewien, ze to to. Tak nie można robić.
Trzeba by sprawdzic czy na swiecie są organizacje mogą być tajne które mogą sprawdzic maja kontrole nad mediami lub osobami z takimi zdolnosciami od zjawisk eksterioryzacji wiem co pisze!!! To jest to!!! to jest pilna powazna sprawa!!!
Nie jestem pewny, czy to istota astralna. Zresztą raczej demon prędzej. Astralni nie bawią się ludźmi. Proszę poznać Opiekuna. Organizacje? NIE POMOGĄ.
Jestem pewny ze to astralni są to media które potrafia takie rzeczy banda gowniarzy z takimi zdolnosciami wiem co pisze!!! To powazna sprawa!!! Pokazuja mi się obrazy widze blyski to ma ingerencje w moje serce umysl są organizacje od spraw eksterioryzacji na swiecie pan lepiej się na tym zna jak pan moglby mi znalezc namiar na takich ludzi to barzo pilne"
A oto e-mail:
"Witam, panie Michale! Zgodnie z obietnicą, przesyłam panu pomocne
materiały.
Na początek kilka linków z mojego... naszego bloga. Kilka linków, z
których można wysunąć ważne wnioski odnoście ezoteryki.
Ogólnie rzecz ujmując, wszystko o ezoteryce, w teorii i praktyce, co do
teraz wiemy, znajduje się w tym linku oraz w linku rozmowy niżej, pod
poradnikiem.
http://dziennikezoteryczny.blox.pl/2011/06/Poradnik.html
To stanowi tylko... hmmm... ciekawostkę:
http://dziennikezoteryczny.blox.pl/tagi_b/219349/OCHRONA-EZOTERYCZNA.html
http://dziennikezoteryczny.blox.pl/2011/09/Karolina-koniec-chyba-ale-lepiej-rzec-do-widzenia.html
http://dziennikezoteryczny.blox.pl/tagi_b/219769/PODEJSCIE-KOSCIOLA-DO-EZOTERYKI.html
http://dziennikezoteryczny.blox.pl/2010/10/Poczatek.html
http://dziennikezoteryczny.blox.pl/2011/08/Swiaty-ktore-poznalismy-do-tej-pory-osobiscie.html
http://dziennikezoteryczny.blox.pl/2011/07/Nieco-o-OOBE-i-moj-problem-z-Trzecim-Okiem-i.html
Tutaj ma pan, na dole, nasze rozważania nad moim zdrowiem psychicznym.
Co do ochrony ezoterycznej, należy korzystać z pentagramu i Większego
Klucza Salomona.
Czym jest pentagram, opisane jest w książce, którą dodam w
załączniku, podane tam będą także informacje o innych symbolach, i
proste rytuały.
Najbardziej polecałbym panu, dla ochrony przed dosłownie WSZYSTKIM,
Większy Klucz Salomona:
http://www.esotericarchives.com/juratus/aemeth_jhp_sl313s.jpg
http://a1.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/246708_100926203333759_100002491382113_4368_2681355_n.jpg
http://a6.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/250303_100926180000428_100002491382113_4365_4406002_n.jpg
Najlepiej narysowany na suficie, jak na obrazku w linku OCHRONA
EZOTERYCZNA. Jeśli wszedłby pan do wnętrza, poczuje się pan
beznadziejnie słaby, całkowicie wyssany z energii, lecz tyczy się to
także każdej istoty, która byłaby w pobliżu, lub połączona z panem.
Hipotetycznie.
Oto pentagramy. Pierwszy oznacza symbolikę pięciu żywiołów (Spirit -
Duch, nad innymi, wyższość ducha nad materią). Następny pentagram
służy do ochrony domu. Można, na przykład, narysować go na progu domu.
