W jaki sposób mozna sie skontaktowac z diabłem lub demonem?
Dodał: Anonimowy | Dnia: 31/08/2011 | Wyświetleń: 978
- Tak jak w treści:
W jaki sposób mozna sie skontaktowac z diabłem/demonem?
Proszę o odpowiedz :)
Dziękuje za wszystkie odpowiedzi
Zasugeruj link do strony związanej z tematem.
Wyszukaj
Logowanie
TOP 3 Masterminds
-
Punkty: 859
Wątków: 25 | Komentarzy: 1509
-
Punkty: 484
Wątków: 35 | Komentarzy: 706
-
Punkty: 467
Wątków: 67 | Komentarzy: 344
Mastermind Statystyki
- Wątki: 1076
- Komentarze: 7081
- Użytkownicy: 752
Pytania życia użytkowników.

człowiek to brzmi dumnie

Master Cytat

A ten, który posiada wiedzę, nie będzie narzekał.

Syr 10,25
Do MasterMind-ów
Bardzo, ale to bardzo prosimy o wpisy poprawne gramatycznie i ortograficznie!
masterminds.pl to serwis społecznościowy, który ma
kształcić a nie
uwsteczniać!
Pamiętajcie o tym.
"po co chcesz to zrobić"?
bez urazy ale takie działania są lekkomyślne i irracjonalne z punktu widzenia zdrowego rozsądnego człowieka ;)
co prawda cherit nie odp na twoje pytanie i dobrze bo nie powinno ci to do niczego być potrzebne.
Autorze, chcesz coś osiągnąć na polu ezoteryki? Nie potrzebujesz do tego demona! Wystarczą te rady:
"Rytuały magiczne
Wszelka skuteczna magia, bez względu na jej pochodzenie, opiera się na trzech podstawowych rzeczach: wyobraźni, emocjach
i odczuciach, jakie w sobie powinien obudzić mag. Zaangażowanie
w proces tworzenia musi być prawdziwe. Efektów nie uda się
osiągnąć za pierwszym razem, tak więc cierpliwość i jeszcze raz
cierpliwość i wytrwałość to główne zadania stojące przed magiem.
Bez nich żadne działania nie mają sensu.
Emocje – tworzą kanał pomiędzy magiem, a tym co tenże mag
przywołuje. I muszą to być prawdziwe emocje pochodzące z serca.
Musi to być wręcz namiętność w sensie pragnienia, które nie
nakłada absolutnie żadnych ograniczeń. Musi być wręcz
bezgraniczny entuzjazm do wykonywanych czynności. Bezgraniczne skoncentrowanie się, czucie tego całym sobą. Musi powstać szczególna więź, tym silniejsza, im silniejsze są emocje. Emocje i ich skoncentrowanie na tej jednej sprawie to podstawa każdego działania magicznego. Mówiąc obrazowo - to emocje napędzają wszystkie działania magiczne. Im mocniejsze, tym lepiej.
I koniecznie muszą być jak najbardziej prawdziwe. Udawane nie
przyniosą efektów.
Wyobraźnia – mag powinien sobie wyobrazić efekt swojego działania we wszystkich, nawet najdrobniejszych szczegółach. I to musi być dopracowane niezwykle dokładnie. Nie wystarczy wyobrazić sobie w zarysach, to muszą być szczegóły, takie jak kolor, odczucie w dotyku, ciężar, itd. Tu trzeba niezwykle dokładnie zwizualizować sobie każdy, najdrobniejszy nawet szczegół. Nie może być moyw o pobieżnym traktowaniu wizualizacji. Musi to być skupione na określonym celu, tak realne jakby już było rzeczywiste, prawdziwe. Tak jakby to już było tuż przed nim.
Odczucia - żeby spowodować faktyczne zaistnienie pożądanych
warunków, trzeba w sobie wytworzyć odczucie, wrażenie, że cel
został już osiągnięty, a stworzone w wyobraźni obiekty są
rzeczywiste. Jednym słowem, wytworzyć odczucia autentyczne, takie same jakie towarzyszą nam np. po osiągnięciu jakiegoś sukcesu.
Musimy poczuć wszystko dokładnie, wręcz fizycznie, każdą cząstką
ciała. Musimy czuć wdzięczność, że to się już stało.
Innym ważnym czynnikiem jest samo nastawienie psychiczne
i fizyczne maga. Mag nie powinien zakładać, że cokolwiek może się
nie udać. Musi być absolutnie pewien, że jego działanie zakończy się sukcesem! Nie może sobie nakładać absolutnie żadnych ograniczeń wynikających z logicznego punktu widzenia! Nie można się zniechęcać!"
A w szczególności Autor powinien przyswoić sobie to:
"Magiczna ettyka
Przystępując do czynności magicznych nie możemy zapominać
o etyce, jest to zarazem swoiste BHP każdego maga. Bez znajomości i poszanowania podstaw nie radzę przystępować do zabaw z magią. Może to być szkodliwe zarówno dla innych, jak i samego maga. Dla własnego bezpieczeństwa przestrzegaj podanych niżej „przepisów”.