Wiem, jak to wszystko brzmi, ale symbole są najbardziej skuteczną formą
ochrony.
http://2.bp.blogspot.com/_sQzpVrL5Rjg/TQ-7namyGLI/AAAAAAAAAwM/dYGVoxeWjPY/s1600/pentagram2.gif
http://2.bp.blogspot.com/_oZxzo3Q6p1A/TJZMK87KdfI/AAAAAAAAAFw/l035SBp3-lI/s1600/Pentagram-of-Solomon.gif
Z Allegro, za parę złotych, może pan zamówić sobie wisiorek, lub
pierścień z tym symbolem. Powinien chronić równie skutecznie.
Sól kuchenna także ochrania człowieka przed niepożądanym wpływem.
Jeśli to nie poskutkuje, proszę odczytać na głos ten tekst:
"Tracked down the complete Rituale Romanum, the version
exorcists like to use when they have plenty of time.
Hope I’ll never need it."
Odnalazłem kompletny Rytuał Rzymski,wersja, której egzorcyści lubią
używać, gdy mają mnóstwo czasu. Mam nadzieję, że nie będę tego
nigdy potrzebował"
http://dziennikezoteryczny.blox.pl/tagi_b/219775/EGZORCYZM-Rituale-Romanum-CALY.html
KOŚCIÓŁ SUROWO ZAKAZUJE SAMEMU ODPRAWIAĆ RYTUAŁ EGZORCYZMU! Dodaję go
jednak jako ŚRODEK OSTATECZNY!
Jeśli linki, z jakichś przyczyn nie działają, proszę skopiować je do
notatnika, potem do przeglądarki.
Proszę to przestudiować, książkę, zawartość linków, potrenować
opisane techniki, pouczyć się. I mam nadzieję, wszystko się ułoży.
Pozdrawiam.
P.S: Proszę się modlić. To jest o wiele potężniejsze, niż wszystko, co tu opisałem..."
Ja ze swej strony, oraz koleżanka i kolega, których zaangażowałem w to, zrobiliśmy co się dało. Jakieś pomysły? Wykorzystałem każdy znany mi pomysł. O ile pan Michał je zastosował, oczywiście! Szczerze? Już mnie mierzi ta sprawa. Pan Michał wciąż tylko w kółko to samo mówi i pisze... :/
PANIE MICHALE! PROSZĘ DZIAŁAĆ!
I sorki, jeśli nie mogłem dać tych sms-ów.
Ostatnie SMS-y:
Wykorzystał pan w praktyce techniki medytacji i obudził pan swoje zdolności ezoteryczne, poznał pan Opiekuna? Użył pan symboli? Jeśli nie, PROSZĘ TO ZROBIĆ!
Jeżeli chodzi w mojej sprawie to sprawa się nie zmienia. To jest bardzo poważna sprawa!!! Coś mnie ciągle osłabia są ataki psychiczne na moja osobe. Próby przytrzymywania psychiki to bardzo niebezpieczne bały czas podróżuje samochodem. Nie moge się tego pozbyć. To jest godne uwagi. Myślę że odpowienie osoby powine się tym zająć. Widze błyski, coś potrafi ingerować w organizm człowieka na odległość. Uwarzam, iż może to prowadzić do najgorszego. Wiem co piszę. Jestem przekonany, że są to ludzie o takich zdolnościach którzy czują się bezkarni. Konieczne jest znalezienie kontaktu do osób o podobnych zdolnościach lub instytucjach które to sprawdza i które się tym zajęły. To jest pilna poważna sprawa!!! Jeżeli będzie pan miał jakieś informacje to proszę mi dać znać. Pozdrawiam i dziękuję.
Osoby, które by się tym zajęły? Koleżanka i kolega skapitulowali, ja... MY daliśmy panu narzędzia. Chcesz nakarmić człowieka, daj mu rybę. Chcesz, by nie był nigdy głodny naucz go łowić. My panu daliśmy wędkę, a nawet kuter z sieciami. I bynajmniej nie wyolbrzymiam. Proszę zacząć DZIAŁAĆ!
Dziękuję za informację. Tutaj mam do czynienia z osobami z zdolnościami paranormalnymi telepatii wpływania na organizm ludzki bez kontaktu wzrokowego. Wiem co piszę!!! Żeby się tego pozbyć muszę dotrzeć do osób o podobnych zdolnościach. Pozdrawiam.
Taak... wiecie, kto to ujął pięknie? Moja najlepsza przyjaciółka, Anna. Chyba się nie obrazi za to, że tutaj to wkleję...
Ja.
Ja kończę pomaganie jednemu takiemu panu. Mam go już dość.
Ania
panu Michałowi?
Ja.
Z uporem maniaka powtarza wciąż to samo. Tak, jemu. Ale słuchaj! Dajesz mu jak na tacy ustalenia i techniki, które doskonaliliśmy, rozważania, które zebraliśmy przez 2 LATA! A on nic z tym nie robi. Więc dodam do tematu na masterminds.pl SMS-y, jakie mieliśmy między sobą, i napiszę jasno - KONIEC.
TUTAJ NAJWAŻNIEJSZY TEKST;
Ania
jak czytałam Twoją z nim rozmowę to miała wrażenie, że rozmawiasz z jakimś botem. Odpowiadał jak robot nie rozumiejąc pytania.
Ja.
Dokładnie! To dobija!
Ania
no to rzuć to w cholere.
Ja.
I właśnie chcę to zrobić.
Ania
ok
Ja.
Mam na masterminds.pl sporo na różne ciekawe tematy, jakbyś chciała.
Ania
narazie nie, wracam do pracy
Ja.
Pisałem to dobre 2 godziny, 16 stron. Ale warto było.
PANIE MICHALE! Jeśli pan tu wejdzie, proszę nie mieć do mnie żalu, ale ja MAM KOMPLETNIE DOŚĆ PANA SPRAWY.
To bezcelowe... Dałem panu jak na tacy ustalenia i techniki, które doskonaliliśmy, rozważania, które zebraliśmy przez 2 LATA! A pan NIC Z TYM NIE ROBI. Tylko w kółko, w kółko, w kółko to samo... Powiem panu po prostu - TO JUŻ NIE JEST "GODNE UWAGI", jak pan lubi z uporem powtarzać.
Widział pan Ouroborosa? Pan jest jak ten wąż - ciągle, ciągle i ciągle w kółko zjada pan "ogon" swojej sprawy, by zacząć ją od nowa, jakbym ani ja, ani Jan, ani Beata, jakbyśmy nic nie zrobili. no i oczywiście Cherit. Dlatego powiem panu tak - JA ZROBIŁEM WSZYSTKO, CO MOGŁEM. Ale pan moim zdaniem nie zrobił NIC.
Naturalnie, po kontakcie na gg, pomożemy skuteczniej, bardziej empatycznie, z pominięciem suchych faktów, lub przedstawimy je bardziej przystępnie. Pozdrawiamy.
Ja kiedys miewalem podobne objawy jakie teraz mam ale przedtem to bylo dziwne uczucie zawsze jakbym ciągle bym byl na skraju smierci ale odkiedy sie przeprowadzilem to czulem tylko kazdego dnia jakby cos sie zblizalo az w koncu zaczolem sie tak samo czuc jak wtedy ale sie na szczescie uspokoilo troche teraz mam uczucie tylko obecnosci czegos ^^ jak nie wierzysz to opisze ci wygląd czasem jest widac zaraz po tym jak mnie obudzi potem znika i cos mamrocze kolo mnie czasem slychac jak chodzi ale to szczegół .
w te wakacje bylem u kuzyna i bylo golym okiem widac jak cos chodzilo po pokoju raz prawie dostalem w glowe ladowarką od telefonu :D
Michal cos mówil o manipulowaniu powiem ze tylko da sie podsuwac pomysly telepatycznie . Jak chce kims sterowac to tylko jakąs dziwną gatką i koles nawet nie wie kiedy mu to kazalem :D ale ten talent raczej sie nie zalicza do tego tematu.