- nie krzywdź nikogo, nawet jeżeli wydaje Ci się, że działasz w dobrej
wierze;
- nie próbuj mścić się na kimś za pomocą magii;
- nie pomagaj nikomu bez jego zgody, nie narzucaj sie;
- nie rzucaj uroków, możesz trafić na maga lepszego od siebie;
- magia nie jest łatwym sposobem na rozwiązywanie problemów;
- wszystko, cokolwiek wysyłasz w świat, kiedyś do Ciebie powróci,
zastanów się więc, co wysyłasz;
- działaj tak, by wszystko odbywało się bez szkody dla kogokolwiek;
- nie próbuj wymuszać na naturze zmian typu trzęsienie ziemi,
kwiaty w lodzie itd. Szkoda Twojej energii.
Pamiętaj o tym, że w magii obowiązują zasady, między innymi coś
w rodzaju zemsty karmicznej, tzn. zło wraca do właściciela, działając na zasadzie reakcji. Tzw. Prawo Troistości lub Prawo Trzech oznacza m.in., że zło wraca zwielokrotnione. Nie ryzykuj! Nie rób też doświadczeń z przywoływaniem złych mocy, by były na Twoich usługach, nie igra się z ogniem!"
Ch: Hmmm... To prawda, Autor zdaje się nie wiedzieć, na co się naraża. Na przykład, przywołując demona, może przy tym zostać rozerwany na strzępy, otworzyć niestabilny portal, zostać zranionym, albo stracić zmysły. Naturalnie, nie zabezpieczałby się, rysując Większy Klucz Salomona na suficie, czy nie obsypując pentagramu naokoło solą, nie... pozwoliłby demonowi zwyczajnie wejść. Lekkomyślność i czysta głupota. A przywołanie demona? Proszę, pan Aleister Crowley był w tym mistrzem, jak i biblijny król Salomon. Jednak oni wiedzieli, co robią. Wiedzieli, czego chcą. I.. dostawali to, owszem. Ale byli potężnymi adeptami, a w przypadku Crowleya, odsyłam was do jego biografii, on był Antychrystem, największym magiem XX wieku. Tyt, Autorze, nie możesz się z nimi równać. Oni byli potężni. Crowley, Hitler, Salomon... autor Necronomiconu. Jak on miał?
K: Oryginalną wersję Necronomiconu, znaną jako Kitab Al Azif, napisał w Damaszku, w roku 730 n.e. Arab o imieniu Abd al-Azrad - badacz magii, astronom, poeta, filozof i naukowiec. Urodził się około 700 roku n.e. w Sannie, w Jemenie. Zanim napisał TO - wskazał z pogardą na otwartą przed nim kopię Necronomiconu. - odwiedził ruiny Babilonu, był w Memfis i na pustyni w Arabii. Abd al-Azrad zginął w roku 738 w Damaszku, pożarty przez niewidzialnego demona.
Po więcej informacji o Hitlerze, Vril, ezoteryce, Necronomiconie odsyłam do swojej książki.
Ch:Podaj linka. Wracając do autora Necronomiconu, nawet tak potężny człowiek nie ustrzegł się przed demonem. Został przez niego pożarty w środku dnia na ulicy. A on był wielkim adeptem, przyznać trzeba. Skoro napisał księgę będącą skarbnicą wiedzy Ciemnej Stronie Mocy, jak lubię to określać.
http://dziennikezoteryczny.blox.pl/2011/09/Moja-powiesc.html
K: Nawiasem mówiąc, demona nie przechytrzysz, chyba, ze zamkniesz go w pentagramie, kręgu z soli lub wewnątrz Większego Klucza Salomona (obie wersje - z pentagramem i ze skorpionem) działają tak samo, wysysają moc z każdej istoty wewnątrz. Obrazowo? Wchodzisz do środka symbolu i zaczynasz się czuć śmiertelnie zmęczony. Coś jak odwrotność miejsc mocy, które pobudzają ludzi, dając im swą energię (Kamienny Krąg w Węsiorach, na przykład).
Ale dobra, powie ktoś sobie "Przechytrzę demona, poproszę o nieśmiertelność, więc nie weźmie mi nigdy duszy!" Taak... może i będziesz nieśmiertelny, ale twoje ciało będzie nadal się starzeć, i, mimo prób samobójczych, skończysz jako żywy trup na wieki. Chciałeś nieśmiertelności od demona? To masz! Kosząca perspektywa? Nie dla mnie!
Podsumuję - chcesz coś osiągnąć? Zacznij od małych rzeczy. Jeśli już będziesz doświadczonym adeptem, możesz spróbować kontaktu z demonem. Ale do tego potrzeba wiedzy, umiejętności i rozsądku.
Tych trzech brakuje Autorowi wątku. Pozdrawiamy.
może to brzmieć trochę irracjonalnie/bajecznie ale słyszałem kiedyś o takim czymś tzw "magii"
każda myśl jest energia(neurony itp. mózg to taki transformator), każda myśl wywołuje falę energetyczną wokół nas. coś na zasadzie dźwięku lecz nie bez drganie cząsteczek lecz przez fale elektro-magnetyczną.
autorzy tej teorii wierzą że wszystko zależy od nas.
jeśli coś mocno pragniemy i myślimy o tym cały czas to tak jakby przyciągniemy to do siebie, w końcu to dostaniemy, jak w sferze uczuć i materializmu, np samochód, lub zawrzemy nowe znajomości itp.
"Słowo godforma dzieli się na dwa słowa "god" i "forma", czyli jak nazwa wskazuje jest to forma Boga. Czyli z tego możemy wywnioskować, że to po prostu wszyscy Bogowie jacy zostali stworzeni przez naszą wiarę i jacy mogą zostać stworzeni przez naszą wiarę. Krótko mówiąc osiąganie naszego celu przy pomocy godform polega na pomodleniu się do odpowiedniego boga o odpowiednią rzecz złożenie mu darów, a po dokonaniu się tego o co prosimy zmienienie sobie Boga na takiego jaki odpowiada naszym celom. A czemu? Bo według magii chaosu to bogowie zostali stworzeni przez nas, czyli to my nimi władamy i możemy żądać od nich co chcemy, gdyż w nich jest zawarta wiara setek ludzi którą my możemy wykorzystać by podsycić swoją. "
Cytat z: http://www.tajemniczy-swiat.pun.pl/godformy-202.htm
Nawiasem mówiąc, wzbiera we mnie gniew gdy czytam tak bluźniercze rzeczy. Ch: We mnie też, ale chcę wyjaśnić, o co mi chodzi. Chodzi mi o to, że niektórzy wierzą, iż nasze modlitwy to także, w pewnym sensie jest działanie twórczej wizualizacji na nas samych. Nie jest to jednak prawdą. Modlitwa jest modlitwą, a twórcza wizualizacja jest twórczą wizualizacją.
To, co mówisz, fale mózgowe, fale elektromagnetyczne wokół ciała... energia, krótko mówiąc, którą potrafimy działać wokół siebie, nieświadomie, lub świadomie, czy przekształcając ją w energię mechaniczną, czy w emocje... jakkolwiek by nie myło, nasze myśli, czyli też nasza energia, emocje, uczucia, dusza, nastrój i aura, ścisłe ze sobą splecione, oddziałują na nasze otoczenie. Jak wiele razy ty, gdy miałeś zły dzień, psułeś go innym, lub gdy ty promieniowałeś, to dobre słowo, promieniowałeś dobrym humorem, innym się on poprawiał? Tak, to właśnie to, co mówisz. Myśli, energia.
http://wibracje.wordpress.com/2009/03/23/tworcza-wizualizacja/
A czy chcesz się skontaktować z diabłem? Proszę Cię, nie słuchaj już Radia maryja... Szatan nie będzie Ci nic dawał, bo go nie ma. Broń boże nie ubliżam tu nikomu! [Tak, to ironia] A jak został stworzony człowiek? Nie ma jednoznacznej wypowiedzi. Respektuję 2 teorie. Ewolucja - teoretycznie. Jest brak jednego ognia. I teoria z książki Vana Helsinga Jana - "Ręce precz od tej książki". [dzięki, Krzysiek, za ten tytuł]. Jeśli ktoś ma ochotę - http://view.samurajdata.se/rsc/af06a001/ - Można czytać on - line.
opowiem ci piękną historyjke :D okey
byla kobieta która za wszelką cenę chciala byc slawna pewnego dnia spotkala rano męszczyzne który z nią podpisal kontrakt potem spowrotem zasnęla, po obudzeniu myslala ze to tylko sen ale dostala slawe i pieniądze. Po upływu nie do konca 10 lat zachorowala niby wylądowala w szpitalu uznana jako smiertelnie chora dnia kiedy uplynęło dokladnie 10lat przyszedl do niej ksiądz na odwiedziny.
Był wieczór kiedy dotarł po upływie pewnego czasu nagle wszystkie urządzenia zaczeły wariowac szafy sie walaly itd. potem ksiądz zaczął sie modlic pocjętka wyleciala pod sufit i tam chwile byla sie kręcila lamala itd (dziwne rzeczy sie z nią dzialy) kiedy ksiądz przestal sie modlic (skonczyl całą modlitwe) nagle wszystko ucichlo kobieta wrócila na luzko zywa choroba zniknęła wszystko wrócilo na swoje miejsce. niby happy end hehe. kiedy wrócila do domu juz z niego nie wyszla zywa
Po przeczytaniu tej historyjki powinieneś wiedziec dlaczego nie mozna zawierac paktów z diablem lub demonem bo są bardzo szczegółowi jesli chodzi o pakty i chodźby nie wiem co zjedzą dusze.
KONIEC :D